Powołania, powołania

Jak zawsze, gdy Franciszek Smuda powołuje kadrę, każdy ma pewne wątpliwości, co do danych piłkarzy, którzy akurat na zgrupowanie zostali powołani. Nie inaczej jest tym razem.

Wiemy, że Smuda nie lubi zawodników krnąbrnych i którzy ,,mają coś do powiedzenia”. Wiemy też, że Smuda często kieruje się swoimi sympatiami, a nie zawsze bierze pod uwagę formę zawodnika. Może, a nawet na pewno dlatego po raz kolejny powołania nie dostał Patryk Małecki. Że obaj panowie nie darzą się sympatią wiemy doskonale, ale kadrze przydałby się taki właśnie gracz zadziorny, waleczny(pozytywnie), potrafiący wygrywać Wiśle wiele meczów, może trochę krnąbrny. W każdym razie tą rundę zaczął świetnie. Strzela, dogrywa, jest takim motorem napędowym w cudzoziemskiej Wiśle. Poza tym zmienił się, zmienił się jako człowiek. Widać, że wszystkie wcześniejsze negatywne jego zachowania sobie poważnie przemyślał. Widać to u niego, chociażby z jego wypowiedzi.

Pewnego rodzaju problem pojawił się nam w bramce, gdzie zawsze był to chyba nasz najsilniejszy punkt. Teraz jednak Wojtek Szczęsny i Łukasz Fabiański są kontuzjowani, Artur Boruc ostro pokłócony ze Smudą, który nie ukrywa, że po prostu go już do kadry nie weźmie, a Kuszczak grzeje ławę mecz za meczem w Manchasterze United, więc nie ma zbyt wielkich podstaw by go powołać. Powołani są: Sebastian Małkowski(Lechia Gdańsk), Grzegorz Sandomierski(Jagielonia Białystok) i Przemek Tytoń(Roda Kerkrade). Żaden z nich zbyt dużego stażu w kadrze nie ma. Sebastian Małkowski ledwo co zadebiutował w Ekstraklasie, a już jest w reprezentacji. Grzegorz Sandomierski i Przemek Tytoń to na pewno bramkarze przyszłości, ale na razie chyba tylko przyszłości i nie porównywałbym ich do Szczęsnego, Fabiańskiego czy nawet Boruca, przynajmniej nie teraz. Ale na szczęście Wojtek Szczęsny na następne zgrupowanie już powołanie dostać powinien, bo jego kontuzja potrwa jeszcze około miesiąca, tylko czy wtedy to już nie Almunia będzie numerem jeden w Arsenalu?

Błąd to chyba również powołanie Rogera. Smuda na wszystko zarzekał się, że naturalizowanego brazylijczyka do kadry nie powoła. Jednak, jak to pan Smuda, Rogera do kadry powołał. No i były kopacz, min. Legii wszedł na boisku w końcówce meczu z Norwegią. Oczywiście jak to można  było się spodziewać rezerwowy AEK Ateny zagrał słabo i zdążył popisać się kilkoma niecelnymi kopnięciami. Właśnie, Roger zagrał tylko dwa pełne mecze w tym sezonie i tylko siedem razy wybiegł w pierwszym składzie. A Smuda swoje: ,,Roger jest w życiowej formie”- wypalił przed Norwegią nasz selekcjoner. No cóż, miejmy nadzieję, że następnym razem jego miejsce zajmie Patryk Małecki, jeśli utrzyma oczywiście dobrą formę.

Można mówić jeszcze, że mógłby być powołany Kazimierczak i jeszcze kilku innych i dobrych jak na polskie warunki grajków. W każdym razie, miejmy nadzieję, że kontrowersyjne, bo kontrowersyjne ruchy ,,Franza” wyjdą naszej reprezentacji na dobre…:)


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl