2 centymetry – podsumowanie nocnej sesji lekkoatletycznej

Przed igrzyskami tę sesję polscy kibice mogli sobie zakreślić ze względu na pchnięcie kulą panów. Zwracał uwagę finał dwusetki panów – bo Bolt. Okazało się jednak, że to wszystko musiało ustąpić miejsca mało komu znanej kilka dni temu 20-letniej Suwałczance.

W sesji nocnej mieliśmy jedną niefinałową konkurencję z udziałem Polek. Półfinały pań na 800 metrów przyniosły nam huśtawkę nastrojów. Cichocka w pierwszym biegu była ostatnia, lecz chwilę później, w drugim, Joanna Jóźwik obiegła wszystkie rywalki na ostatniej prostej i awansował do finału. Ten w sobotę.

W finale kulomiotów mieliśmy dwóch naszych reprezentantów, którzy niestety głównie palili swoje pchnięcia. Bukowiecki nie zaliczył żadnej z prób i został sklasyfikowany na ostatnim, dwunastym miejscu. Majewski dwie pierwsze próby przekroczył umyślnie ze względu na słaby wynik. W trzeciej pchnął na 20,72, co dało mu szóste miejsce i awans do ścisłego finału. W nim nasz dwukrotny mistrz olimpijski wyniku i miejsca nie poprawił. Tymczasem niesamowite odległości zaliczał Ryan Crouser: 21,15, 22,22, 22,26, 21,93, 22,52, 21,74. Rekord olimpijski i złoty medal dla Amerykanina. Drugi był jego rodak Joe Kovacs (21,78), trzeci Nowozelandczyk Tom Walsh (21,36).

Drugim elektryzującym nas finałem był oszczep pań. Andrejczyk w pierwszej próbie rzuciła 61,82, a w dwóch kolejnych próbach nie poprawiła tego wyniku. Po chwili nerwowego oczekiwania okazało się, że starczyło to na ósme miejsce. Polka odpaliła dopiero w piątej próbie rzucając na odległość 64,78, co dało jej trzecie miejsce, które jeszcze w tej samej kolejce odebrała jej legendarna Czeszka Barbora Spotakova pobijając osiągnięcie Polki o 2 centymetry. W ostatniej próbie Polka znowu rzuciła bardzo dobrze, ale nie poprawiła swojego najlepszego osiągnięcia i skończyła olimpijski finał na 4. miejscu. Zwyciężyła Chorwatka Sara Polak (66,18), druga była Sunette Viljoen z RPA (64,92). Wynik Polki z eliminacji dałby w finale złoto, ale trudno mieć żal do naszej dwudziestolatki. Na tych zawodach poczyniła ogromny skok do przodu w swojej karierze. Żal tylko trochę, że nie ma medalu, że tak się wszystko dookoła poukładało. Dla Marii Andrejczyk – wielkie brawa!

Zakończyły się zmaganie dziesięcioboistów. Zgodnie z oczekiwaniami złoto dla Ashtona Eatona, który dorzucił jeszcze rekord olimpijski. Drugie miejsce dla Francuza Kevina Mayera, trzeci Damian Warner z Kanady. Paweł Wisiorek ukończył zmagania na 21. pozycji.

W finale 400 metrów przez płotki pań wyraźnie najlepsza okazała się Amerykanka Dalilah Muhammad. Drugie miejsce dla Dunki Petersen, trzecia z rekordem życiowym rodaczka zwyciężczyni Ashley Spencer. Dopiero na czwartym miejscu bieg skończyła Zuzanna Hejnova.

Dzień zakończył finał dwusetki panów. Tuż przed tym biegiem zaczęło niestety padać, przez co zamiast rezultatu nie z tej ziemi zobaczyliśmy jedynie znakomity – 19,78. A osiągnął go oczywiście Usain Bolt, który tym razem walczył do końca. Drugie miejsce zajął Kanadyjczyk Andre de Grasse, zaś trzeci, o grubość skóry na klatce piersiowej, był Christopha Lemaitre. I to Francuz wyglądał na najszczęśliwszego. Dominator europejskich sprintów sprzed paru lat zdawał się być już ze swoją karierą w odwrocie, lecz udało mu się w końcu zdobyć olimpijski medal pozostawiając za sobą prawie całą elitę zza oceanu.

POWIEDZ O NAS SWOIM ZNAJOMYM:

Reklama
Paweł Kazimierczyk
Wrocławianin, student Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. W styczniu 2010 rozpocząłem prowadzenie bloga olimpijsko.blox.pl. Grudzień tegoż roku przyniósł mi zaproszenie do PubSportu, kolejna zima zaowocowała z kolei przeniesieniem bloga do serwisu naTemat.pl, gdzie można mnie znaleźć pod adresem pawelkazimierczyk.natemat.pl. Pisuję o wielu dyscyplinach. Być może wygląda to tak, że myślę, że znam się na wszystkim, ale sądzę, że przeboleję taką opinię i będę robił swoje. Największe emocje wzbudzają we mnie zawody w których sportowcy występują pod barwami narodowymi, stąd też ogromna fascynacja imprezą jaką są Igrzyska Olimpijskie. Przy czym wobec tych wszystkich rozgrywek niemal zawsze w ślepej kibicowskiej naiwności wierzę w sukces tych pod biało-czerwonym sztandarem.
http://pawelkazimierczyk.natemat.pl

Dodaj komentarz