Przeciętna inauguracja PŚ dla Kowalczyk

Szwedka Stina Nilsson wygrała w Ruce sprint techniką klasyczną – pierwsze zawody PŚ w biegach narciarskich 2016/17. Justyna Kowalczyk odpadła w ćwierćfinale. 

Nadzieje polskich kibiców u progu nowego sezonu Justyna Kowalczyk rozbudziła piątym miejscem w porannych kwalifikacjach. Polka trafiła jednak do bardzo trudnego ćwierćfinału numer jeden, gdzie walczyć miała m.in. z Finką Parmakoski i Szwedką Nilsson, które to ukończyły eliminacje na „pudle”. Polka miała na trasie ćwierćfinału problemy, prawdopodobnie ze smarowaniem nart (na podbiegu wyskoczyła z torów) i dobiegła dopiero czwarta z dużą stratą do najszybszej Nilsson. Dawało to jeszcze nadzieję na awans z pozycji lucky loser, ale żadna z kolejnych narciarek, sklasyfikowanych na miejscach trzecich w swych wyścigach, nie mogła uzyskać lepszego rezultatu niż Justyna.

W drugim ćwierćfinale wszystko potoczyło się po myśli Polki – tylko zwyciężczyni była szybsza. Podobnie stało się w trzeciej serii, wygranej przez Norweżkę Oeberg. Czwarty wyścig także wygrała reprezentantka tego Skandynawskiego kraju, konkretnie Heidi Weng. Wygrała ona z duża przewagą, a czasy reszty uczestniczek były gorsze niż ten zanotowany przez Kowalczyk.

Dużym wydarzeniem był ostatni wyścig – wystąpiła w nim bowiem wracająca po przerwie macierzyńskiej Marit Bjoergen. Niestety właśnie w tej serii pokonana została Kowalczyk. Zrobiła to Szwedka Ingemarsdotter, walcząca do końca o drugie miejsce na mecie właśnie z Bjoergen.

Ostatecznie w finale znalazły się Weng, Biełorukowa i Biełowa z Rosji, Nilsson oraz Parmakoski. Najlepsza okazała się Nilsson, pokonując na mecie Weng. Na podium załapała się jeszcze faworytka gospodarzy – Parmakoski.

POWIEDZ O NAS SWOIM ZNAJOMYM:

Sponsor serwisu:
Damian Ślusarczyk
Założyciel PubSport.pl. 25 lat, mieszkaniec Kielc. Piłką nożną i sportem fanatycznie interesował się zanim przystąpił do pierwszej komunii. Pewnie dlatego teraz woli niedzielę spędzać na stadionie, a nie w kościele. Potrafi godzinami oglądać T-Mobile Ekstraklasę i jeszcze żyje. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/

Dodaj komentarz