Poszukiwania nowego Zizou

W Mediolanie próbują wyciągać wnioski z dawnych błędów. Po fatalnej pomyłce, jaką było oddanie do Bordeaux rozkwitającego talentu Yoanna Gourcuffa, władze zespołu z San Siro postanowiły baczniej śledzić rynek francuski w poszukiwaniu utalentowanego rozgrywającego. Prawdopodobnie, aby zrehabilitować się w oczach tifosi i wyszukać nowego Zinedine’a Zidane’a.

W ten oto sposób na celowniku Milanu znalazł się Kevin Constant. Czy ktoś kojarzy tego 23-latka? Pewnie bardzo niewielu fanów znad Wisły wie o kim mowa. Pomocnik ten to bowiem Gwinejczyk urodzony we Francji, który do tej pory dał się poznać głównie miłośnikom francuskiej Ligue 2 w barwach Chatearoux. Od początku obecnego sezonu gra w Italii na wypożyczeniu w Chievo Werona. I szczerze mówiąc, jakoś specjalnie głośno o nim nie ma.

Constant nie należy do najmłodszych piłkarzy świata, nie jest też szczególnie wybitny jeśli chodzi o warunki fizyczne, szybkość, technikę czy inne umiejętności piłkarskie. Czemu więc ostatnio o nim głośniej, a Milan jest żywo zainteresowany wyłożeniem 5 millionów Euro w czerwcu, aby wykupić go z Chatearoux?

Trudno znaleźć dobrą i satysfakcjonującą odpowiedź na to pytanie. W obecnej chwili Constant przypomina mi najbardziej Johanna Vogela. Szwajcar miał podobną renomę i atrybuty i trafił ku zaskoczeniu wielu na San Siro. Zgodnie z oczekiwaniami sporej grupy pesymistów sukcesu nie odniósł. Gwinejczyk ma niestety spore szanse ten scenariusz powtórzyć, chyba że trener Allegri postawi na niego, odsyłając do głębszych rezerw doświadczonych Seedorfa, Ambrosiniego i Gattuso.

Dlaczego Milan chce się odmładzać zawodnikami nie najtańszymi i wcale nie najlepszymi? Czy w szkółce piłkarskiej ‚Rossoneri’ nie mają żadnego solidnego pomocnika? Czy doskonałe przykłady dane przez głównych rywali (Mariga w Interze, Melo w Juventusie) nie dają Gallianiemu do myślenia? Odpowiedzi na te pytania poznamy w okolicach letniego okna transferowego.


pubsport.pl