Skra najbliżej finału; ZAKSA z Resovią na remis

Środa i czwartek to pierwsze dwa dni rywalizacji w półfinałach siatkarskiej PlusLigi. W Kędzierzynie-Koźlu, ZAKSA i Asseco Resovia Rzeszów wygrały po jednym spotkaniu, zaś w Bełchatowie Skra dwa razy pokonała Jastrzębski Węgiel i jest zaledwie o jedną wygraną od awansu do finału rozgrywek.

Pierwsze spotkanie w Kędzierzynie gładko wygrali Rzeszowianie, nie tracąc przy tym seta. ZAKSA tego dnia była w stanie podjąć walkę jedynie w drugim secie. W pozostałych partiach podopieczni Krzysztofa Stelmacha nie zdołali zdobyć nawet dwudziestu oczek. Sam trener gospodarzy przyznał po meczu, że zagrywka i przyjęcie w ogóle nie fukncjonowały w jego zespole. Odwrotna sytuacja miała miejsce u siatkarzy Resovii, o czym świadczy fakt, że w trzecim secie zdobyli oni 5 punktów po serwisie, a MVP spotkania został libero Krzysztof Ignaczak.

Dzień później Wicemistrzowie Polski zaprezentowali się już znacznie lepiej. Co prawda pierwszego seta przegrali, ale potem Antonin Rouzier i Michał Ruciak pociągnęli swój zespół do wygranej. Po drugiej stronie siatki szaleli Gyorgiy Grozer i Alleh Akhrem, ale poza Paulem Lotmanem nikt szczególnie oprócz nich nie włączył się do gry. Trzecią i czwartą odsłonę gospodarze wygrali do 20 i całe spotkanie 3:1.

Okazuje się więc, że rywalizacja (do trzech zwycięstw) cały czas pozostaje otwarta. Realny jest scenariusz, że o tym, kto zagra o złoto, zadecyduje piąte spotkanie, ponownie w Kędzierzynie, 14 kwietnia. Lecz wcześniej czekają nas dwa starcia w rzeszowskiej hali Podpromie, 10 i 11 kwietnia o 20:00. Emocji nie powinno zabraknąć.

ZAKSA Kędzierzyn Koźle – Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (19:25, 23:25, 15:25) i 3:1 (24:26, 25:23, 25:20, 25:20)

Stan rywalizacji: 1:1.

 

W drugiej parze mnóstwo emocji zafundowali nam zawodnicy Skry i Jastrzębskiego w środę. Spotkanie zakończyło tuż przed 23:30. Goście prowadzili w całym spotkaniu 1:0 i 2:1, ale ostatecznie przegrali po tie-breaku. Można powiedzieć, że Mistrzowie Polski mecz rozpoczęli od drugiej partii, bo w pierwszą jakby nie weszli. Drugi i trzeci set były bardzo wyrównane. W kolejnym jastrzębianie wyszli na czteropunktowe prowadzenie, ale po I przerwie technicznej gospodarze zrozumieli, że rywale wymykają im się spod kontroli i zaczęli za nimi pogoń. Okazała się ona skuteczna, gdyż doprowadzili do piątego seta, w którym pokazali, że są lepsi od rywali. Bartosz Kurek jakoś nie mógł się odnaleźć w środowy wieczór, toteż statuetkę MVP dostał Mariusz Wlazły, który zdobył 21 punktów. Siedem oczek więcej zgromadził po drugiej stronie siatki Michał Łasko, ale nie był w stanie sam pociągnąć gry swojego zespołu w decydujących fragmentach.

W czwartek bełchatowianie zagrali już lepiej i od początku mieli inicjatywę w meczu. Jastrzębianie w pierwszym i trzecim secie jedynie na początku dotrzymywali tempa podopiecznym Jacka Nawrockiego, a w dalszej części nie dali rady. Od początku do końca najbardziej zacięta była druga partia, którą na przewagi wygrała Skra 27:25. Najwyraźniej drużyna prowadzona przez Lorenzo Bernardiego była zmęczona po długim i zaciętym boju dzień wcześniej.

Rywalizacja przenosi się teraz do Jastrzębia. Każda wygrana gospodarzy przedłuży ją o kolejny mecz. Terminy spotkań to 10 i ewentualnie 11 kwietnia. Mecze rozpoczną się o 17:30.

PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 3:2 (18:25, 25:22, 21:25, 25:22, 15:11) i 3:0 (25:19, 27:25, 25:20)

Stan rywalizacji: 2:0 dla PGE Skry.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl