Rzeźniczak: Legia coraz bardziej europejska

Fot. Mateusz Kostrzewa/legia.com

Atmosferę w zespole robią wyniki, a my zaczęliśmy drugą fazę sezonu od wygranej i umocniliśmy się na pozycji lidera – mówi Jakub Rzeźniczak, obrońca Legii Warszawa. Sam zawodnik powodów do zadowolenia na razie jednak nie ma, bo mimo udanej rundy jesiennej nie znalazł uznania w oczach Henninga Berga, czyli nowego trenera stołecznej drużyny.

Na pewno każdy zawodnik w kadrze chce grać jak najwięcej i być ważną częścią zespołu. Trener dokonał określonego wyboru i nie pozostaje mi nic innego jak jeszcze mocniej walczyć o swoją pozycję w zespole. Nie zamierzam się tym załamywać, dalej będę pracował ze wszystkich sił, aby być gotowym do gry i do tego, aby w każdej chwili pomóc drużynie – nie ukrywa 27-letni Rzeźniczak, który całe spotkanie z Koroną obejrzał z ławki rezerwowych. – Czy czuję się w jakimś sensie osobą przegraną na zmianie trenera? Przegrany to może nie najlepsze słowo. Choć na pewno dokucza mi fakt, że nie było mnie w podstawowej jedenastce. Nie planuję jednak odpuścić, wręcz przeciwnie. Decyzja trenera stanowi dla mnie jeszcze mocniejszy bodziec do pracy. Jeżeli dostanę szansę gry w kolejnych meczach, z pewnością wykorzystam ją jak najlepiej – dodaje „Rzeźnik”.

W najbliższej kolejce stołeczny zespół zmierzy się w Zabrzu z Górnikiem. – Jeżeli tam wygramy, jeszcze bardziej oddaliśmy się od grupy pościgowej. Taki jest nasz cel. Szczerze mówiąc, nikt sobie w klubie nie wyobraża, abyśmy mieli nie zdobyć mistrzostwa w tym roku – przyznaje 9-krotny reprezentant Polski, który głównych rywali Legii w walce o tytuł upatruje w Lechu i Wiśle. Jak sam jednak podkreśla, na Łazienkowskiej wszyscy patrzą jednak przede wszystkim na siebie. – Proces zmian w klubie zaczął się już w chwili przyjścia prezesa Leśnodorskiego. Niedawno nastąpił ciąg dalszy. Prezes został współwłaścicielem klubu, pojawił się też nowy sponsor Fortuna, który już na pierwszym meczu mocno zaznaczył swoją obecność. Wygląda, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Klub się rozwija i zarówno pod względem marketingu, jak i infrastruktury zmierza w kierunku Europy. Miejmy nadzieję, że nasze wyniki też będą za tym podążały – mówi Rzeźniczak.

Pochodzący z Łodzi zawodnik zwraca uwagę, że – wzorem obiektów w najbardziej renomowanych ligach – stadion Legii robi się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem dla kibiców. – Przykładem może być choćby ostatni występ cheerleaderek, który przygotował nowy sponsor klubu, czyli Fortuna. Akurat w czasie ich występu mieliśmy rozgrzewkę, więc trudno nam było się uważnie przyglądać. Ale znajomi po meczu byli pod dużym wrażeniem. Wszystkim, którzy oglądali pokaz, bardzo się on podobał. Mecz piłkarski meczem piłkarskim, ale cały show, który dzieje się dookoła niego, też kibiców mocno interesuje – zaznacza. – Bardzo dobrym pomysłem było też wystrzelenie na trybuny, dzięki nowemu sponsorowi, ponad 200 koszulek. Takie akcje przyciągają kibiców i sprawiają, że kolejni ludzie coraz chętniej przychodzą na stadion. Oby nasza gra szła teraz w parze z podobnymi przedsięwzięciami. Mam nadzieję, że na następnych meczach będą kolejne atrakcje.

Zdaniem Rzeźniczaka, który niedawno został jednym z ambasadorów akcji charytatywnej „Świeć pomocą”, warto też odnotować, że klub cały czas rozwija infrastrukturę – na Łazienkowskiej 3 otwarto wielki sklep kibica, a także punkt przyjmowania zakładów Fortuna. – To kolejne działania, które spowodują, że Legia będzie jeszcze bardziej atrakcyjnym miejscem dla kibiców nie tylko w dni meczowe. Byłoby świetnie, gdyby nasi fani częściej przychodzili na stadion w inne dni tygodnia. Oby mieli jak najwięcej powodów do tego, by typować same zwycięstwa Legii. Może będą też kursy, że Rzeźniczak strzeli gola – śmieje się zdobywca siedmiu bramek w ekstraklasie (w 202 meczach).

źr, inf. prasowa

fot. Fot. Mateusz Kostrzewa/legia.com


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/