Przegląd prasy

Jest. Wraca. Po sugestiach kolegów i koleżanki z redakcji postanowiłem wznowić przegląd prasy. W niezmienionej formie, wciąż będę raczył Was ciekawymi, frapującymi tekstami z polskiej prasy i Internetu. 

Nie podarowałabym sobie, gdybym nie polecił Wam świetnych tekstów Michała Kołodziejczka z Rzeczpospolitej. Napisał prawdziwe sylwetki naszych gwiazd z reprezentacji i trenera Smudy.  Na prawdę świetna lektura, koniecznie przeczytajcie. Choć teksty są blokowane, to zdarza się, że blokada sama ustępuje. Ewentualnie można się zarejestrować i mieć dostęp do 25 tekstów na stronie rp.pl.

Śmierć matki Anny była tematem tabu. O tym, że zabił ją nożem ojciec Kuby na oczach 11-letniego chłopca wiedzieli piłkarze, kilku dziennikarzy. Ci, którzy pisali o tragedii na łamach, mieli u Błaszczykowskiego szlaban na wywiady.

O Smudzie TUTAJ

O Lewandowskim TUTAJ

O Błaszczykowskim TUTAJ

Ostatnio byliśmy świadkami dość dziwnego wydarzenia. Sławomir Peszko awanturował się z taksówkarzem, został odwieziony na izbę wytrzeźwień i został ? wyrzucony z kadry.  A przecież nie pił na zgrupowaniu, tylko z kolegą w święta. O absurdalnych decyzjach Smudy piszą Zarzeczny i Kołodziejczak.

Historia Peszki pokazuje, że można nie popełnić przestępstwa, a zostać skazanym. Niestety, też przez Smudę, któremu Peszko zrobił w Lechu nazwisko. Nie rozumiem, ale to jakaś obsesja – okazuje się, że Boruc to alkoholik (akurat ograł Milan), Żewłakow (maszeruje po mistrza z Legią), Peszko z Wasilewskim. Wyroki wydaje Smuda, którego częściej widziałem podpitego niż jakiegokolwiek innego trenera. Coś jest tu nie tak.

Ciekawy artykuł ze starego (dobrego) Newsweeka. O Canal + od kuchni i ich dobrej misji. Tekst opatrzony dobrymi zdjęciami i filmikiem. Polecam!

Kiedy 17 lat temu Canal+ wchodził do Polski, właściwie nie było koncepcji prezentowania piłki w telewizji nad Wisłą. „Chcieliśmy robić coś innego. Miało być fachowo, z otoczką, która nada zwykłemu ligowemu meczowi rangę wyjątkowości, ale też na dużym luzie i z humorem, który sprawi, że ludzie chętniej obejrzą mecz dwóch drużyn ze środka tabeli. Sport to przecież przede wszystkim rozrywka.

Są piłkarze, którzy lubią wypić, są też głęboko wierzący.

Swoje przywiązanie do religii, czy np. do postaci Jana Pawła II, deklaruje wielu polskich piłkarzy, ale często to tylko stwarzanie pozorów, bo po czynach trudno byłoby szczególną inspirację wiarą – że wspomnimy tylko Patryka Małeckiego i Artura Boruca.
Ministrantami za młodu byli np. bracia Brożkowie czy stoper Korony Kielce, Krzysztof Kiercz. Trener Leszek Ojrzyński żartuje jednak, że na boisku młodemu obrońcy daleko do świętości. CAŁOŚĆ

O „egzotycznych” dla Polaków sportach ciekawie pisze Michał Kiedrowski z Gazety Wyborczej. Tym razem przypomniał sportowca, o którym niewielu z nas miało pojęcie.

Stan The Man” – tak brzmiał pseudonim Stanisława Franciszka Musiała, jednego z największych sportowców polskiego pochodzenia wszech czasów. Całą karierę grał w St. Louis Cardinals. Zaczął w 1941 r. – skoczył po 22 sezonach – w 1963. Była to niezwykła sportowa kariera.


pubsport.pl
Bartosz Śliwicki

Uczeń gimnazjum, mieszkaniec Sompolna, fanatyk sportu. Lubi futbol w najwyższym wydaniu, ale nie gardzi biegami i skokami w zimę. Często ślęczy nad tenisem, namiętnie śledzi poczynania Radwańskiej i Janowicza. Pseudo-erudyta, nieokrzesany humanista, ministrant, ironista, leń i naczelny krytyk wszystkiego. Gustujący w refleksyjnych filmach oraz Depeche Mode. Żarliwy entuzjasta reportaży i Jerzego Pilcha.