Reprezentacja Polski – podsumowanie piłkarskiego roku 2010.

W piątek nasza reprezentacja rozegrała ostatni, 14 mecz towarzyski w minionym roku. Postanowiłem napisać luźne podsumowanie gry naszej reprezentacji w roku 2010.

Jaki był ten rok? Patrząc na ranking FIFA, gdzie nasza reprezentacja zajmuje 71 miejsce (wg listopadowego notowania) uważam, że chyba jeden z najgorszych w naszej historii, ale i specyficzny bowiem od zakończonych eliminacji do Mundialu w RPA, nasi piłkarze grają wyłącznie mecze o nic, a wiadomo, że inaczej się gra o punkty, a inaczej springi choć trener Smuda wciąż powtarza, że każdy mecz jest ważny. Dla niego na pewno bo, gdzieś musi zobaczyć co nasi piłkarze potrafią. Na dzień dzisiejszy za wiele nie potrafią niestety. Trochę ponad rok temu Smuda objął kadrę w celu zbudowania drużyny na Euro 2012. Po roku, z przykrością stwierdzam, że jest w tym samym punkcie jakim startował rok temu ? choć kilku piłkarzy (jak Mierzejewski czy Sadlok) wychwycił z Ekstraklasy i dawał im sporo grać w minionym roku.Za rok o tej samej porze powinniśmy (w teorii) mieć grupę 25-30 piłkarzy (pewniaków Smudy), z których trener wybierze 23-osobową kadrę na Euro. Ostatnie pół roku przed turniejem powinno być poświęcone już tylko zgrywaniu zespołu, ćwiczeniu różnych wariantów gry i tworzeniu odpowiedniej atmosfery wokół kadry. O tym, jak tu dotrwam, napiszę za rok, a dziś skupię się na minionym roku.Co zapamiętałem z gry naszej reprezentacji w 2010 roku? Chyba jak większość naszą klęskę z późniejszymi mistrzami świata Hiszpanami 0:6 no i śrubowane rekordy naszej kadry: najpierw bez strzelonej bramki, a później bez zwycięstwa. Zacznę po kolei:2010Rozegrane mecze: 14Bilans: 4 zwycięstwa, 6 remisów i 4 porażkiBramki: 23 strzelone ? 24 stracone

17-23 STYCZEŃ

Nasza kadra udała się na wycieczkę do Tajlandii, gdzie zagraliśmy w turnieju o Puchar Króla. Najpierw ograli nas Duńczycy 3:1 (gol Peszki), a następnie bez problemów ogrywaliśmy: najpierw Tajlandię 3:1 (gole: Glik, Małecki i Robak), później najsłabszy Singapur 6:1 (gole: dwa Lewandowski, Iwański, Piotr Brożek, Nowak + samobój rywali).

3 MARZEC

Wygrane spotkanie2:0 (gole: Błaszczykowski i Lewandowski) w Warszawie przeciwko Bułgarii było ostatnim naszym zwycięstwem przed tą fatalną serią spotkań bez strzelonej bramki i zwycięstwa. Mecz był naprawdę dobry w naszym wykonaniu i mało kto się spodziewał, że na następne zwycięstwo Polaków będzie trzeba czekać 9 miesięcy.

29 MAJ

Pierwsze z trzech spotkań rozgrywanych w krótkim czasie w celu sprawdzenia kilku nowych zawodników. Rywalem była Finlandia, a mecz w Kielcach zakończył się remisem 0:0. Smudzie momentami podobała się gra, ale brakowało skuteczności.

2 CZERWIEC

Teoretycznie trudniejszy przeciwnik, ale wynik ten sam: 0:0 z Serbią. Mecz rozgrywany w Austrii przy bardzo trudnych warunkach atmosferycznych. Ponownie: gra się mogła momentami podobać, ale zabrakło skuteczności pod bramką rywali.

8 CZERWIEC

Miejsce: Murcia i ostatni test-mecz Hiszpanów, którzy parę dni później wylatywali na Mundial w RPA. Polacy dostali srogie lanie 6:0 – Hiszpanie pokazali szybki i skuteczny football, a nasi piłkarze momentami nie wiedzieli co się dzieje na boisku. Mistrzowie Europy bezlitośnie obnażyli nasze błędy w defensywie, a do tego nie dali nam możliwości na jakiekolwiek ataki.

11 SIERPIEŃ

Mecz w Szczecinie z Kamerunem (najsłabszym uczestnikiem Mundialu wg tabeli) miał być na przełamanie, czyli na zdobycie gola. Wynik: 0:3 dla Kamerunu, który pokazał nam czym jest siła afrykańskiej piłki. Polacy tradycyjnie nieskuteczni w ataku i bezradni w obronie bo wynik mógłbyś wyższy.

