Reprezentacja Kolumbii. – Czyli co i kto?

Według aktualnego Rankingu FIFA są dopiero drużyną numer 54. W trwających właśnie mistrzostwach Ameryki Południowej trafili do Grupy A. Mieli w niej powalczyć o drugie miejsce z Boliwią i Kostaryką. Miejsce pierwsze zarezerwowano niejako z urzędu dla gospodarzy tegorocznego Copa America, czyli dla reprezentacji Argentyny. Faza grupowa właśnie dobiegła końca. Kolumbia wygrała swoją grupę.

Kim są piłkarze reprezentacji Kolumbii oraz ich szkoleniowiec? W jakich grają drużynach? W których ligach występują? Oto w szerokim skrócie, niepokonani w pierwszej fazie mistrzostw, reprezentanci drużyny narodowej Kolumbii.

Selekcjonerem reprezentacji Kolumbii od maja 2010 roku jest 55-letni Hernan Dario Gomez. Co ciekawe jest to jego drugie podejście do pracy na tym stanowisku. Po raz pierwszy został szkoleniowcem najważniejszej drużyny w swoim kraju siedemnaście lat temu. Na stanowisku objętym w 1994 roku wytrwał cztery lata, a więc do roku 1998 kiedy to ustąpił, po nieudanym starcie w Mistrzostwach Świata rozgrywanych we Francji . Rok po opuszczeniu wspomnianej posady objął funkcję selekcjonera Ekwadoru, z którym awansował do finałów kolejnych Mistrzostw Świata, które odbywały się w 2002 roku na boiskach Korei i Japonii. Dwa lata później, a więc w roku 2004 objął reprezentację Gwatemali, z którą jednak przez cztery lata pracy nic istotnego nie osiągnął. W sezonie 2008/2009 trenował w ojczyźnie drugoligowy wtedy zespół Independiente Santa Fe. Po niespełna rocznym odpoczynku od futbolu postanowił wejść po raz drugi do rzeki, która nazywa się reprezentacja Kolumbii.

Ustawienie wyjściowe jakie stosował Gomez w dotychczasowych spotkaniach można określić jako popularne w Europie 4-3-2-1. W zależności od przebiegu danego spotkania, klasy rywala i innych podobnych czynników drużyna przechodzi w schematy pokrewne, czyli 4-3-3 lub 4-5-1 a także 4-1-3-2.

Bramkarzem numer jeden w ekipie Gomeza jest Luis Martinez (29, 7-1A).
Aktualny mistrz Kolumbii z Once Caldas w latach 2006-2009 próbował swoich sił w drużynach tureckich, a mianowicie wędrował wówczas pomiędzy Sakaryasporem a Manisasporem, by ostatecznie, po rocznej przerwie od zawodowego futbolu, wrócić do ojczyzny.

Jednym z głównych czynników tak efektywnej gry Kolumbijczyków podczas trwającego Copa jest świetna gra pary środkowych obrońców.
Pierwszy z nich to zarazem kapitan drużyny, niesamowicie doświadczony były zawodnik francuskich Nantes i PSG, a obecnie piłkarz wielkiego Milanu Mario Yepes (35, 80-4A).
Drugim jest filar defensywy hiszpańskiego Atletico Madryt Luis Perea (32, 56A).
Ataki ze strony bocznych sektorów boiska zabezpieczają skrajni obrońcy, do których należy także częste podłączanie się do akcji ofensywnych swojego zespołu.
Z prawej strony biega podstawowy zawodnik SSC Napoli Juan Camilo Zuniga (25, 32A).
Z kolei lewą stroną broni oraz atakuje zawodnik grający na co dzień, również we włoskiej Serie A Pablo Estifer Armero (24, 24A) z Udinese Calcio. Warto podkreślić duże podobieństwo w stylu gry jaki prezentują na boisku obaj wymienieni zawodnicy, polegające przede wszystkim na doskonałym markowaniu gry na pozycji skrzydłowego oraz częstych ofensywnych wejściach w swoim sektorze boiska.

W drugiej linii bardzo ważną rolę pełni grający na pozycji defensywnego pomocnika Abel Aguilar (26, 26-4A). Na co dzień jest podstawowym zawodnikiem hiszpańskiego Herculesa Alicante, z którym spadł ostatnio do Segunda Division, jednak mało prawdopodobne wydaje się by pozostał w tej drużynie i nie zmienił klubu na lepszy. Wcześniej z powodzeniem, regularnie grał już m.in. w Xerez CD i Realu Saragossa.
Przed Aguilarem ustawieni są dwaj środkowi pomocnicy, odpowiadający przede wszystkim za rozgrywanie piłki i konstruowanie akcji.
W prawym sektorze środkowej części boiska operuje wschodząca gwiazda FC Porto Fredy Guarin (25, 31-1A). Uniwersalny, szybki i świetnie wyszkolony technicznie piłkarz drużyny mistrza Portugalii, który w zespole klubowym najczęściej pełni rolę skrajnego pomocnika, w drużynie narodowej ustawiany jest bliżej środka boiska.
Tercet środkowych pomocników uzupełnia zawodnik francuskiego Valenciennes Carlos Sanchez (25, 20A). Lewonożny wychowanek urugwajskiego Danubio Montevideo często wymienia się pozycjami oraz boiskowymi zadaniami ze wspomnianym Aguilarem.

W ustawieniu stosowanym przez Gomeza pomiędzy trójką wymienionych pomocników a środkowym napastnikiem biega po boisku para zawodników, których można sklasyfikować jako cofnięci napastnicy, ewentualnie skrzydłowi, a to wszystko w zależności od wymogów konkretnej sytuacji w danym meczu. W stosowanym także wariancie ustawienia z dwójką napastników grających w jednej inii, jeden z nich przejmuję rolę partnera nominalnego atakującego, a drugi cofa się do drugiej linii.
Tym drugim, cofającym się w takiej sytuacji jest podczas trwającego Copa Dayro Moreno (25, 20-2A). Zawodnik, który tego lata zmienił barwy klubowe i za 2.5 miliona euro przeszedł z kolumbijskiego Once Caldas do drużyny meksykańskiej Club Tijuana, w latach 2008-2010 grał również na Starym Kontynencie, lecz jego wybór był dość nietypowy i padł na Steauę Bukareszt. Po niepełnych trzech sezonach w barwach rumuńskiego klubu, wrócił do ojczyzny, by następnie przenieść się do wspomnianego Club Tijuana z Meksyku.
Zawodnikiem o nieco bardziej ofensywnych predyspozycjach jest najskuteczniejszy piłkarz beniaminka niemieckiej 1.Bundesligi, stołecznej Herthy Adrian Ramos (25, 19-2A). W drużynie klubowej nie tylko strzela regularnie bramki ale notuje także nie mniej ważne asysty. To ten zawodnik dał trzy punkty swojej drużynie w pierwszym meczu fazy grupowej przeciwko Kostaryce, strzelając jedynego gola w tym spotkaniu.

Ostatnim, najbardziej wysuniętym i najbardziej znanym zawodnikiem kolumbijskiej drużyny jest napastnik i największa obecnie gwiazda FC Porto Radamel Falcao (25, 30-9A).
Wychowanek Millionarios Bogota już jako czternastoletni chłopiec został wyszperany przez skautów wielkiego River Plate z Argentyny, gdzie jego talent rozwinął się do tego stopnia, że w wieku 22 lat podpisał kontrakt ze słynnym portugalskim klubem, a na konto ekipy z Buenos Aires trafiło około 5.5 miliona euro.
Jego bilans w drużynie mistrza Portugalii jest wręcz fenomenalny i mówi sam za siebie – w 50 meczach SuperLigi strzelił dla „Smoków” 41 bramek a przy kolejnych 11 asystował.
W zwycięskim spotkaniu z Boliwią Falcao był jedynym piłkarzem na boisku, który celnie strzelał a uczynił to dwukrotnie, dając Kolumbii dwubramkowe zwycięstwo i bezcenne trzy punkty.

