Sobota w Londynie: pierwsze medale

Walka trwa już od środy, ale dopiero dzień po ceremonii otwarcia olimpijska karuzela rozkręca się na dobre. I zostaną rozdane pierwsze komplety medali – w 12 konkurencjach. Na olimpijskich arenach wystąpi pięćdziesięcioro reprezentantów Polski z Sylwią Gruchałą, Otylią Jędrzejczak i Michałem Kwiatkowskim na czele. Pierwsze krążki zostaną rozdane w jednym z olimpijskich klasyków – pływaniu, rozpoczną się także kobiece rozgrywki w piłkach ręcznej, siatkowej i koszykowej.


Do głównych atrakcji soboty będą należeć wyścig kolarzy szosowych oraz rywalizacja florecistek z udziałem mocnych w tym roku Polek. Do przygotowania się na te wydarzenia zapraszam do oddzielnych tekstów: zapowiedź wyścigu szosowców, zapowiedź floretu kobiet.

Dzień pierwszy, o 9:15 naszego czasu, zainaugurują specjalistki od strzelectwa w konkurencji karabinu pneumatycznego z dystansu 10m. Wśród nich będą dwie reprezentantki Polski: Paula Wrońska i Sylwia Bogacka. Obie będą walczyć o awans do ośmioosobowego finału, który odbędzie się kilka godzin później i będzie pierwszym rozstrzygnięciem medalowym IO w Londynie. Na powtórkę ze startu igrzysk w Atlancie raczej nie ma co liczyć, ale dobrze nastrajający wynik z rana zawsze jest mile widziany. Razem z Wrońską i Bogacką walczyć będzie Malezyjka Nur Suryani, z której niesamowitą historią można zapoznać się tutaj.

Także przed południem walkę rozpoczną wioślarze. Na torze Eton Dorney popłynie sześć naszych osad ze złotą czwórką podwójną i srebrną czwórką wagi lekkiej na czele. Od wszystkich należy spodziewać się bezproblemowego awansu do kolejnej rundy.

W samo południe swoją walkę rozpoczną nasi siatkarze plażowi. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel zmierzą się z łotewską dwójką Samoilovs-Sorokins. Polacy są faworytem tego spotkania, a także, obok wspaniałej amerykańskiej pary Gibb-Rosenthal, do wyjścia z grupy.

W porannej sesji pływackiej zaprezentują nam się Dawid Szulich (100m klasykiem), Karolina Szczepaniak (400m zmiennym) oraz Otylia Jędrzejczak (100m motylkiem). Dla pierwszej dwójki sukcesem będzie przebrnięcie eliminacji, w stosunku do złotej medalistki z Aten oczekiwania są nieco większe. Szczepaniak, w razie sukcesu, finał czeka jeszcze tego samego dnia wieczorem, Szulich i Jędrzejczak hipotetyczne półfinały popłyną także tego samego dnia. Ukoronowaniem sesji wieczornej będzie finał sztafety 4x100m pań.

Swoją olimpijską drogę rozpoczną sportowcy i sportsmenki trudniący się przebijaniem na drugą stronę siatki. W rywalizacji singlowej na kortach Wimbledonu zobaczymy Ulę Radwańską, która będzie walczyć ze sklasyfikowaną w rankingu WTA sześć miejsc wyżej Niemką Barthel i Łukasza Kubota, który na swojej ulubionej nawierzchni spróbuje przejść wyżej notowanego Bułgara Dimitriva. Debel Fyrstenberg-Matkowski zmierzy się świetnym specjalistami od singla – Hiszpanami Ferrerem i Lopezem, zaś Jans-Ignaciak wraz z Rosolską będą walczyć ze znanymi Rosjankami Petrovą i Kirilienko, które w deblu (choć nie razem) osiągnięć mają jeszcze więcej niż w grze pojedynczej.

Swoje pierwsze mecze rozegrają też tenisiści walczący na mniejszoformatowych arenach. Wang Zeng Yi zagra wieczorem z notowanym w światowym rankingu o 130 miejsc niżej Brazylijczykiem Hugo Hoyamą. Mecz powinien więc być formalnością. O 22:15 rozgrywki zacznie Natalia Partyka, o prawo walki z którą 10 godzin wcześniej będą walczyć Dunka Skov i Egipcjanka El-Dawlatly. Li Qian, nasza najwyżej rozstawiona zawodniczka, rozpocznie grę dopiero w niedzielę.

Olimpisjką przygodę rozpoczną też badmintoniści – Kamila Augustyn zmierzy się z Rosjanką Prokopenko, debel Łogosz-Cwalina z Koreańczykami z Południa Ko i Yoo, zaś dający nadzieję na dobry olimpijski wynik mikst Zięba-Matusiak stanie na przeciw Japońskiemu duetowi Ikeda-Shioda.

Zaraz po 17:30 swój olimpijski debiut zaliczy nasz jedyny gimnastyk w Londynie – Roman Kulesza, który spróbuje swoich sił w wieloboju, aczkolwiek szczególne nadzieje można wiązać z rywalizacją na poręczach.

Bez Polaków odbędzie się walka o medale w najlżejszych kategoriach judo kobiet i mężczyzn, sztangistek oraz w drużynowych zawodach łuczników. Rozegrana zostanie druga kolejka turnieju piłkarek, zaś dopiero zainaugurowane zostaną rozgrywki w innych dyscyplinach zespołowych. U szczypiornistek warto zwrócić uwagę na mecz Dunek ze Szwedkami o 17:15. Wielkiego hitu dnia w hali koszykówki próżno szukać, ciekawie może zapowiadać się poranna rywalizacja Chinek z Czeszkami. Fani siatkówki zaś będą pewnie niecierpliwie czekać na 23:00 i spotkanie Brazylijek z Turczynkami.

Mozaikę wydarzeń dnia pierwszego uzupełnia start rywalizacji bokserów. Tutaj jednak czekamy na początek rywalizacji kobiet i Karoliny Michalczuk, która będzie bronić honoru polskiego boksu.

Pierwszy dzień nie daje nam wielkich nadziei na zaistnienie w klasyfikacji medalowej, choć potyczki na planszy szermierczej mogą nam przynieść sporo emocji. Cztery finały pływackie, sugerują, że na czele rywalizacji narodów zobaczymy Stany Zjednoczone i Australię, choć nie należy również lekceważyć Chińczyków, którzy mogą mocno zaistnieć w konkurencjach strzeleckich (oprócz pań strzelać będą też panowie) oraz w rywalizacji drużynowej łuczników. Ale co tu pisać o klasyfikacji medalowej po 12 konkurencjach, skoro będzie nas czekać 290 kolejnych…

A wszystkie najważniejsze wydarzenia i starty Polaków będzie można śledzić przez całe igrzyska dzięki relacji na żywo, na którą zapraszamy tutaj.


pubsport.pl
Paweł Kazimierczyk
Wrocławianin, student Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. W styczniu 2010 rozpocząłem prowadzenie bloga olimpijsko.blox.pl. Grudzień tegoż roku przyniósł mi zaproszenie do PubSportu, kolejna zima zaowocowała z kolei przeniesieniem bloga do serwisu naTemat.pl, gdzie można mnie znaleźć pod adresem pawelkazimierczyk.natemat.pl. Pisuję o wielu dyscyplinach. Być może wygląda to tak, że myślę, że znam się na wszystkim, ale sądzę, że przeboleję taką opinię i będę robił swoje. Największe emocje wzbudzają we mnie zawody w których sportowcy występują pod barwami narodowymi, stąd też ogromna fascynacja imprezą jaką są Igrzyska Olimpijskie. Przy czym wobec tych wszystkich rozgrywek niemal zawsze w ślepej kibicowskiej naiwności wierzę w sukces tych pod biało-czerwonym sztandarem.
http://pawelkazimierczyk.natemat.pl