Przełamanie Lewandowskiego

Robert Lewandowski przeżywał w tym sezonie różne momenty. Raz był chwalony, drugi nie, trzeci raz znów był, ale takiej serii krytycznych wypowiedzi pod jego adresem jeszcze nie widziałem. Bardzo często odwiedzam stronę Borussi, a tam przed każdym meczem kibice BVB, przynajmniej Ci Polscy są przerażeni, że Lewy kolejny mecz gra w pierwszym składzie. Z jednej strony krytyka ta była czasem słuszna- w końcu Lewandowski w wielu ostatnich meczach był jednym ze słabszych zawodników Borussen, to on często dostaje jedne ze słabszych not w drużynie i w końcu to on od 13 grudnia nie strzelił bramki. Ale czy potrzebna była, aż tak duża krytyka- moim zdaniem nie. Robert jest jeszcze bardzo młodym zawodnikiem, wciąż robi postępy.

W każdym razie, wczoraj zagrał naprawdę świetne zawody. Początek, świetnego meczu w wykonaniu Lewandowskiego nie zapowiadał, bo znów widzieliśmy ze strony Roberta kilka niedokładnych zagrań. Jednak z czasem dochodził do coraz większej liczby sytuacji, coraz lepiej kreował grę, aż w końcu ładnie przyjął sobie piłkę przed polem karnym klatką piersiową, bez zastanowienia uderzył po długim, z lewej nogi i Rensing został pokonany. W przerwie Klopp nakazał swoim piłkarzom grać jak najwięcej piłek do Roberta, bo ma potencjał i to on jest tą klasyczną „10”, która ma kreować grę. No i rzeczywiście, zdecydowanie więcej piłek przechodziło przez Lewego i on zaskakująco dobrze wywiązywał się ze swoich zadań. Praktycznie  nie było akcji, żeby Hajto, albo drugi z komentatorów stacji Eurosport 2 komentujących to spotkanie(szczerze- nie pamiętam nazwiska) nie wymienili nazwiska polskiego napastnika. Stworzył sobie naprawdę wiele sytuacji i chyba chociaż niektóre z nich powinien wykorzystać. Sporą zasługę w tym, że Lewy nie strzelił swojej drugiej bramki miał były bramkarz Bayernu Monachium- Michael Rensing, ale to w pełni nie usprawiedliwia  całego zespołu z Dortmundu, który mimo olbrzymiej liczby sytuacji nie strzelił drugiej bramki.

Mimo dobrego występu z Koeln, Lewy ma jeszcze przed sobą naprawdę wiele pracy, ale chyba też świetlaną przyszłość. Od Bariossa jest na razie gorszy i to w wielu aspektach, jednak gdy Paragwajczyk odejdzie(jest na to duża szansa, mówi się o zainteresowaniu min. Chelsea czy Realu) to właśnie Robert powinien być podstawowym napastnikiem BVB, no bo chyba po to wydano na niego te 4,5 mln.

Na koniec jeszcze słówko o Łukaszu Piszczku, który zagrał świetny mecz, kolejny świetny mecz. Jest to chyba w tym momencie największa gwiazda Polskiej piłki za granicą, mimo iż przed sezonem był typowany tylko jako uzupełnienie składu. Dziś jest(obok Lahma) najlepszym wg. mnie i nie tylko mnie najlepszym prawym obrońcą Bundesligi i na pewno Polska będzie miała z niego sporo pożytku na Euro 2012, w ogóle z całej trójki z Dortmundu będziemy mieć ogromny pożytek. W końcu to prawdopodobnie mistrz Bundesligi, jednej z najlepszych lig na świecie.


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl