Sił starczyło na połowę, Polki rozbite przez Dunki

Polskie szczypiornistki przegrały w Debreczynie z Danią swój pierwszy mecz II fazy mistrzostw Europy. Wynik 19:28 oznacza koniec marzeń o awansie do półfinału turnieju.

Po wyrównanym początku, po którym na tablicy zagościł remis 2:2, Polki złapały zadyszkę, nie mogąc znaleźć sposobu na duńską obronę i bramkarkę Toft. W efekcie, po dwunastu minutach przegrywały 2:5 i Kim Rasmussen musiał poprosić o czas. Wynik w tym czasie mógł być jeszcze wyższy, gdyby Dunki nie traciły na potęgę piłek. Po wznowieniu gry biało-czerwone przełamały swoją niemoc strzelecką, ale rywalki odpowiedziały golem z karnego i po kwadransie nasza ekipa przegrywała 3:6.

W kolejnych minutach odpowiedzialność za drużynę wzięła na siebie Aleksandra Zych. Zawodniczka ta w ciągu minuty wspaniale zatrzymała kontrę Dunek, a potem dwukrotnie sama pokonała bramkarkę Danii, ustanawiając rezultat 5:6. Znacząco poprawiła się też nasza defensywa, a parę dobrych interwencji zanotowała bramkarka Izabela Prudzienica, która obroniła m.in. rzut karny w dwudziestej minucie spotkania. Chwilę potem Kudłacz sfinalizowała kontraktak i zrobiło się 6:6, a trener Jan Pytlick poprosił o przerwę. NIe przyniosła ona zbyt dobrych rezultatów, bo jego podopieczne wciąż nie mogły rzucić gola, passa ta trwała od piętnastej minuty spotkania. Pięć minut przed przerwą, na pierwsze prowadzenie tym pojedynku wyszły zaś Polki – gola na 7:6 rzuciła Joanna Drabik. Odpowiedź rywalek była natychmiastowa – Prudzienicę pokonały Griegel i Jorgenssen, dając wynik 8:7. Ostatecznie po pierwszej połowie był remis 9:9, a przewidzenie rezultatu końcowego było bardzo trudne. 

Warto odnotować, że w pierwszej części meczu, mimo ostrej walki na całej szerokości boiska, sędziowie nie orzekli żadnej dwuminutowej kary.

Druga odsłona rozpoczęła się od gola Karoliny Siódmiak, ale rywalki szybko wyrównały. W kolejnych minutach skuteczniej grały niestety Dunki, które zyskały trzy gole przewagi i zdominowały Polki. W 50. minucie meczu nasza reprezentacja miała na koncie tylko 14 trafień i aż siedem goli do odrobienia. Oznaczało to nic innego, jak porażkę i koniec marzeń o awansie do strefy medalowej. 

Ostatecznie spotkanie zakończyło się wstydliwym rezultatem 19:28.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/