Schalke – niemiecki Lech

Roman Kołtoń niedawno porównał na swoim blogu Lecha i Schalke. Na pewno, coś w tym jest. Schalke w Bundeslidze gra słabo, jest wręcz jednym z największych rozczarowań sezonu. Przed sezonem były wydaje się uzasadnione oczekiwania, trener Felix Magath i transfery.

Wszyscy w Gelsenkirchen oczekiwali miejsca w pierwszej trócje, co najmniej pierwszej piątce w Bundzeslidze. W Lidze Mistrzów cudów nie oczekiwali. Życie napisało jednak zupełnie inny scenariusz. Schalke w lidze zawodziło, zawodziło na całej linii. Zawiodło wiele ruchów transferowych Felixa Magatha. A jakie pieniądze Magath na te transfery wydał? – ogromne pieniądze. I tak ekipa z Gelsenkirchen musiała bronić się przed strefą spadkową.

Jednak w LM wszystko szło nadzwyczaj dobrze, udało sie awansować z grupy z Hapoelem, Lyonem i Benficą, a potem w 1/8 udało się przejść niewygodną Valencię. Jednak w lidze Schalke wciąż zawodziło i w końcu Felix Magath musiał pożegnać się z drużyną, z którą ponoć nie miał i tak najlepszego konaktu. Przyszedł Ralf Randnick – fachowiec, który wypromował, który zbudował od podstaw Hoffenheim. Jednak z ekipy popularnych ,,Wieśniaków” Rangnick sam zdecydował się odejść, po tym jak klub wbrew jego woli sprzedał Luiza Gustavo do Bayernu.

Schalke, pod jego wodzą zaczęło wracać na właściwe tory, jeśli chodzi o Bundesligę. W meczu z Interem cudów nikt się nie spodziewał. A jednak – cud! Schalke rozwaliło (bo tak to trzeba określić) Inter na Giuseppe Meazza. Podopieczni Rangnicka zagrali kapitalnie w ofensywie, a w dodatku mądrze się bronili. Inter nic więcej nie mógł zrobić.

W rewanżu, Rangnick znowu świetnie ustawił zespół. Schalke imponowało zdyscyplinowaniem w defensywie. Co prawda Nerroazzuri oddali na bramkę Neuera aż dziewiętnaście strzałów, ale większość z nich to  strzały z dystansu, bo przez defensywę Schalke Inter często nie mógł się przebić. Znów zaimponował Raul. Najpierw sam wpisał się na listę strzelców podręcznikowym wykończeniem, biorąc bramkarza na zamach, spokojnie go mijając i kończąc celnym uderzeniem. Potem po jego podaniu bramkę strzelił Howedes. Inter strzelił tylko jedną bramkę, za sprawą Thiago Motty, po zamieszaniu w polu karnym.

Lech w lidze również zawodzi, ale w Lidze Europy zdołał wyjść z grupy z Man.City, Juve i Salzburgiem.

No to co – może kolejny cud – tym razem awans do finału, kosztem Man-u?!


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl