Pozamiatane

Zbliża się egzamin gimnazjalny, więc muszę się nieco ograniczyć i przyłożyć do niego (dlatego jeszcze przez tydzień moja działalność będzie nieco okrojona). Mimo tego nie można sobie odpuścić takich wydarzeń, jak Liga Mistrzów! Dziś na Santiago Bernabeu widzieliśmy dominację i zdecydowany krok w stronę półfinału Realu Madryt.

Prowadzący relację na żywo w Pubsport.pl Damian Ślusarczyk stwierdził, że ten rezultat to głównie „zasługa” Petera Croucha za tą czerwoną kartkę. Trudno się z tym nie zgodzić, bo wysoki napastnik Tottenhamu to dla mnie 40% siły ataku Kogutów (kolejne 40% to G. Bale, a 20% zostawiam na resztę). Dlatego Anglik żegnając się tak szybko się z tym meczem skomplikował sytuację całej drużynie. Nie jestem pewny, czy druga żółta kartka była słuszna, bo celem Petera była piłka, po prostu odrobinę spóźnił się z wejściem. Jednak to dobrze, że arbiter Felix Brych był konsekwentny w swoich decyzjach i np. za takie samo zagranie żółty kartonik ujrzał też Pepe. Kończąc wątek sędziowski, uważam, że Cristiano Ronaldo powinien zostać upomniany „żółcią”. Za dużo próbował wymusić fauli, przesadzał…

W pierwszej połowie przewagę miał Real, ale nie tak wyraźną, jak w drugiej. Kilkakrotnie rajdów lewą flanką próbował Gareth Bale, lecz samemu meczu się nie wygra, tym bardziej z Realem… Więcej sytuacji stwarzali Królewscy. Niewiele im brakowało, by już w pierwszych 45 minutach wpakować jeszcze gola lub dwa gościom. Choćby w 32. minucie po tym pięknym podaniu szczupakiem Ramosa do Adebayora.

W drugiej odsłonie meczu Koguty padły. Bale się zmęczył, jeszcze Pepe stanął mu na mięśniu – au! Zatem Spurs stracili prawie wszystkie możliwości atakowania. Zostali zmuszeni do bronienia się, a powiedzmy sobie szczerze, że mistrzami defensywy to oni nie są. Wcześniej porywali mnie dlatego, że ciągle grali do przodu zamiast się przejmować tym, co dzieje się w obronie. Przez to wszystko, podopieczni Jose Mourinho zaczęli się bawić. Tak naprawdę po drugiej bramce Emmanuela Adebayora, piłkarze Harry’ego Hedknappa zwątpili w siebie i jakby zgasli zupełnie. Do końca meczu na boisku istniał tylko Real.

Ponieważ gospodarze grali na luzie, łatwiej było im zdobywać ładne bramki. Śliczny strzał oddał Di Maria, ale chyba uderzenie Cristiano Ronaldo na 4:0 podobało mi się najbardziej ze wszystkich w tym meczu. Potwierdza się to, co często powtarzam – Cris potrafi zagrać świetne zawody, ale wtedy, gdy rywal jest słabszy. A dziś słabszy był. Czekam z niecierpliwością na podwójne (a może poczwórne?!) Gran Derbi, by móc potwierdzić lub zaprzeczyć mojej tezie.

Wydaje mi się, że w tej parze jest już wszystko jasne. Tottenham zaszedł i tak bardzo daleko, pokazali klasę, udowodnili, że należy się z nimi liczyć. Nawet Mourinho przed tym meczem powiedział, że jeśli jego drużyna przegra ten dwumecz, to Koguty zagrają w finale. Na to się jednak nie zapowiada.

Nie tak wyobrażaliśmy sobie to starcie, ale cóż… taki jest futbol. Mimo wszystko sądzę, że na White Hart Lane nie będzie nudno, bo przecież Królewscy się nie położą na boisku, a Spurs będą chcieli zostawić po sobie dobre wrażenie. Bez Petera Croucha będzie to trudne, ale według mnie mają szansę na remis w rewanżu.

 


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki

Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż.
Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta… Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał!
Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem – komentatorem sportowym.
Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach – na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam „za kulisami”.

http://sedzik.blox.pl