Sportowe podsumowanie weekendu

Kolejny weekend za nami. Oznacza to, że znowu mamy co omawiać. Tradycyjnie nie brakowało emocji na boiskach piłkarskich w całej Europie. Polskie kluby znów wygrywały w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych. W lidze siatkarzy odbyły się dwa szlagiery. Falubaz Zielona Góra nie podołał wyzwaniu, jakim było wywalczenie tytułu w prestiżowych zawodach żużlowych. Nieco niezauważony był sukces hojekowych mistrzów Polski z Sanoka. 

Zaczniemy od piłki nożnej. Na krajowym podwórku pozycję lidera stracił Górnik Zabrze. Drużyna z Górnego Śląska jest dopiero na piątym miejscu. Nowy lider – Legia – ograł skromnie Lechię. Zabrzanie podejmowali słabo grającą ostatnio Wisłę. Krakowianie nie dali rywalom żadnych szans. Wygrali aż 5:0. Dwiema bramkami popisał się Semir Stilic, zaś aż trzykrotnie do siatki trafił Paweł Brożek, który zaczął mecz na ławce rezerwowych. Ostre strzelanie urządzili sobie także piłkarze Jagiellonii. Na otwarcie pięknego stadionu w Białymstoku, podopieczni Michała Probierza aż 5:0 pokonali Pogoń Szczecin. Zdegustowani mogą być gracze Lecha Poznań, którzy prowadzili 2:1 z Koroną do 94. minuty, ale kielczanie zdołali wyrównać i spotkanie skończyło się podziałem punktów. W lidze angielskiej weekend zaczął się od mocnego uderzenia. Manchester City wygrał z Tottenhamem 4:1. Kogutom nie wiedzie się ostatnio w starciach z ekipą z niebieskiej części Manchesteru. Przed rokiem przgrali aż 0:6. W sobotnim meczu cztery gole strzleił Sergio Aguero. Niesamowity przebieg miał mecz QPR z Liverpoolem. Jeszcze do 87. minuty The Reds prowadzili 1:0. Skończyło się wprawdzie zwycięstwem graczy z miasta Beatlesów, ale… 3:2. Końcówka miała niezwykle dramatyczny przebieg. W Hiszpanii zwycięstwa odnosiła wielka trójka (Real, Barcelona i Atletico). Niespodziwanie przegrała Valecia (i to aż 0:3 w La Corunii). W Niemczech trwa kryzys Borussii. Dortmunczycy tym razem przegrali na wyjeździe z FC Koeln. W zdecydowanie lepszych nastrojach są piłkarze Bayernu Monachium, którzy rozobili Werder Brema 6:0. Martwić może fakt, że Robert Lewandowski cały mecz spędził na ławce rezerwowych. 

Kolejne zwycięstwa pojawiły się na koncie szczypiornistów z Kielc i Płocka. Walczące w Lidze Mistrzów kluby z naszego kraju wygrywały 28:25. Vive pokonało na wyjeździe francuską Dunkierkę po wyrównanym meczu. Dopiero w końcówce podobieczni Tałanta Dujszebajewa przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Wisła u siebie okazała się lepsza od szwedzkiego Alingsas. 

W siatkarskiej Pluslidze doszło do dwóch bardzo ciekawie zapowadających się meczów. W hali na Podpromiu w Reszowie, Resovia mierzyła się z podrażnionym porażą w trzech setach ze Skrą Bełchatów Jastrzębskim Węglem. Po dużych emocjach i pięciu partiach podopieczni Andrzeja Kowala, jak zwykle wspierani dopingiem swoich kibiców wygrali ten mecz. Takiej dramaturgii nie było w niedzielę w Bełchatowie, gdze miejscowa Skra potrzebowała zaledwie trzech setów, by pokonać ZAKSĘ Kędzierzyn – Koźle. 

W Zielonej Górze sezon żużlowy kończono z przytupem. Odbyły się tam zawody World Speedway League, które wyłoniły najlepszą klubową drużynę. W nieoficjalnej Lidze Mistrzów niestety zielonogórzanom nie powiodło się. Polski zespół zajął trzecie miejsce wyprzedzając jedynie duński Esbjerg Motorsport. Wygrali żużlowcy szwedzkiej Piraterny Motala przed angielskim Poole Pirates. 

Na koniec temat zupełnie nie z kategorii "sportowy mainstream". Myślę, że warto odnotować sukces hokejowego mistrza Polski – Ciarko Sanok. Nasz zespół wygrał turniej drugiej rundy Pucharu Kontynentalnego w Rumunii i awansował do turnieju półfinałowego we Francji. W piątek sanoczanie pokonali węgierski Dunajuvaros Acelikak 6:2. Dzień poźniej przegrali z mistrzem Łotwy – Priżmą Ryga – 2:3. W niedzielę mistrz Polski stoczył twardy, ale co najważniejsze, zwycięski bój z rumuńską Coroną Brasov. Wygrał 4:3 i sprawił wielką radość, mam nadzieję wszystkim, kibicom polskiego hokeja. 


pubsport.pl