Rzut za trzy przed klasykiem

Real Madryt wygrał na niewygodnym terenie na Mallorce, na którym nie raz tracił punkty.  Na początku przygody Mourinho z Realem w 2010 roku, zespół zremisował bezbramkowo właśnie z Barralets. Dziś goście zdobyli trzy oczka w obliczu błędnych decyzji sędziowskich.

Po pierwszej połowie gospodarze mogli prowadzić dwoma bramkami, gdyby tylko na straży nie stał Iker Casillas. Jednak i on nie miał szans przy golu Hemeda. Goście byli ogrywani non stop. Zostawili bez krycia Hemeda, który z bliska trafił do siatki. Nie potrafili sprostać świetnie zorganizowanej obronie graczy RCD Mallorca, którzy zagęścili przedpole i grając pressingiem wymuszali na Blancos częste straty piłek na odległości 30 metrów od bramki. Niecodzienny widok? Rozgrzewający się Esteban Granero. Do czego zaczynamy się powoli przyzwyczajać? Do Cristiano Ronaldo marnującego kolejne rzuty wolne. Portugalczyk na 30 prób nie trafił ani razu. W pierwszych 45 minutach nieobecny, chyba że liczyć potknięcia, faule, straty piłki i kilka niecelnych strzałów.

Co warte odnotowania Hemed  – strzelec jedynego gola dla gospodarzy ma polski paszport. Jak przyznaje ułatwiło mu to podjęcie pracy w klubie na wyspie.  – „Pomidor”, „robota”, „ja cię potrzebuję”… Znałbym więcej, gdybym przyjął propozycję z Polski. Było zainteresowanie ze strony Legii, ale propozycja Mallorki była dla mnie bardziej atrakcyjna, bo Primera Division to najlepsza liga na świecie.

Wynik meczu wyrównał Higuain. Po crossowym podaniu Ozila, posłał futbolówkę nad bramkarzem. To piąta asysta Niemca w ostatnich trzech spotkaniach. Ramos chwilę później skierował futbolówkę do siatki, ale sędzia nie zaliczył bramki. Hiszpan był na spalonym. Gospodarze w drugiej połowie wyraźnie stracili siły i pozwolili gościom na częstsze ataki. Real zagościł się w polu karnym gospodarzy, sunąc z kolejnymi atakami.

W 85 minucie Jose Callejon pozbawił Mallorke nawet punktu strzelając z dystansu. Wychowanek Królewskich  strzelił w dogodnej sytuacji. Obrońcy wybili piłkę przed siebie, a niekryty Hiszpan dopadł do piłki kierując ją do siatki. Blancos z Iberostar Estadio wywieźli komplet ”oczek”. Ich przewaga nad FC Barceloną będzie wynosić przynajmniej do spotkania Pepteamu z Betisem osiem punktów.

To spotkanie powinni wygrać gospodarze, ale przewrotność decyzji sprawiła, że przegrali – Dzisiaj drużyna czuła się dobrze. Zabrakło trochę szczęścia, ale nie nam, a sędziemu, który jest człowiekiem i też się myli. Widzieliśmy powtórki tamtej akcji i to coś niesamowitego. Przecież tam nie ma mowy o spalonym, piłkarz wybiegał z naszej połowy – powiedział po meczu Joaquín Caparrós. – W tej akcji stałem tam w linii i widziałem wszystko perfekcyjnie. Stałem nawet lepiej ustawiony niż arbiter boczny względem gracza Realu. Drużyna jest rozwścieczona, podobnie jak kibice. To niesamowita akcja, ale nie będziemy już do niej wracać.

Mecz ten był ostatnim sprawdzianem przed dwumeczem w Pucharze Hiszpanii, w którym na pewno, przynajmniej w pierwszym spotkaniu nie zagra Sami Khedira z powodu skręcenia kostki.  Pojawiają się pytania, jak zagrają Królewscy? Trivote czy Tridente w środku pola? Lassem na prawej obronie czy w środku? Z Pepe jako defensywnym pomocnikiem, Ramosem na środku czy  boku obrony? Czy zagra Coentrao, nie prezentujący równej formy  i błysku w ofensywie? Czy Di Maria zdąży na Klasyk? Co z Kaką?

