Srebrni chłopcy – Kszczot i Lisek z medalami MŚ Londyn 2017

Wtorek na MŚ w lekkoatletyce Londyn 2017 przyniósł Polsce dwa srebrne medale – wicemistrzami świata zostali Piotr Lisek w skoku o tyczce i Adam Kszczot w biegu na 800 m. 

Z finałem tyczkarzy wiązaliśmy spore nadzieje – w dobrej formie przystępowali do niego w końcu Piotr Lisek i Paweł Wojciechowski. W odróżnieniu od kwalifikacji, gdzie męczył się Wojciechowski, w konkursie obaj biało-czerwoni rozpoczęli dobrze – zaliczając w pierwszych próbach 5,50. Na tej wysokości konkurs zakończyło aż trzech z dwunastu uczestników. Kłopoty zaczęły się na 5,65, gdzie pierwszy skok popsuł Lisek. Chwilę potem zrobiło się jeszcze bardziej nerwowo bo Polak strącił drugi raz. Na szczęście jego kolega z reprezentacji bez problemu przeszedł tę wysokość. Ostatecznie dokonał tego i Lisek, dołączając do grona ośmiu pozostałych w grze skoczków. Taki obrót wypadków sprawił, że Piotr nie miał za dużo czasu do przygotowania się do kolejnego skoku – zgodnie z kolejnością, to on miał otwierać skoki na 4,75. Z tą trudną próbą poradził sobie wyśmienicie i został liderem konkursu. Dla odmiany – pierwszą powtórkę musiał zrobić na tym etapie Wojciechowski, ale już drugie podejście było bez zarzutu.

Do rywalizacji po medale na wysokości 4,82 przystąpić miało pięciu tyczkarzy, ale Polacy przez wcześniejsze strącenia zajmowali miejsca czwarte i piąte. Niestety obaj solidarnie strącili, podobnie jak Francuz Lavillenie. Zaliczyli za to faworyzowany Amerykanin Kendricks oraz rewelacyjny Chińczyk Xhu, ustanawiając tym samym rekord życiowy i rekord kraju. Wobec takiego układu, by walczyć o medale trzeba było przenieść pozostałe podejścia na 4,89, co zrobili i „nasi” i Francuz.

W przypadku Liska manewr okazał się strzałem w dziesiątkę – przejście tej poprzeczki wyprowadziło go na uprzewilejowaną pozycję względem trzech rywali – Xhu, Lavillenie i Xhu, którzy solidarnie strącili. Skoczył 4.89 za pierwszym razem jedynie Kendricks i ciągle prowadził w wyścigu po złoto. Chwilę potem poznaliśmy medalistów – Polaka i Amerykanina dołączył utytuowany Francuz, Chińczyk wraz z Wojciechowskim wypadli z karuzeli.

Na 4,95 udowodniło, że jest już poważną wysokością. W pierwszej próbie nie dał rady przeskoczyć tej poprzeczki nikt. Podobnie było w drugiej kolejce i sprawa złota miała zdecydować się w ostatnich podejściach. Jako pierwszy startował Lisek i choć była to jego najlepsza próba, to i ona zakończyła się niepowodzeniem. Wobec tego kapitalny skok Kendricksa tylko teoretycznie nie miał już dla nas znaczenia. Amerykanin, tak czy owak był już przed Piotrkiem, ale zaliczenie 4,95 wywierało presję na Lavillenie, a to było korzystne w kontekście ewentualnego srebra dla Polski. Renaud, który nigdy nie był mistrzem świata, postanowił zagrać pokerowo i przenieść ostatni skok na 6,01. Podejście było nieskuteczne i Francuz zadowolić się musiał brązem, a Lisek „wziął” srebro.

***

Wielkich emocji i medalu dostarczył też finał 800 m z Adamem Kszczotem. Polak zmuszony został do szaleńczego ataku na ostatniej prostej, gdzie „połykał” rywala za rywalem i finiszował jako wicemistrz świata. Do dogonienia Francuza Bosse zabrakło dosłownie kilkunastu metrów. Brąz wywalczył Kenijczyk Bett.

***

Na 400 m złoto zgodnie z oczekiwaniami powędrowało do RPA, a konkretnie do Wayde Van Niekierka. Srebro dla Gardinera z Bahamów, brąz dla Katarczyka Harouna.

***

Złoto w konkursie oszczepniczek zdobyła legendarna Czeszka Barbora Spotakova, która pozostawiła w pokonanym polu Chinki Li oraz Lyu. Polki nie startowały.

Jedną z „niefinałowych” konkurencją na bieżni były eliminacje 200 metrów kobiet z Anną Kiełbasińską. 27-letnia zawodniczka dobiegła na metę jako szósta, co oczywiście nie mogło dać awansu do półfinałów.

W podobnym stylu z mistrzostwami pożegnała się Joanna Linkiewicz w biegu na 400 metrów przez płotki, sklasyfikowana na siódmym miejscu w swojej serii półfinałowej.

Klasyfikacja medalowa >>


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/