Przedwczesne ,,Kitos Hannu”

Tytuł nie jest przypadkowy, jeszcze tydzień temu kończący karierę Adam Małysz i jego kibice dziękowali Fińskiemu szkoleniowcowi za świetną pracę jaką wykonał z Polskim skoczkiem.  Okazuje się jednak, że to jeszcze nie koniec przygody Fina z polskimi skokami.

Tuż po ogłoszeniu przez Adama zakończenia kariery Lepistoe zastanawiał się nad trenowaniem Stocha. Kamil miałby zostać członkiem zespołu, który doskonale sprawdził się przy trenowaniu Adama. Kłopoty zdrowotne Lepistoe zdawały się przekreślać szanse na takie rozwiązanie. Dzisiejsze wydanie dziennika Helsingin Sanomat informuje jednak, że szkoleniowiec szybko wraca do formy i już niebawem wróci do Polski. Podobno jest już po rozmowach ze PZN, a umowa czeka na podpisanie. Prawdopodobnie nastąpi to pod koniec kwietnia, kiedy zaplanowano w związku przedstawienie raportów trenerów poszczególnych kadr podsumowujących sezon 2010/2011.

Zastanówmy się czy to dobre rozwiązanie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że tak, choć pewne znaki zapytania pozostają. Co stanie się jeśli stan zdrowia Lepistoe pogorszy się w trakcie sezonu? Może to oznaczać, że Kamil będzie musiał współpracować ściślej z asystentem Fina – Robertem Mateją. Dlatego też uważam, iż roczny kontrakt jaki podpisze Lepistoe będzie przygotowaniem Matei do objęcia fotela szkoleniowca całej kadry narodowej w 2012 roku. W kuluarach mówi się podobno, że Łukasz Kruczek jest już zmęczony i odejdzie po najbliższym sezonie. Miejsce dla Matei będzie, ale czy tego chcemy?



pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/