Sofia Ennaoui: nie interesują mnie półśrodki

Sofia Ennaoui jest jedną z nadziei polskiej lekkoatletyki. Młoda biegaczka przebojem wchodzi do seniorskiego sportu i stale poprawia swoje rezultaty. Co chce osiągnąć w karierze? Między innymi o to zapytaliśmy ją w naszej rozmowie. 

Czy uważa Pani, że marokańskie pochodzenie daje Pani jakąś przewagę nad przeciwniczkami z Polski i Europy czy jest to kompletnie bez znaczenia i liczy się tylko talent oraz ciężka praca?

Mam korzenie marokańskie, ponieważ mój ojciec jest Marokańczykiem, a matka Polską, ale nie ma to kompletnie znaczenia i nie wpływa to na moją formę sportową. Gdyby tak było, to moglibyśmy wziąć pierwszą przypadkową osobę z ulicy z państw, w których bieganie jest popularne i zostawałby mistrzem świata. Niestety to działa inaczej. Na sukcesy składają się tylko i wyłącznie mądry trening, podejście do tego co robimy, zgrupowania klimatyczne, odnowa biologiczna, prawidłowa dieta, opieka fizjoterapeutyczna i wiele wiele innych czynników tego pokroju.

Zdobyła Pani w tym sezonie srebrny medal MME w Tallinnie, była Pani zadowolona z tego rezultatu, czy niezbyt? Pytam, bo jeden z reporterów TVP na Twitterze sugerował, że nie bardzo, a na poparcie wrzucał zdjęcie tuż po finiszu…

Generalnie jadąc na Mistrzostwa Europy miałam najlepszy wynik i nastawiałam się tylko i wyłącznie na walkę o pierwsze miejsce. Taki mam charakter i nie interesują mnie półśrodki. Trenuję tak ciężko po to, aby być na zawodach zwycięzcą i inne miejsca mnie nie interesują.

Po Estonii były występy na Mistrzostwa Świata w Pekinie, jak Pani je ocenia i jak daleko sięgają pani ambicje sportowe?

Niestety w Mistrzostwach Świata zabrakło mi odrobiny szczęścia, by wejść do finału w biegu na 1500 m. Jest to dla mnie dodatkowy bodziec, by trenować tak, aby móc wejść za rok do finału olimpijskiego, co będzie niewątpliwie najważniejsze w mojej dotychczasowej karierze sportowej. Swój start oceniam bardzo pozytywnie z tego względu, że nie przypominam sobie, by w historii polskiej „lekkiej” było wiele osób, którym się udało dokonać tego, co ja zrobiłam, czyli wejście do półfinałów na 800 m i 1500 m w tak krótkim odstępie czasowym. Jeśli chodzi o moje marzenia i ambicje na całą karierę, to chciałabym kiedyś stanąć na olimpijskim podium, najlepiej na tym najwyższym stopniu.

Mieszka pani w małej miejscowości, ale startując w zawodach ma Pani okazję zwiedzać różne zakątki świata i wielkie metropolie. Które z odwiedzonych miejsc przypadło Pani do gustu najbardziej i dlaczego?

W tym roku akurat byłam zachwycona klimatem jak i urokiem Rzymu – był to również mój pierwszy start w Diamentowej Lidze, więc euforia związana z tym miejscem miała prawo być podwójna 🙂

Na Instagramie widziałem, że chyba lubi sobie Pani poczytać. Tylko książki sportowe czy nie tylko? Jaką książkę z przeczytanych może Pani polecić kibicom do przeczytania?

Książek przeczytałam już dużo w swoim życiu, ale mogę z pełną odpowiedzialnością polecić książki Cobena.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia. 

Również dziękuję.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk

29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć „coś” ciekawego w każdej dyscyplinie sportu.
Obserwuj mnie na Twitterze

http://www.pubsport.pl/