Ruch w górę

W piątkowych meczach T-Mobile Ekstraklasy Cracovia zremisowała bezbramkowo z Widzewem, a Polonia przegrała z Ruchem. 

Cracovia – Widzew 0:0

Wrodzona złośliwość nakazuje autorowi tekstu pozostawić ten mecz bez komentarza: wkleić składy i na tym zakończyć. Nad postawą Cracovii w całym sezonie i Widzewa w ostatnich kolejkach lepiej spuścić zasłonę milczenia. W pierwszej połowie najlepszą akcję przeprowadził ochroniarz na stadionie Cracovii. Gdy jeden z kibiców wtargnął na murawę, członek służb porządkowych efektownie zaskoczył go „od tyłu” i spokojnie wyprowadził z boiska. W TV tego nie było widać, ale podobno mężczyzna wszedł na boisko, by przekazać jednemu z graczy, co myśli o jego grze w meczu „o życie” dla Pasów.

Po przerwie zrobiło się trochę ciekawiej, ale gole nie padły. Miał okazję Widzew, miała Cracovia, ale ogólnie, na boisku rządziła piłkarska impotencja. Mecz zakończony sprawiedliwym remisem. Zastanawia tylko inwencja twórców serwisu ekstraklasa.tv, którzy znaleźli w tym meczu chyba z 8 sytuacji, nadających się do skrótów i do tego opatrzyli je przymiotnikami typu: świetne, kapitalne, wspaniałe. No normalnie czapki z głów…

Cracovia: W. Kaczmarek – Nykiel, Kosanović, Żytko, Puzigaca – Szeliga (79′ Bartczak), Suart, Boljević (58 Budziński), Visnakovs (63′ Grzelak), Ntibazonkiza – van der Biezen
Widzew: 
Mielcarz – Bartkowski, Duda, Bieniuk, Ł. Broź – Ostrowski (57′ Okachi), Panka, Pinheiro, M. Kaczmarek, M. Stępiński – (53′ Oziębała) – Matusiak (83′ Serwaciński)

Kontakty Świra za mecz:
Jakie jest najtrudniejsze zadanie na początek weekendu? Wyróżnienie piłkarzy za mecz Cracovia – Widzew. Właściwie, nie mam nic więcej do dodania. Kontaktów to tabelki też za dużo nie pododaję za dużo. Po jednym dla obu bramkarzy. W zasadzie to Kaczmarek i Mielcarz bardziej, moim zdaniem, zasługują na naganę niż nagrodę. To przez nich mecz z potencjalnego słabiutkiego 1:1 zmienił się w beznadziejne 0:0.

1 Kontakt:

Wojciech Kaczmarek (Cracovia) – za doskonałą obronę stuprocentowej sytuacji Radosława Matusiaka
Maciej Mielcarz (Widzew) –  za wybicie na róg piłki po atomowym uderzeniu Marcina Budzińskiego

Polonia Warszawa – Ruch Chorzów 0:1 (0:0)

0:1 Djokić 55′

Obecny sezon przyzwyczaił nas do tego, że jak w kalendarzu jest jakiś hit w czubie tabeli, to wtedy najlepiej zawczasu szukać sobie alternatywnego zajęcia, z którym można będzie połączyć oglądanie meczu. Trzeba znaleźć coś, na co poświęcimy 75 procent uwagi, a resztę zostawiamy na hit. Tak też zrobiłem podczas tego widowiska – pierwszą połowę śledziłem, jednocześnie grając w Angry Birds. Wieść gminna niesie, że wiele nie straciłem, a gdy piłkarze schodzili na przerwę komentator rzucił nieśmiertelne stawka sparaliżowała zawodników. Jeżeli stawka paraliżuje piłkarzy na tym poziomie, to rychło trzeba wprowadzać reformę ligi. Zrezygnujmy z przyznawania tytułu mistrza kraju, drużyny do pucharów losujmy, a główną nagrodą sezonu uczyńmy słynne, znane z  podwórkowych boisk, złote kalesony. Ciekawe czy taka stawka paraliżowałaby Brzyskiego, Bruno, Piecha, Zieńczuka itd.

BTW. Widzieliście ile ciekawych rzeczy można napisać o pierwszej połowie meczu Polonia – Ruch?

Po przerwie zaszła jedna bardzo istotna zmiana – Marek Zieńczuk, jakby przestraszony wizją otrzymania w nagrodę pożytecznej, lecz uchodzącej w pewnych kręgach za obciachową, części męskiej garderoby, rozruszał zmarznięte towarzystwo na Konwiktorskiej. Supercelne dośrodkowanie piłkarza Ruchu na bramkę zamienił Djokić. Wówczas podjąłem decyzję o definitywnym wyłączeniu gry i skupieniu się tylko na meczu.

Ruch wyglądał w tym meczu na zespół dojrzalszy i lepiej zgrany. Na domiar złego dla Polonii, w 86. minucie Edgar Cani w głupkowaty sposób zagrał ręką i dostał drugą żółtą kartkę. Jedynym piłkarzem Polonii, który w tym spotkaniu zagrał na poziomie drużyny pretendującej do gry w pucharach był rezerwowy Wszołek.

Niebiescy przerwali wreszcie niekorzystny trend w swoich wynikach. Jest to ich pierwsze zwycięstwo od trzech meczów, co ważne – dające im awans na drugie miejsce w tabeli ze stratą zaledwie jednego punktu do Legii. Polonia znów przegrała i zamiast w górę tabeli musi spoglądać w dół. Najbardziej prawdopodobny scenariusz dla Polonii? Po tej kolejce wyprzedza ją Korona Kielce i być może Lech Poznań. To już koniec marzeń Czarnych Koszul o miejscu na podium.

Polonia: Przyrowski – Baszczyński, Jodłowiec, Kokoszka, Cotra – Bruno (57′. Sultes), Trałka, Piątek (60′ Jeż), Dwaliszwili, Brzyski (58′ Wszołek) – Cani

Ruch: Pesković – Djokić (67′ Lewczuk), Grodzicki, Stawarczyk, Burliga – Grzyb, Lisowski, Straka, Niedzielan (46′ Jankowski), Zieńczuk – Piech (81′ Malinowski)

Kontakty Świra za mecz:
Tutaj byłby identyczny problem jak w pierwszym meczu. Pamiętając początkowe założeni3 zabawy – wyróżniony jest ten kto gra lepiej niż przeciętnie, po pierwszej połowie należałoby w tym miejscu strony wkleić reklamę i udawać, że to już koniec wpisu. Na szczęście znalazł się ktoś taki jak Zieńczuk.

1 Kontakt:

Marek Zieńczuk (Ruch) – za asystę przy bramce i równą grę przez cały mecz.
Żelijko Djokić (Ruch) – strzelił gola, drużyna nie straciła gola, więc nie wypada go nie wyróżnić.
Paweł Wszołek (Polonia) – na tle kolegów zagrał świetnie…


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk

29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć „coś” ciekawego w każdej dyscyplinie sportu.
Obserwuj mnie na Twitterze

http://www.pubsport.pl/