W spotkaniu grupowym z Kostaryką w podstawowym składzie kosztem Carlosa Sancheza wybiegł zawodnik kolumbijskiego Desportes Tolima Gustavo Bolivar (26, 3A).
Natomiast z ławki rezerwowych we wszystkich dotychczasowych trzech meczach wchodził defensywny pomocnik niemieckiego 1.FSV Mainz Elkin Soto (30, 20-6A).
Po dwa wejścia na boisko, jako rezerwowi zanotowali z kolei dwaj napastnicy. Pierwszy to gracz angielskiego Wigan Athletic Hugo Rodallega (25, 40-8A). Drugim jest były piłkarz tureckiego Trabzonsporu, w którego miejsce sprowadzono do tego zespołu Pawła Brożka, a obecnie strzelający bramki dla argentyńskiego Racing Club de Avellaneda Teofilo Gutierrez (26, 10-2). Również dwóch zawodników wchodziło z ławki w tylko jednym spotkaniu. Przez niemal całą drugą połowę spotkania z Boliwią zagrał nominalny prawy obrońca włoskiego Udinese Calcio Juan Cuadrado (23, 7-1). Natomiast tylko jedną minutę w meczu z Argentyną spędził na boisku były stoper FC Sevilli, a obecnie meksykańskiego CF America Aquivaldo Mosquera (30, 19-1A).

Na swój debiut w tegorocznym Copa America wciąż czekają: dwaj występujący na co dzień w Kolumbii bramkarze, gracz Indepediente Medellin Breiner Castillo (33, 4A) i golkiper Millonarios Bogota Nelson Ramos (29, 0A), lewy obrońca CD Atletico Junior Juan Valencia (25, 4A), rozgrywający meksykańskiego CF Pachuca Yulian Anchico (27, 30-1A) oraz napastnik na co dzień również występujący w Meksyku, w zespole Jaguares de Chiapas Jackson Martinez (24, 8-3A).

Czy drużyna Hernana Dario Gomeza ma szansę na to, by odnieść sukces na argentyńskich boiskach? Szanse ma na pewno, ale mimo wszystko nie zbyt wielkie. O ile zwycięstwo z Peru jest w pełni realne, to już w ewentualnym meczu półfinałowym na drodze do finału stanie najprawdopodobniej nabierająca z meczu na mecz, coraz większego rozpędu Brazylia.
Poza tym jest jeszcze jedna ciekawostka na temat kolumbijskich piłkarzy. Otóż większość kadrowiczów to zawodnicy urodzeni w latach 1985-1987, którzy znają się doskonale, przede wszystkim z dwóch konkretnych reprezentacji młodzieżowych. W 2003 roku na Młodzieżowych Mistrzostwach Świata U-17 rozgrywanych w Finlandii, podopieczni Eduardo Lary doszli aż do półfinału, w którym już jednak nie sprostali późniejszym zwycięzcom turnieju, Brazylijczykom. Ostatecznie zajęli 4. miejsce po przegranym w rzutach karnych meczu o najniższy stopień podium przeciwko Argentynie.
Dwa lata później na Młodzieżowych Mistrzostwach Świata U-20 w Holandii w 2005 roku, większość zawodników znowu się spotkała, tylko że już nie pod szyldem U-17 lecz U-20. Początek mieli wymarzony, gdyż pokonali 2:0 Włochów. Potem pierwsze miejsce w grupie i awans do 1/8 finałów, gdzie na drodze stanęła Argentyna z Messim, Gago, Zabaletą czy Aguero, która i tym razem okazała się za mocna. Chociaż nie tylko różnica klas zdecydowała o porażce 1:2. Młodym Kolumbijczykom przede wszystkim zabrakło chyba szczęścia, tracąc drugą bramkę już w doliczonym czasie gry.
Dziś uczestnicy tych dwóch turniejów młodzieżowych tworzą fundament dorosłej drużyny narodowej Kolumbii. Jako młodzieżowcy ani razu nie potrafili pokonać w imprezie najwyższej rangi zarówno Argentyny jak i Brazylii.

Czy obecnie, jako dojrzali zawodnicy, w większości klasowych europejskich klubów, są już gotowi by stawić im czoła? W spotkaniu grupowym nie dali się ograć Argentynie notując cenny, bezbramkowy remis.


pubsport.pl