Rumakiem do Europy

Lech wygrał 2:1 z Lechią Gdańsk i awansował na piąte miejsce w tabeli. To czwarta wygrana poznaniaków pod wodzą Mariusza Rumaka. Lechici mają realną szansę na grę w europejskich pucharach, choć przed Kolejorzem trudne mecze, ale z pewnością podejmą walkę.

Lecha czekają jeszcze cztery mecze: Legia(wyjazd), Polonia(dom), Podbeskidzie(dom) i Widzew( wyjazd). Co do dwóch pierwszych batalii nie ma wątpliwości – czekają nas wielkie emocje. Szczególnie ten pierwszy mecz, nazywany polskim Gran Derbi. Dwa znienawidzone kluby staną naprzeciwko siebie. A propos tych zwaśnionych drużyn, podzielę się z wami takim przykładem. W moim mieście zawsze panowała niechęć do Legii. Pamiętam, jak mój kolega ubrał kiedyś na treningu piłkarskim koszulkę Legionistów. Wywołał niemałe poruszenie. Znajomi mówili do niego : Głupi jesteś ? Zaraz przyjdą Timon, Melek i Czesiu, wpie*dol dostaniesz, ubierz coś innego. Ten szybko pobiegł do szatni i zmienił strój na inny. Kibice Lecha nie pałają sympatią do Woskowych, co jest najbardziej łagodnym wyrażeniem. Mecz powinien wydawać się pasjonujący, bo Legia walczy o mistrzostwo, a Lech o puchary.

Później Lech zagra u siebie z Polonią Warszawa, która obecnie ma 2 oczka więcej. Jeśli Lech na serio chce wystąpić w puchach, to musi ten mecz po prostu wygrać.  Po potyczkach ze stołecznymi drużynami czeka ich kolejny period, tym razem z drużynami, które o nic nie walczą. Obecnie 9 i 10 zespoły Ekstraklasy mogą zagrać bez walki i poddać mecz. Ich postawa będzie dużą niewiadomą.

Wracają do samego Lecha. Kolejorz gra czasami dobrze, lecz przeplata te solidne chwile, tymi chaotycznymi. Na razie drużyna jest jeszcze w nieładzie. Rumak często zaskakuję roszadami taktycznymi, ale bronią go wyniki. Lech jest jeszcze w stanie uratować sezon. Bowiem występ w pucharach i wszelkie profity z tym związane pozwalają klubowi na większe manewry finansowe.  Prezes Rutkowski (nie mylić z detektywem) nie zdzierży takiego stanu rzeczy, że jego klub po raz drugi z rzędu nie zagra w pucharach. A Lech zasługuję na tę grę jak mało kto. To dzięki jego świetnej grze jeszcze za czasów Smudy  i ostatnim występom, Polska lepiej prezentuje się w klubowych rankingach. Niezwykle frapujące jest to, kto będzie prowadził Lecha w następnym sezonie oraz, czy czeka Kolejorza jakaś wielka rewolta. Jeśli Rumak i Lech awansują do pucharów, to władze klubu powinny dać mu szansę poprowadzenia drużyny w kolejnym sezonie. Jeśli nie, to mają problem, bo na polskim rynku nie ma wolnych, ciekawych nazwisk. Zagraniczny trener, jak dotąd się nie sprawdził. A jeśli chodzi o drużynę, to jest to jedna z najlepszych personalnie. Bowiem takich piłkarzy, jakich ma Lech trudno szukać pośród innych ekip. Z tej mąki może być dobry chleb. Jeśli zarząd klubu będzie podejmował racjonalne decyzje, to Lech może stać się drużyną, która będzie gotowa walczyć o tak popularnego w Poznaniu „Majstra”.


pubsport.pl
Bartosz Śliwicki
Uczeń gimnazjum, mieszkaniec Sompolna, fanatyk sportu. Lubi futbol w najwyższym wydaniu, ale nie gardzi biegami i skokami w zimę. Często ślęczy nad tenisem, namiętnie śledzi poczynania Radwańskiej i Janowicza. Pseudo-erudyta, nieokrzesany humanista, ministrant, ironista, leń i naczelny krytyk wszystkiego. Gustujący w refleksyjnych filmach oraz Depeche Mode. Żarliwy entuzjasta reportaży i Jerzego Pilcha.