Rollercoaster na koniec roku w Atlas Arenie

Po długim i dramatycznym meczu w ramach 11. kolejki Orlen Ligi siatkarek drużyna Beef Master Budowlanych Łódź pokonała PGNiG Naftę Piła 3:2 (23:25, 25:20, 25:23, 23:25, 15:13). Tytuł najbardziej wartościowej zawodniczki spotkania przypadł łódzkiej przyjmującej, Natalii Nuszel.

Zarówno jeden jak i drugi zespół nie mógł przystąpić do gry w pelnym składzie. U gospodyń wciąż leczy kontuzję środkowa, Aleksandra Sikorska, zaś gościom w ostatniej chwili wypadła libero, Marta Kuchn-Jarek, która się rozchorowała. W jej miejsce pojawiła się Joanna Kuligowska.

Pierwsza partia była dość wyrównana, choć na samym początku łodzianki odskoczyły na 3 punkty (5:2 i 8:5) za sprawą Natalii Nuszel i jej zagrywki. Jednak tuż po I przerwie technicznej zespół gości doprowadził do wyrównania (9:9), a set przebiegał według zasady „punkt za punkt”. Po stronie gospodyń skutecznością popisywała się Anita Kwiatkowska mimo nie najlepszego przyjęcia w swoim zespole. Z drugiej strony siatki odpowiadała Magdalena Wawrzyniak, która znacznie wybijała się ponad przeciętność koleżanek z drużyny. Do stanu 20:20 inicjatywa leżała po stronie podopiecznych Adama Grabowskiego, lecz w końcowych fragmentach meczu sytuacja się odwróciła. Gospodynie zacinały się w ataku, nie potrafiły też postawić skutecznego bloku, co udało się rywalkom, które wygrały 25:23.

Drugi set miał początkowo podobny przebieg jak pierwszy. Znów od dobrej zagrywki zaczęła Natalia Nuszel, ale pilanki do remisu doprowadziły już przed pierwszą przerwą techniczną. Później zaczęła się zarysowywać niewielka (1-2 punktowa) przewaga łódzkiej ekipy za sprawą skutecznych bloków, do których najczęściej skakała Sylwia Pycia. Środkowa Beef Master Budowlanych popisywała się także wieloma atakami ze środka, co razem z punktującymi Natalią Nuszel i Anitą Kwiatkowską, co pozwoliło zakończyć partię wygraną 25:20.

10-minutowa przerwa lepiej podziałała na PGNiG Naftę, która rozpoczęła trzecią partię od prowadzenia, Utrzymywało się ono do I przerwy technicznej. W roli głównej wystąpiła Agata Babicz, ale później podopiecznym Wiesława Popika na skutek błędów własnych zdarzył się przestój i ze stanu 7:9 zrobiło się 11:9 dla gospodyń. Taki stan rzeczy trwał do II przerwy technicznej, przed którą znów zmieniło się prowadzenie. Tym razem to Budowlane gubiły się w poszczególnych akcjach i gdy na tablicy widniał wynik 17:19, wydawało się, że set padnie łupem dla pilanek. Tymczasem nastąpił kolejny zwrot akcji, pałeczkę ponownie przejęła Pycia, a na skrzydle wspomogła ją Dorota Ściurka i pozwoliło to łodziankom przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść (25:23).

W czwartej odsłonie ponownie lepiej wystartowały przyjezdne, a do tego rywalki sprezentowały im kilka punktów. Doprowadziło to do trzypunktowego prowadzenia (6:3, 8:5), ale znów sytuacja uległa zmianie po przerwie technicznej. Po kilku minutach było 9:9. Po długim okresie gry „punkt za punkt” pilanki znów odskoczyły, tym razem na 4 punkty (17:21). Jednak kolejny raz przytrafiła im się seria błędów, co sprawiło, że już po chwili obie drużyny miały na koncie 21 punktów. Łodzianki były bardzo blisko szczęścia – po ataku Pyci mieliśmy 23:22, ale po nieudanej próbie Ściurki zrobiło się 23:24. Następną akcję również wygrała PGNiG Nafta i o zwycięstwie musiał zadecydować tie-break.

Oczywiście w piątym secie również dochodziło do wielu zwrotów akcji. Już na samym początku pilanki wypracowały sobie trzy punkty przewagi (4:1), by później stopniała ona do jednego oczka (4:5), a przed zmianą stron powróciła do pierwotnych rozmiarów (5:8). Taki rezultat trener Wiesław Popik mógł zawdzięczać Agacie Babicz, Natalii Krawulskiej i Magdalenie Hawryle. Chwilę później było już 8:8, a następnie gospodynie zaczęły przejmować inicjatywę. Znów popracowały na siatce – blok i atak z krótkiej Sylwii Pyci oraz sprytne zagranie Magdaleny Śliwy wyprowadziły ich zespół na prowadzenie 11:9. To jeszcze nie był koniec. Faimie Rose Kingsley i Agata Babicz robiły co mogły zarówno w ofensywie, jak i bloku, co doprowadziło do stanu 12:12. Wtedy ciężar gry wzięła na siebie Dorota Ściurka, która zdobyła 13., a także potem 15., decydujący, punkt w secie, który jej klub wygrał do 13.

Beef Master Budowlani: Śliwa, Pycia, Kwiatkowska, Love, Trach, Nuszel, Durajczyk (L) oraz Ściurka, Cabajewska, Cabrera, Grajber
PGNiG Nafta: Kajzer, Kudakova, Paszek, Wawrzyniak, Kingsley, Babicz, Kuligowska (L) oraz Krawulska, Archangielskaja, Hawryła, Ward


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl