PŚ w Soczi: wygrana Schlierenzauera, Polacy tłem

Gregor Schlierenzauer wygrał w Soczi konkurs skoków zaliczany do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Polacy zajęli odległe lokaty.

Pierwsza seria konkursu przez większość czasu nie stała na najwyższym poziomie. Na dobre próby przyszło czekać praktycznie do czołowej piątki Pucharu Świata. Spośród niżej notowanych zawodników, z dobrej strony pokazali się Niemiec Danny Queck (99 m), Reruhi Shimizu (99,5 m)  oraz Sebastian Colloredo – 100,5 m. Próba Włocha była pierwszą w konkursie ponad 100 metrów i na kilkanaście minut usadowiła go w fotelu lidera konkursu. Identyczną odległość jak on uzyskał Michael Neumayer, ale styl w jakim wykonał to podejście pozostawiał wiele do życzenia. W związku z niższymi notami Niemiec przegrywał zarówno z Colloredo jak i Japończykiem Shimizu. Włocha na prowadzeniu zluzował dopiero, startujący z 35. numerem Słoweniec Jaka Hvala (100 m). Od tego momentu rozpoczęły się lepsze skoki. Richard Freitag lądował półtorej metra dalej niż Hvala i wyszedł na pierwszą lokatę. Chwilę potem metr do jego wyniku dołożył Andreas Kofler.

Kofiego nie wyprzedził nawet obrońca Pucharu Świata, Anders Bardal. Norweg poszybował co prawda na 104,5 metra, ale kiepsko lądował i został surowo potraktowany przez sędziów. Taką samą odległość, w dużo lepszym stylu miał Gregor Schlierenzauer i to on zwyciężył w pierwszej serii. Lider PŚ – Severin Freund skoczył 3 metry mniej i plasował się na czwartym miejscu, ex equo z Thomasem Morgensternem.

Z Biało-Czerwonych najlepiej wypadł Dawid Kubacki lądując 150 centymetrów przed symboliczną granicą setnego metra. Drugim Polakiem, który zakwalifikował się do finałowej trzydziestki był Maciej Kot. Jego kwalifikacja długo wisiała jednak na włosku. Niespodziewanie przyniosły ją kiepskie skoki zawodników z czołowej dziesiątki – Norwegów Fannemela i Jacobsena oraz faworyta gospodarzy – Dimitrija Wassiljewa. Wszyscy wymienieni skoczkowie przedwcześnie pożegnali się z konkursem. Rozczarowaniem był też występ Czech Lukasa Hlavy, który skoczył 10 metrów niż w rekordowej próbie podczas wczorajszych kwalifikacji. Dawało mu to 17. lokatę na półmetku rywalizacji.

Wyniki Polaków w pierwszej serii (w nawiasie miejsce)

  • Bartłomiej Kłusek – 93,5 m – 109 pkt (47)
  • Krzysztof Miętus –  94 m – 110,7 pkt (43)
  • Maciej Kot – 97 m – 116, 9 pkt (27)
  • Dawid Kubacki – 98,5 m – 119,9 pkt (15)

Czołówka po pierwszej serii:

  1. Schlierenzauer 134,9 pkt
  2. Kofler 130,1 pkt
  3. Freitah 128,6 pkt
  4. Morgenstern 128,4 pkt
  5. Freund 128,4
****

W drugiej serii Maciej Kot skoczył pół metra bliżej niż w pierwszej i zakończył konkurs zdobywając 3 punkty do klasyfikacji generalnej PŚ. Z nisko notowanych zawodników świetny skok oddał Peter Prevc – 102 metry. Nie utrzymał się on jednak długo na prowadzeniu, bo  pół metra dalej lądował Andreas Wank. Obaj awansowali o sporo pozycji, gdyż kilkunastu kolejnych skoczków nie dało rady zbliżyć się nawet do setnego metra. Najsłabiej zaś wypadł Dawid Kubacki, uzyskując 93,5 metra Polak zleciał na ostatnią pozycję w klasyfikacji.

Dwunasty po pierwszej serii Andreas Wellinger po skoku na 99,5 metra został sklasyfikowany na pierwszym miejscu. Miał identyczną notę jak jego rodak Wank. Jakby mało było Niemców na czele, za chwilę 104,5 metra zapisał na swoim koncie Neumayer. Nawet niższe noty nie przeszkodziły mu w objęciu prowadzenia.

Prawdziwy popis dał plasujący się na szóstym miejscu Hvala. Mimo obniżonego rozbiegu, Słoweniec zaliczył 102,5 metra, co dało prowadzenie. Warto zaznaczyć, że w tym momencie zaczęło nieco mocniej podwiewać pd narty. Belkę zmniejszono też przed kolejnym zawodnikiem – Andersem Bardalem. Po uwzględnieniu rekompensat okazało się, że 101,5 metra wystarczyło mu do przeskoczenia Słoweńca.

Thomas Morgenstern skoczył dokładnie tyle samo, ale skakał z jeszcze krótszego rozbiegu, gdyż sztab austriacki skorzystał możliwości obniżenia belki na życzenie. Ten taktyczny zabieg nie wystarczył do pokonania lidera Pucharu Świata – Severina Freunda. Reprezentant Niemiec skoczył 105,5 metra. Przed próbami dwóch ostatnich zawodników Austriacy znów spróbowali obniżyć belkę. Kofler i Schlierenzauer skoczyli bardzo dobrze, ale tylko w przypadku tego drugiego wystarczyło to pokonania Freunda. Schlieri wygrał drugi raz w tym sezonie. Kofler stanął na najniższym stopniu podium.

Klasyfikacja końcowa:

  1. Schlierenzauer 270,7
  2. Frenud 265,4
  3. Kofler 264,8
  4. Morgenstern 259,7
  5. Bardal 256,7
  6. Freitag  255,9
  7. Hvala 250,4
  8. Neumayer 248,8
  9. Colloredo 247,1
  10. Shimizu 245,5

—-

28. Maciej Kot 231,2 pkt
30. Dawid Kubacki  230 pkt

***

Klasyfikacja generalna i kalendarz Pucharu Świata >>


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/