Sport Five żebrze o wykupienie PPV

Z dużym spokojem przyjąłem wieść o tym, że mecz z Czarnogórą obejrzymy w Pay-Per-View. W dzisiejszych czasach to nie jest żaden problem, wystarczy internet ze 2 mega i bez problemu znajdziemy transmisję w sieci. Z dużo większym zainteresowaniem przeczytałem, jak prezes Sport Five (dystrybutor praw telewizyjnych) na kolanach prosi o wykupywanie usługi i posuwa się nawet do szantażu. Bardzo nieudolnego.

Do tej pory reprezentacja mieszkała w hotelach najwyższej klasy. Jeśli wpływy z pay-per-view nie będą satysfakcjonujące, będziemy musieli wszystko dokładnie policzyć i być może przenieść się do takich ośrodków, w jakich trenowali piłkarze w 1974 roku. – powiedział Płaczyński „Rzeczpospolitej”

Dalej bredzi coś o odwołaniu grudniowego obozu w Turcji i trudnościach finansowych przy załatwianiu rywali do sparingów. Mówi, że w listopadzie miał być Urugwaj. Pytam się, co z tego? Sprowadzicie Ugandę i też będzie dobrze, tylko wtedy to PPV wykupi 100 osób, a nie jakieś 100 tysięcy, którego się spodziewam przy okazji piątkowego spotkania.

Pierwsza rzecz – budżet PZPN-u jest taki, że nawet bez tych kilku-kilkunastu milinów od TVP, których nie udało się Płaczyńskiemu wycyganić, na zgrupowania pierwszej reprezentacji zawsze się znajdzie. Przynajmniej powinno, w każdym normalnym związku. A nawet jeśli nie – to cóż – jakoś żal mi nie będzie naszych „piłkarzy” mieszkających przed meczem z Anglią w przysłowiowym hotelu robotniczym w Radomiu. Może trochę pokory nabiorą, nie będą po 200 m na boisko jeździć autokarem.

Druga rzecz – sparingi. Też mało mnie interesują. Racja – fajnie byłoby zagrać z Urugwajem w najsilniejszym składzie, ale bez tego też da się żyć. Od takich pojedynków to jest mundial. Tam za grę z Urugwajem czy Brazylią się nie płaci. W ostatnich 3 latach już tyle dziwacznych „meczów” kadry widzieliśmy, że może to i lepiej jak panowie przestaną szastać forsą i wozić się u boku piłkarzy po pucharach króla Tadżykistanu Tajlandii. W tym miejscu bardzo przepraszam żonę trenera Fornalika, bo wygląda na to, że ona, choć niewinna, ucierpi na tym najbardziej, jeżeli nastawiała się na wojaże u boku męża w stylu pani Smudowej.

TVP zyskała u mnie ogromnego plusa za twarde negocjacje ze Sport Five. Po plusiku także mają TVN i Polsat, którym podobno oferowano mecz z Czarnogórą. Może trzeba będzie poświęcić 1 czy 2 mecze, ale jeżeli wpływy z PPV nie będą, jak to ujął płaczek Płaczyński, satysfakcjonujące, to ten sam facet za 2 tygodnie przyniesie telewizjom ten sam pakiet za pół ceny. W tym miejscu apel do kibiców, chcących obejrzeć mecz. NIE KUPUJCIE USŁUGI PPV. Za 20 zł to można się najeść, napić, albo iść do kina. Wyjdźcie do pubu – tam na pewno wykupią mecz, lub podłączcie lap-topa do TV i obczajcie w sieci. Streamów w takiej sytuacji powinna być cała masa.

Jeżeli teraz zapłacimy im po te 20 złotych i nieźle na tym zarobią, to liczmy się z tym, że na Anglię też będzie po  dwie dychy, tylko, że trzeba będzie się zrzucać we czterech. Dlatego ja nie kupuję – nie dlatego, że nie mam tyle, albo że mi szkoda, tudzież jestem typowym Polakiem co wszystko chce za darmo. Bo kto powiedział, że na TVP1 jest za darmo? Gdzie abonament RTV? Gdzie abonament dla platformy cyfrowej, jeżeli oglądasz jak ja za jej pośrednictwem?  Ja po prostu nie będę im nabijał kasy płacąc za produkt, który może okazać się większą masakrą niż mecz Korona – Lecha. Zapłaciłem za to ostatnio w „stadionowym pay-per-view” 15 złotych i do dziś żałuję.

Prosty rachunek – za mecz z Czarnogórą chcą 20PLN. Ja za 43zł mam Cyfrę + z jakimiś 30 meczami ekstraklasy, ok. 15 Premier League i Primera Division. Tata za 38 złotych ma Cyfrowy Polsat z ekstraklasą, paroma ligami i masą ciekawych meczów reprezentacji trochę silniejszych od naszej. W „N” za ok. 50 zł możesz przez miesiąc obczaić ze dwie pełne kolejki Ligi Mistrzów.  Jeżeli jeszcze Cię nie przekonałem – pamiętasz Adamka? Ja nie zapłaciłem i nikt z mojego otoczenia też nie. A obejrzeliśmy wszyscy.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/