El. MŚ: Pora na finał!

Formalności, rozgrewka, sparing, trening… nazywajmy to jak chcemy. Spotkania ze Szwajcarią i Hiszpanią poszły zgodnie z planem zarówno dla Polek i Belgijek, które dziś wieczorem zmierzą się ze sobą w bezpośrednim pojedynku o zwycięstwo w turnieju eliminacyjnym do Mistrzostw Świata we Włoszech.

Chyba należy zrezygnować z określenia: „walka o Mundial”, ponieważ istnieje dość duża szansa, że obie reprezentacje pojadą do Italii na przełomie września i października. Jednak zarówno kibice, jak i zawodnicy najbardziej czekali właśnie na spotkanie rozpoczynające się dziś o 20:30.

– Polki to bardzo doświadczona reprezentacja. Będą miały także wsparcie publiczności, której z dnia na dzień przybywa tu coraz więcej. Dla mnie będzie to spotkanie szczególne, ponieważ występuję w Atomie Treflu Sopot, więc życzę obu drużynom awansu. Polska nie jest już dla mnie taka obca, jestem tu czwarty sezon. Czuję się zatem pewnie. – zapoiwada Charlotte Leys, kapitan belgijskiej reprezentacji.

O krótką analizę niedzielnego meczu pokusiła się także Valerie Courtois, libero reprezentacji Belgii: – Mamy przygotowane materiały wideo odnośnie Polek. Najlepiej będzie, jeśli dojdzie do pięciosetowego pojedynku, ponieważ znacznie przybliży to oba zespoły do awansu. Oczywiście bardzo chcemy zwyciężyć w niedzielnym spotkaniu, ale na szczęście mamy zabezpieczenie w postaci dobrego bilansu małych punktów. 

– Fajnie, że będziemy mogły zagrać przed pełnymi trybunami. Wiemy, że polscy kibice tworzą niepowtarzalną atmosferę, choć jednocześnie zdajemy sobie sprawę, iż w niedzielę będą przeciwko nam. Myślę, że nas to nakręci, choć pewnie niektóre dziewczyny będą nieco spięte od pierwszych piłek. Moim zdaniem to Polki są faworytkami, mają świetne przyjmujące: Glinkę i Werblińską. To inna drużyna niż podczas Mistrzostw Europy, więc to, że jesteśmy brązowymi medalistkami tamtej imprezy niewiele będzie niewiele znaczyło. – w takich słowach wypowiadała się jeszcze w piątek o reprezentacji Polski rozgrywająca reprezentacji Belgii, Frauke Dirickx.

Nasze reprezentantki niechętnie wypowiadały się o reprezentacji Belgii w piątek, gdyż wszystkie zapewniały, że „skupiają się na następnym spotkaniu z Hiszpankami”. Tuż po nim również były oszczędne w słowach wobec Belgijek.

Cieszę się, że widać po dziewczynach, że mają ochotę wygrać te kwalifikacje. Mamy ku temu możliwości, bo jesteśmy silnejszą drużyną od Belgii. Wierzę, że tak się stanie, zwłaszcza, że gramy u siebie, przed wlasną publicznością. – mówiła w sobotę Małgorzata Glinka-Mogentale.

– Mecze ze Szwajcarią i Hiszpanią służą głównie przygotowaniu pod najwazniejsze przeciwniczki, Belgijki. W niedzielę wszystko się roztrzygnie – wtórowała Katarzyna Mroczkowska.

Z kolei Katarzyna Anioł jako dobry znak traktuje pełną halę na niedzielnym meczu: – Podobnie było tu w 2009 roku na Mistrzostwach Europy i to przyniosło nam sukces. Jesteśmy tak zmotywowane, że nie ma mowy o żadnej dyspozycji dnia. Przyjechałyśmy tu wygrać cały turniej i tego się trzymamy. Belgijkom może być ciężko powtórzyć formę z Mistrzostw Europy, ale wszystko zweryfikuje parkiet. Niech wygra lepszy i mam nadzieję, że będziemy to my. – zakończyła.

Zanim na boisko wybiegną Polki i Belgijki, o 17:30 w meczu o 3. miejsce turnieju kwalifikacyjnego zmierzą się Szwajcarki i Hiszpanki, które zgodnie podkreślają, że pragną zwyciężyć przede wszystkim dla siebie. W meczach z silniejszymi rywalkami cieszyły się z każdej wygranej akcji, teraz zaś mają szansę zgarnąć coś więcej.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki

Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż.
Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta… Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał!
Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem – komentatorem sportowym.
Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach – na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam „za kulisami”.

http://sedzik.blox.pl