Przed meczem o brąz mundialu szczypiornistów

Starcia reprezentacji państw byłej Jugosławii są w ostatnich latach stałym elementem turniejów rangi mistrzowskiej. Rok temu, podczas Mistrzostw Europy, Serbowie pokonali w półfinale Chorwatów, zaś w meczu o piąte miejsce Macedonia pokonała Słowenię. Dziś stawką meczu jest brąz Mistrzostw Świata. Zagrają ze sobą zespoły, które do półfinału były niepokonane. Słowenia i Chorwacja.

Udział Słoweńców w tej fazie turnieju może być lekkim zaskoczeniem. Aczkolwiek można się było tego spodziewać – układ drabinki był taki, że zwycięstwo w grupie C dawało względnie łatwą ścieżkę do czwórki. Może zastąpienie drugiej fazy grupowej rundami play-off zapobiegło kombinacjom, z pewnością wyłoni uczciwego mistrza, ale co do dalszych miejsc będzie można mieć wątpliwości. Bo tutaj niepoślednią rolę odgrywało losowanie.

Jedną z gwiazd reprezentacji Słowenii na tym turnieju jest z pewnością bramkarz Priomz Prost. Mimo, że gra dużo mniej od swojego kolegi Gorazda Skofa i jest właściwie jego zmiennikiem w bramce, to  kluczowych momentach on jest na boisku i nierzadko odbiera rywalom chęć do życia. W ofensywie największe spustoszenie sieje Jure Dolenec, który często rzuca zza dziewiątki, ale potrafi też wejść w strefę i rzucić, bądź podać do obrotowego – w klasyfikacji kanadyjskiej turnieju jest drugi mając na koncie 37 bramek i 23 asysty. Warto zwrócić też uwagę na szybkonogiego skrzydłowego Dragana Gajicia. Z powodu urazu nie grał w dwóch ostatnich spotkaniach, ale teraz wraca do gry. Czy będzie w pełni sił? Tego nie wie nikt. Ale karne będzie rzucał z pewnością, w tym turnieju czyni to bowiem znakomicie – 15 bramek na 17 prób.

Chorwatów do półfinału doprowadził Domagoj Duvnjak. W starciu z Duńczykami nie spisał się jednak najlepiej, co było jednym z głównym powodów porażki, a wręcz braku nawiązania walki w tym spotkaniu. We wspomnianej przed chwilą klasyfikacji kanadyjskiej zajmuje szóste miejsce – 33 gole i 25 asyst. Bardzo dobrze spisują się w tym turnieju także dwaj inni rozgrywający: Marko Kopljar oraz Damir Bicanić. W dobrej formie jest też dwóch Chorwackich skrzydłowych. Niestety z tej samej flanki. Ivan Cupić i Zlatko Horvat fenomenalnie biegają do kontr, są też gwarantem dobrej skuteczności z siódmego metra. W ataku pozycyjnym nie są jednak zbyt często wykorzystywani. Mało gry skrzydłami to kolejna przyczyna porażki w półfinale. W bramce Chorwatów stoi Marko Alilović – jeden z najlepszych przedstawicieli swojego fachu na świecie. I gra stosownie do tego miana. Na dodatek ma jeszcze świetną pomoc – Chorwacja zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji bloków. W grze z opartą na mocnej drugiej linii drużyną Słoweńców może to mieć niemałe znaczenie.

Faworyt tego spotkania wydaje się być oczywisty – są nimi Chorwaci. Jeśli zagrają w pełni skoncentrowani, wygrają. A jeśli będą wciąż myśleć o Duńczykach, może się to dla nich skończyć źle. Dla Słoweńców bowiem porażka w 1/2 finału tragedią nie była. I wciąż im bardzo zależy. Niemniej, moim faworytem jest ekipa Slavko Goluzy.

Mecz zostanie rozegrany dzisiaj o 19:00 w Palau Sant Jordi w Barcelonie.


pubsport.pl
Paweł Kazimierczyk
Wrocławianin, student Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. W styczniu 2010 rozpocząłem prowadzenie bloga olimpijsko.blox.pl. Grudzień tegoż roku przyniósł mi zaproszenie do PubSportu, kolejna zima zaowocowała z kolei przeniesieniem bloga do serwisu naTemat.pl, gdzie można mnie znaleźć pod adresem pawelkazimierczyk.natemat.pl. Pisuję o wielu dyscyplinach. Być może wygląda to tak, że myślę, że znam się na wszystkim, ale sądzę, że przeboleję taką opinię i będę robił swoje. Największe emocje wzbudzają we mnie zawody w których sportowcy występują pod barwami narodowymi, stąd też ogromna fascynacja imprezą jaką są Igrzyska Olimpijskie. Przy czym wobec tych wszystkich rozgrywek niemal zawsze w ślepej kibicowskiej naiwności wierzę w sukces tych pod biało-czerwonym sztandarem.
http://pawelkazimierczyk.natemat.pl