Sportowe podsumowanie weekendu

Ostatni weekend znów sprawił, że kibice przeżywali duże emocje. Polscy siatkarze odnieśli zwycięstwa w Pucharze Świata, koszykarze walczyli o ćwierćfinał Mistrzostw Europy, Rafał Majka odniósł ogromny sukces w Hiszpanii, w Nowym Jorku zakończył się wielkoszlemowy turniej tenisistów, a na boiskach piłkarskich doszło do kolejnych interesujących spotkań.

Siatkarska reprezentacja Polski podtrzymuje dobrą passę w Pucharze Świata. „Biało-czerwoni” nie przegrali jak dotąd meczu na turnieju w Japonii, ale w weekend o kolejne zwycięstwa nie było łatwo. W sobotę Polacy przegrywali z Iranem już 0:2. Jednak zdołali odrobić straty i wygrać po tie breaku. Dużo łatwiej miało być w niedzielnym spotkaniu z Wenezuelą. Jednak wcale tak łatwo nie było. Pierwszą partię niespodziewanie wygrali zawodnicy z Ameryki Południowej. W drugim secie lepsi okazali się mistrzowie świata, ale wygrali po wyrównanej walce do 23. Dwa ostatnie sety padły na szczęście łupem naszej drużyny, dzięki czemu podopieczni Stephana Antigi wciąż pozostają niepokonani.

Niestety nie powiodło się naszym koszykarzom, którzy na 1/8 finału zakończyli swój udział w Mistrzostwach Europy. Jednak turniej w wykonaniu Polaków należy uznań za całkiem udany. Polacy wyszli z grupy i przegrali z Hiszpanią, ale po zaciętym boju. Przez trzy kwarty podopieczni Mike’a  Taylora byli równorzędnym rywalem dla wicemistrzów olimpijskich. Jednak w ostatniej części meczu zagraliśmy słabiej, co spowodowało, że Hiszpanie odskoczyli. Wygrali 80:66 i to oni mogli cieszyć się z gry w ćwierćfinale. Do najlepszej ósemki awansowały także Grecja, Francja, Łotwa, Serbia, Czechy, Włochy i Litwa.

Dużo radości sprawił nam Rafał Majka. Polski kolarz wywalczył trzecie miejsce w prestiżowym wyścigu Vuelta a Espana. Przed przedostatnim etapem zawodnik grupy Tinkoff-Saxo był czwarty, ale w sobotę pojechał znakomicie, odjechał dotychczasowemu liderowi, Holendrowi Tomowi Dumoulinowi, co dało mu awans na podium. Wiadomo było, że po niedzielnym etapie przyjaźni prawdopodobnie nic nie może się zmienić. Wyścig wygrał Włoch Fabio Aru, zaś drugie miejsce wywalczył Hiszpan Joaquim Rodriguez.

W Nowym Jorku zakończył się ostatni w tym roku turniej wielkoszlemowy tenisistów. W sobotę o zwycięstwo w finale kobiet niespodziewanie walczyły dwie Włoszki. Flavia Penetta pokonała Robertę Vinci 7:6, 6:2. Po meczu zwyciężczyni niespodziewanie ogłosiła zakończenie kariery. Niedzielny finał mężczyzn nie miał niespodziewanego składu. Novak Djoković zmierzył się z Rogerem Federerem. Mecz z powodu deszczu opóźnił się o ponad trzy godziny. Serb okazał się lepszy od Szwajcara, wygrywając  6:4, 5:7, 6:4, 6:4. Było to dla niego dziesiąte zwycięstwo w Wielkim Szlemie, drugie w US Open.

W piłkarskiej Ekstraklasie znów punkty stracili mistrzowie i wicemistrzowie Polski. Lech Poznań tym razem przegrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała i ma na koncie już więcej porażek niż w całym poprzednim sezonie. Taka gra nie przystoi obrońcom tytułu. Legia Warszawa również nie odniosła zwycięstwa. Stołeczna drużyna rzutem na taśmę uratowała remis z Zagłębiem Lubin. Porażkę poniósł lider. Piast Gliwice prowadził w meczu z Pogonią Szczecin, ale ostatecznie przegrał 1:3, a ozdobą meczu był gol strzelony z własnej połowy boiska przez Jarosława Fojuta.

Po przerwie na mecze reprezentacji wróciły też inne ligi. W Hiszpanii prawdziwą kanonadę urządził sobie Real Madryt. „Królewscy” rozgromili Espanyol  6:0. W hicie kolejki Barcelona wygrała na wyjeździe z Atletico 2:1. Gospodarze prowadzili po trafieniu Fernando Torresa, ale najpierw wyrównał Neymar, a następnie zwycięską bramkę dla Katalończyków zdobył rezerwowy w tym meczu Lionel Messi. W Anglii nie przestaje rozczarowywać Chelsea, która tym razem przegrała z Evertonem. W angielskim klasyku Manchester United okazał się lepszy od Liverpoolu. W Niemczech kibice oklaskiwali polskie gole. Robert Lewandowski pomógł swoją bramką Bayernowi Monachium w zwycięstwie 2:1 nad Augsburgiem. Artur Sobiech strzelił dwa gole dla Hannoveru, ale jego zespół przegrał z Borussią Dortmund 2:4. W lidze włoskiej doszło do zawsze elektryzujących derbów Mediolanu. Inter okazał się lepszy od Milanu. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Fredy Guarin. Piłkarze obu zespołów stworzyli dobre widowisko, co świadczy o tym, że kluby ze stolicy Lombardii powoli odzyskują dawny blask.


pubsport.pl