Prześpij się zanim ocenisz…

Godzinę temu zakończył się mecz Polska – Niemcy. Historyczny, dramatyczny, fantastyczny, pechowy itp itd. Internet huczy od komentarzy – komentuje ciocia Gienia i komentuje Tomasz Wałdoch. Komentują starzy i młodzi. Każdy ma coś do powiedzenia. Ja napiszę tylko tyle – idźcie wszyscy spać, pogadamy jutro, na spokojnie.

Czemu? Ano temu:

Sławomir Peszko. Nota 7. – Jeżeli koledzy umieliby go lepiej obsłużyć, to miałby więcej sytuacji. Wspólnie z Lewandowskim tworzyli niebezpieczny duet. Dwie sytuacje, których nie wykorzystał idą na jego niekorzyść, ale trzeba podkreślił, że jednak do nich doszedł.

Tak, serio, Tomasz Hajto wystawił Peszcze za ten mecz siódemkę i napisał uzasadnienie sugerujące, że dostawał za mało podań od kolegów. Powiedzmy szczerze – Peszko zmarnował trzy stuprocentowe sytuacje, w tym dwie dwustuprocentowe. Jakkolwiek absurdalnie by to nie zabrzmiało tak jest. Robert Lewandowski podał mu idealne piłki. Trzy idealne piłki w przeciągu nieco ponad 30 minut. I co? Nico, bo Peszko nie był w stanie ich wykorzystać. Wazne że doszedł? Kurde po tych podaniach to nawet szanowny bloger Eurosportu by doszedł. Może nawet by do bramki trafił. Powyższa nota, a właściwie uzasadnienie sprawia, że nie mam zamiaru czytać więcej wpisów Hajty.

PS. zajrzyjcie do tego wpisu, serio Eurosport wpuścił tekst z błędami typu „szczęsny” itd. Tak się kończy pogoń za szybkim newsem. Proponuję wszystkim, dodać do tego miłego wieczoru drobny element chrapania, dobranoc.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/