Sportowe podsumowanie weekendu

Czas na kolejne podsumowanie weekendu. Tradycyjnie z uwagą przyglądaliśmy się poczynaniom gwiazd występujących na piłkarskich boiskach. Jednak chyba nawet futbol był w cieniu innych wydarzeń, gdyż poznaliśmy mistrza świata Formuły 1 oraz zwycięzców tenisowego Pucharu Davisa. Nareszcie rozpoczął się sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. Nie wypada pominąć także meczów polskich klubów w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych.

W Bundeslidze oglądaliśmy kolejną bramkę Roberta Lewandowskiego. Polak przyczynił się do wysokiego zwycięstwa Bayernu Monachium nad Hoffenheim. Punkty znów straciła Borussia Dortmund. Drużyna, która w przełamała fatalną passę w poprzedniej kolejce, tym razem tylko zremisowała z Paderborn, mimo, że prowadziła 2:0. Prawdziwy klasyk odbył się w Anglii. Arsenal Londyn dość nieoczekiwanie przegrał z Manchesterem United 1:2, a bramkarz „Kanonierów” Wojciech Szczęsny doznał kontuzji, jednak według doniesień, nie ma powodów do większych obaw. W Polsce byliśmy świadkami trenerskiego debiutu. Po raz pierwszy w roli trenera Lechii Gdańsk wystąpił Jerzy Brzęczek. Jego drużyna podzieliła się punktami z Jagiellonią Białystok. Nie zachwyca także inny zespół typowany przed sezonem do walki o mistrzostwo. Lech Poznań przegrał bowiem z Piastem Gliwice. We Włoszech remis w rywalizacji o prymat w Mediolanie. W tym momencie derby stolicy Lombardii może i są trochę przyblakłe ze względu na słabą postawę Milanu i Interu, ale potyczki tych dwóch klubów od lat rozpalają kibiców w całej Europie niezależnie od tego, które miejsce w tabeli zajmują.

Kibice skoków  niecierpliwością czekali na ten weekend. Zaczął się bowiem Puchar Świata. Pierwszym przystankiem było niemieckie Klingenthal. Niestety polscy kibice nie mieli powodów do zadowolenia. W konkursie drużynowym nasz zespół osłabiony brakiem kontuzjowanego Kamila Stocha nie awansował do drugiej serii. Wielki pokaz siły zaprezentowali Niemcy, którzy w pięknym stylu wygrali ku uciesze własnej publiczności. W konkursie indywidualnym także zabrakło ubiegłorocznego zdobywcy Kryształowej Kuli. Pod jego nieobecność najlepszy z Polaków okazał się Piotr Żyła, który zajął czternaste miejsce. Wygrał Czech Roman Koudelka. Myślę jednak, że nie ma powodu, do tego, by panikować. Zeszły sezon też nie zaczął się najlepiej, a wszyscy dobrze pamiętamy jak się skończył.

Poznaliśmy mistrza świata Formuły 1. Został nim Lewis Hamilton, który nie miał sobie równych w podwójnie punktowanym wyścigu na torze w Abu Zabi. Dla Brytyjczyka było to drugie mistrzostwo. Jednak brawa za cały sezon należą się także jego rywalowi w walce o tytuł, a zarazem koledze z zespołu – Nico Rosbergowi. Niemiec pokazał, że w przyszłości ma szansę znaleźć się na samym szczycie królowej sportów motorowych.

Radość nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale też w Szwajcarii. To za sprawą tenisistów z tego kraju, którzy zdobyli Puchar Davisa. Zwyciężyli na stadionie w Lille – gdzie przy okazji ustanowiono rekord frekwencji na tenisie – z Francją. Był to szczególny sukces dla Rogera Federara, bowiem właśnie to trofeum było obok indywidualnego złota olimpijskiego jedyną zdobyczą jakiej do tej pory temu wielkiemu zawodnikowi nie udało się zdobyć.

Bardzo dobrze w Lidze Mistrzów spisują się piłkarze ręczni Vive Kielce. Tym razem zawodnicy z województwa świętokrzyskiego pokonali duński Aalborg i odnieśli piąte zwycięstwo w piątym meczu, dzięki czemu są już pewni udziału w fazie pucharowej. Takiego komfortu nie mają gracze Wisły Płock. Wicemistrzowie Polski stworzyli w ten weekend świetne widowisko, ale nie dali rady wygrać z innym duńskim zespołem – KIF Kolding. Mecz ten zakończył się remisem. Rywalizacja ze skandynawskim zespołem czekała także szczypiornistki MKS Lublin. One jednak mierzyły się z Norweżkami. Niespodzianki nie było. Mistrzynie Polski przegrały z Larvikiem.   


pubsport.pl