Siatkarka zmienną jest

To, że polskie siatkarki na Mistrzostwach Świata nie odniosły sukcesu, wcale mnie nie dziwi. Już rok temu przewidywałem w najbliższych latach brak znaczących osiągnięć naszej żeńskiej reprezentacji.

Przyznaję bez bicia, że prorokowałem za to sukcesy naszych panów, co jak na razie się nie sprawdziło; nadal jednak podtrzymuję tezę, iż potencjał polskich siatkarzy jest ogromny, a ich porażka na Mistrzostwach Świata to skutek kiepskiej strategii i taktyki oraz złego przygotowania ? zarówno fizycznego, jak psychicznego.

Obecnie w naszej narodowej drużynie nie ma, niestety, siatkarek światowego formatu. Minęły już czasy śp. Agaty Mróz, Magdy Śliwy, Doroty Świeniewicz czy Maszy Liktoras; Gosia Glinka też nie ta co kiedyś; Kasi Skowrońskiej trener Matlak w ogóle nie zabrał; przepadły gdzieś świetnie się zapowiadające Ania Podolec i Kamila Frątczak…

Tak więc na medal szans raczej nie było, niemniej nasza reprezentacja spokojnie mogła wywalczyć miejsce piąte lub szóste. Dlaczego tego nie osiągnęła? Przyczyną była bardzo nierówna gra. Nasze siatkarki potrafiły zagrać całkiem nieźle, choćby z Koreą Południową, Turcją, czy w pierwszej części spotkania z Japonią, ale inne ich mecze były fatalne. Porównajmy choćby dwa ostatnie spotkania rozegrane na Mistrzostwach. W meczu z Holandią rzucał się w oczy kompletny brak zgrania naszych zawodniczek. Na boisku bardzo często panował absolutny chaos, szczególnie w obronie. Wielokrotnie nie mogłem powstrzymać się od śmiechu patrząc na żenującą nieporadność Polek. Tak kiepskich zagrań nie spotyka się w spotkaniach ligowych drużyn z końca tabeli. Co więcej, nasza reprezentacja traciła punkty nawet za złe ustawienie, bądź za zbyt długie ociąganie się z serwisem, czyli za rzeczy, które ABSOLUTNIE nie mają prawa zdarzać się na zawodach rangi Mistrzostw Świata! Na szczęście dla nas Holenderki zagrały jeszcze gorzej i Polkom udało się wymęczyć zwycięstwo. Zupełnie inaczej wyglądała gra Polek w ostatnim meczu z Chinkami. Nasze panie były bardziej skoncentrowane i, choć ich gra nie była pozbawiona błędów, wyraźnie dominowały nad przeciwniczkami. Patrząc na to spotkanie trudno było uwierzyć, że kilka dni wcześniej Polki gładko przegrały z tą samą drużyną… Przyczyną tak wielkich wahań formy musiała być rozchwiana psychika zawodniczek.

Najwyraźniej sztab szkoleniowy z panem trenerem Matlakiem na czele nie potrafił okiełznać rozdygotanych nerwów dziewczyn. To prawda, kobieta zmienną jest ? ale to banalne stwierdzenie odnosi się nie tylko do Polek. Trenerzy innych drużyn jakoś umieli sobie poradzić z humorami swoich podopiecznych… Praca trenera siatkówki żeńskiej z pewnością nie należy do łatwych. Pewien fachowiec stwierdził kiedyś, że praca trenera siatkówki kobiecej jest o wiele trudniejsza od fachu trenera siatkówki męskiej ze względu na kłopoty z dogadaniem się z zawodniczkami. Pamiętajmy, że poprzedni trenerzy żeńskiej reprezentacji ? Niemczyk i Bonitta ? odeszli skonfliktowani z siatkarkami. Jerzy Matlak, który od wielu lat pracuje z kobietami, przejmując naszą reprezentację musiał wiedzieć, czego się podejmuje. Ponieważ nie sprostał zadaniu, powinien odejść. Swoją drogą nie zazdroszczę jego następcy…

Autorem notki jest pan kierdel redaktor bloga kompletny ekspotent. Z pewnych informacji wiemy, że niebawem dołączy on do grona naszych autorów 🙂 zachęćmy go dużą liczbą wyświetleń notki i komentarzami /red./


pubsport.pl
Pubsport.pl

Pubsport.pl – wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!

http://www.pubsport.pl/