4-7 WRZESIEŃ

Powakacyjne zgrupowanie i 2 sparingi. Najpierw z naszym współorganizatorem Euro, czyli Ukrainą – mecz zakończony remisem 1:1 (gol Jelenia). Gra tylko momentami mogła się podobać, masa niewykorzystanych sytuacji w ataku, a do tego stracony gol w 92 minucie, gdy kibice już cieszyli się ze zwycięstwa.Kraków i kolejny już mecz na przełamanie, tym razem na zwycięstwo bo bramkę już strzeliliśmy. Po naprawdę niezłej grze Polacy przegrywają ze słabiutką w tym spotkaniu Australią 1:2 (gol Lewandowskiego). Goście tyle ile stworzyli sobie okazji podbramkowych, tyle wykorzystali, a później już się tylko bronili. Mecz mógł się zakończy lepszym rezultatem, ale Lewandowski nie wykorzystał rzutu karnego, a w ostatnich 20 minutach, gdy goście grali w 10-tkę Polacy znowu byli nieskuteczni.

10-12 PAŹDZIERNIK

Polacy zwiedzają świat, a tym razem lot za ocean. Najpierw spotkanie ze Stanami Zjednoczonymi zakończone remisem 2:2 (gole: Matuszczyk i Błaszczykowski), a 2 dni później taki sam wynik ? 2:2 z Ekwadorem (gole: Smolarek i Obraniak).Pierwsze spotkanie w Chicago mogło się naprawdę podobać, szybka gra, sporo sytuacji pod bramkowych, ale ponownie zawiodła obrona i nieskuteczny atak więc remi sprawiedliwy.Drugi mecz w Montrealu przeciętny, Polacy atakowali, a Ekwador strzelał gole z niczego. Spotkanie było szczególnym tylko dla kapitana polskiej drużyny Michała Żewłakowa, który w biało-czerwonych barwach wybiegł na boisko po raz 101 w karierze. Tym samym stał się rekordzistą pod względem ilości występów z orzełkiem na piersi.

17 LISTOPAD

Poznań i kolejny już mecz na przełamanie naszej reprezentacji. Przeciwnik ? Wybrzeże Kości Słoniowej i przed meczem wydawało mi się, że przebieg spotkania będzie przypominał mecz z Kamerunem. Tam Eto?o nas rozstrzelał, a tutaj mieli to robić Drogba z Kalou. Na nasze chyba szczęście obu snajperów Chelsea Londyn zabrakło, a nasi piłkarze po 8 kolejnych meczach bez zwycięstwa ucieszyli poznańską publiczność i wygrali 3:1 (gole: dwa Lewandowski i Obraniak). Tym razem to rywale zagrali jak my w poprzednich spotkaniach: dziurawa obrona i masa nieskuteczności w ataku. Polacy tym razem wykorzystali to co mieli, a ozdobą była bramka Obraniaka z rzutu wolnego.
10 GRUDZIEŃSpotkanie rozgrywane w Turcji w ??krajowych?? składach. Rywalem była Bośnia i Hercegowina, wynik już kolejny raz w tym roku remis 2:2 (gole: dwa Paweł Brożek). Gra momentami ładna, ale wróciła niesamowita nieskuteczność w ataku (sam Grosicki powinien spokojnie ustrzelić hat-tricka) i po raz kolejny potwierdza się, że Smuda nie ma w ogóle obrony – zwłaszcza środka.

Co piłkarską reprezentację czeka na początku roku 2011?

W lutym zgrupowanie z Portugalii i 2 mecze: najpierw (6 luty) w ,,krajowych”  składach z Mołdawią, a 3 dni później już w najsilniejszych z Norwegią.Ponad miesiąc później Polaków czekają 2 sparingi wyjazdowe: 25 marca z Litwą i 29 marca z Grecją

Kończąc już temat – nadal nie mamy kadry na Euro, a czasu coraz mniej. Mało tego, Smuda nadal nie ma chyba pomysłu na zestawienie obrony i pozycji bramkarza, choć na szczęście z bramkarzy mamy wybór (Fabiański, Kuszczak, Boruc, Tytoń, Sandomierski czy Szczęsny) o tyle z obroną będzie problem i to do samego końca podejrzewam. Chociażby z powodu dużej liczby kontuzji co zmusiło Smudę do wynajdywania z Ekstraklasy takich piłkarzy jak Wołąkiewicz, Celeban czy Kupisz. Z pozostałymi formacjami nie powinno być problemu o ile wszyscy będą zdrowi – głównie Błaszczykowski i Jeleń, bo to oni dość często borykają się z różnymi urazami.

Ostatni akapit – moje osobiste zdanie i tak jest takie, że na Euro 2012 rozegramy 3 spotkania (mecz otwarcia, o życie i o honor) i nie zmienią tego najlepsze wyniki sparingów (nawet planowany hit z Niemcami), bo nasza piłka jest bardzo daleko z tyłu i nie wyobrażam sobie, że nasi mogliby pokazać coś pozytywnego na Euro z takimi rywalami jak: Hiszpania, Niemcy, Anglia czy Holandia.


pubsport.pl
Hacker
?