Silas daje nadzieję, Celtics ulegają Rakietom

W lidze NBA rozegrano kolejne spotkania.

Memphis Grizzlies (17-21) – Charlotte Bobcats (14-21) 82-96

* Bobcats w obecności zaledwie 10,188 widzów (wielu z fanów zespołu Jordana utknęło na autostradzie i stąd pustawa hala) wygrali trzeci mecz z rzędu i notują bilans 5-2 pod kierunkiem Paula Silasa, który zastąpił Larry’ego Browna. Silas zaraża uśmiechem i optymizmem z ławki. Kto wie może ta decyzja MJ’a będzie jego najlepszą na kierowniczym stanowisku i Bobcats jeszcze powalczą o play-offs w tym roku

* Grizzlies zdobyli tylko 31 punktów w pierwszej połowie czym znacząco ograniczyli swoje szanse na wygraną w tym meczu. Z pierwszych 42 rzutów do kosza Charlotte wpadło ledwie 9

* Zach Randolph wczoraj wybrany został Graczem Tygodnia w NBA razem z LeBronem Jamesem, a w meczu z Bobcats zanotował 15 punktów i 15 zbiórek

* gracze z Memphis mieli wielkie problemy z trafianiem w tym meczu. W całym spotkaniu zanotowali tylko 39% skuteczności z gry z czego urosła ona w końcówce kiedy to wynik był dawno ustalony i o kosze nieco łatwiej. W pudłowaniu przodowali Tony Allen, Rudy Gay i Mike Conley rozpoczęli mecz od spudłowania pierwszych 15 rzutów.

* Gay w ostatnich czterech meczach notował średnio 25.5 pkt. na mecz przy skteczności z gry 56.5%. Tym razem trafił tylko 5 na 16 rzutów i zdobył 13 punktów

* już w pierwszej połowie problemy z przedostaniem się pod kosz mieli przyjezdni. W pomalowanym w obronie rządził i dzielił Tyrus Thomas, który tylko w samej pierwszej kwarcie zablokował 4 rzuty, a w całym meczu dołożył jeszcze 6 punktów i 8 zbiórek

* Stephen Jackson z 27 punktami był najlepszym strzelcem Bobcats

* tego meczu naturalnie nie można traktować jako początek nowych Bobcats. Mimo, że zagrali bez Nazra Mohameda i Geralda Wallace’a udało im się udanie zagrać w defensywie, ale też bez żadnych fajerwerków. O ich wysokiej wygranej zdecydwał fatalny dzień Grizzlies jeśli chodzi o rzuty

* najlepszy wynik +/- wśród pokonanych zaliczył Hasheem Thabeet (+9), ale w 13 minut zdobył zaledwie punkt i zebrał 5 piłek z tablic i wyglądał jak zawsze jakby niezyt się orientował co robi na bosiku do koszykówki

Houston Rockets (17-21) – Boston Celtics (28-9) 108-102

* grający kolejny mecz bez kontuzjowanego Kevina Garnetta (ma wrócić w środę na mecz z Kings) Celtics przegrali 9. mecz w sezonie i drugi z rzędu

* „Rakiety” natomiast przystąpiły do meczu bez kontuzjowanego Kevina Martina, który w ostatnich meczach był liderem punktowym zespołu

* pod jego nieobecność rolę najlepszego strzelca przejął Aaron Brooks, zdobywca 24 punktów (5-8 3PM)

* Rockets mimo braku centymetrów pod koszami zebrali więcej piłek (38-31). Jordan Hill (12 pkt., 8 zb.) i Patrick Patterson (10 pkt., 4 zb., 4 ast.) dali sobie rzucić aż 48 punktów z pomalowanego, ale mecz rozstrzygnął się na półdsytansie i rzutach zza łuku. Gracze z Houston trafili 10 z 20 rzutów za trzy, a sami ograniczyli C’s do pięciu celnych „trójek”

* Rajon Rondo zanotował 9 punktów i 12 zbiórek. W ostatniej kwarcie kiedy Boston zniwelował dwunasto punktową stratę do czterech oczek to własnie on najbardziej się do tego przyczynił razem z Marquisem Danielsem, który większość ze swoich 19 punktów zdobył w ostatniej ćwiartce

enbijejowo.blox.pl


pubsport.pl
gladysh
Student AWF Wrocław, trener piłki nożnej i jej fan. Miłośnik NBA. Prowadzę bloga enbijejowo.blox.pl
http://enbijejowo.blox.pl/html