W listopadowym Gran Derbi Real zagrał ofensywnie z trivote w środku. Naciskał na rywala. Grał mocnym pressingiem. W drugiej połowie meczu obraz gry zmienił się diametralnie i Bernabeu przyjęło dwa celne ciosy. Czy Mourinho w środę postawi na bardziej odważna taktykę? Jeśli zdecyduje się na tridente będzie miał spory problem z ustawieniem. Sadzając Ozila, lepiej sprawdzającego się w ataku pozycyjnym oraz Callejona na ławce, poświęcając atak, może zabraknąć połączenia między liniami. Lass, niezmordowany pomocnik i obrońca, który odgrywa kilka ról na boisku, walczy za dwóch i jest płucami drużyny, może niszczyć w zarodku akcje wirtuozów Blaugrany, ale kto będzie go ubezpieczał w obliczu absencji Khediry? Coentrao może zagrać jako pivot czy obrońca, ale wobec słabszej formy nie jest pierwszą opcją The Special One. Pauzować za czerwoną kartkę będzie Arbeloa. Sahin? Powraca do formy na treningach i mecze ogląda z ławki albo z trybun wespół z Estebanem Granero. Hiszpan nie ma szans na grę w tym sezonie i pewne jest, że na pewno w tym spotkaniu nie pojawi się w wyjściowym składzie. Możliwa jest opcja z przesunięciem Pepe do pomocy, ale wtedy ucierpiałby blok obronny.

Varane? Francuz w hierarchii jest tuż przed Mistrzem Europy, Raulem Albiolem. Carvalho według raportów medycznych uporał się z kontuzją. Portugalczyk trenuje z pełnym obciążeniem, ale wciąż nie jest gotowy na grę na pełnych obrotach przez 90 minut. Di Maria jest najjaśniejszym punktem zespołu. Ma 13 asyst na koncie i jest głównym żądłem zespołu. Zmaga się z urazem, ale być może wystąpi w najbliższym spotkaniu z Katalończykami.

Mesut Ozil wraca na wysoki poziom, do którego przyzwyczaił nas w ubiegłym sezonie. Wysyła przekaz, że jest gotowy by wziąć na siebie ciężar gry. We wrześniu częściej oglądał kolegów z ławki, będąc zmiennikiem Kaki. Nie zdążył przyzwyczaić się do nowej roli, gdyż szybko musiał ją oddać Brazylijczykowi, grającemu na nosie działaczy. Zarząd na czele z prezesem wiedzą z pewnością, że był to nietrafiony transfer. Kontuzjowany/niegrający z przyczyn sportowych Kaka nie przynosi marketingowych korzyści. To nie pierwszy przepłacony Galactico. Po erze, która została pogrzebana kilkoma warstwami, zostały wspomnienia. Pomocnik balansuje na tej krawędzi. Postanowił w lecie, iż pozostanie na Bernabeu by zatriumfować. Oznak formy nie widać w obliczu najcięższej części sezonu. Mourinho mimo szerokiej ławki, nie może przebierać w ofertach zawodników.  Czy Jose wytoczy najcięższe działa na El Clasico czy wystawi rezerwy – głośne z nazwiska, ale oferujące znacznie niższe loty. Sytuacja kadrowa nie jest za wesoła patrząc na ostatnie mecze Realu. Zwycięstwo z Malagą w Andaluzjii po ciężkim boju, wymęczone trzy punkty z Mallorką, na które wpływ miało sędziowanie Pereza Montero. Cristiano Ronaldo przyzwyczaił do schematu – zawodzi w najważniejszych starciach, a następnie strzela kilka goli mniej wymagającemu rywalowi. Tym razem z Cr7 jest inaczej. Nie potrafi się wstrzelić i jest coraz bardziej sfrustrowany. Nie pomaga drużynie, wręcz staje się piątym kołem u wozu marnując kolejne sytuacje i rzuty wolne. Warto byłoby posadzić Portugalczyka na ławce w jednym z najważniejszych starć sezonu, gdyby nie absencje nie pozwalające na sadzanie ważnych  kluczowych elementów układanki na ławce, nawet jeśli nie spełniają oczekiwań.

Pojedynek hiszpańskich drużyn nie zdecyduje o tytule czy pucharze, ale zostawi kolejne znaki w psychice piłkarzy. Ósmy i dziewiąty pojedynek obu drużyn na przestrzeni dziewięciu miesięcy z wyrafinowanego dania przeistoczył się w uniwersalne, na które jednak wszyscy czekamy z niecierpliwością. Od El Clasico nie sposób uciec. Stało się ono już nie tylko spotkaniem, ale rozpropagowanym produktem marketingowym, w którym za uboczne skutki winę ponosić będą arbitrzy: Muniz Fernández i Fernando Teixeira Vitienes.


pubsport.pl
Kasia Bącalska

Dziennikarstwem zainteresowałam się paradoksalnie w klasie dziennikarskiej. Zaczynałam od organizacji wydarzeń kulturalnych w Katowicach m.in (Tydzień Teatrów Lalkowych), reportaży z „dzielnicy”, felietonów sportowych dla gazetki szkolnej i tekstów „do szuflady”. Przestało mi to wystarczać i zaczęłam publikować na pubsport.pl (znaleźć mnie też możecie na blogu – jedenastunamurawie.blox.pl) oraz na portalu transfery.info. W marcu tego roku poprowadziłam prezentację zawodników GKS Katowice wespół z Radosławem Bryłką – rzecznikiem klubu. Od października studentka…..choć jeszcze nie wie jaki kierunek i lokalizację weźmie na ster.

http://jedenastunamurawie.blox.pl/html