Stanęli na wysokości zadania

?Na antenie TVP Sport trwa spotkanie żużlowe, my jednak stanęliśmy na wysokości zadania i mamy dla was transmisję meczu Copa America? ? wpis z oficjalnego kanału TVP Sport na Facebooku.

Normalnie w takiej sytuacji byłbym zwyczajnie zadowolony. Ot, faworyt, co do którego wysokiego zwycięstwa komentatorzy znów nie mieli wątpliwości, stracił punkty z Wenezuelą, którą można nazywać różnymi mianami, ale miano potęgi piłkarskiej wywołałoby tylko uśmiech politowania. Ja jednak jestem dumny, tak po ludzku dumny, że telewizja publiczna stanęła na wysokości zadania. W końcu przewodniczymy Unii Europejskiej i gdyby nie stanęła, to byłby to jednak wstyd.

Transmisja meczu Wenezuelczyków miała się rozpocząć o 20:50 na kanale TVP Sport. Tak się jednak złożyło, że przesunął się mecz Speedway Ekstraligi pomiędzy Unią Leszno a Caelum Stalą Gorzów Wielkopolski. TVP miała do wyboru przerwać transmisję tego żużlowego szlagieru, albo opóźnić oglądanie meczu faworyta największej, obok mistrzostw świata kobiet, imprezy piłkarskiej tego roku. Telewizja wie jednak, że ma misję, którą jest promowanie rodzimego sportu, uwielbianego przez miliony rodaków. Trzeba pokazywać dzieciom jak Gollob jeździ, a nie jak jakieś czarnuchy za piłką gonią! Dlatego w stu procentach gratuluję naszej telewizji, która po 15 minutach meczu zdołała rozpocząć jego transmisję w internecie, a po pół godziny, czyli z 40 minutami opóźnienia, również w telewizji. Niektórzy, nieroztropni, mówią, że trzeba było przenieść mecz do innego kanału. Jest przecież, wymieniam z pamięci, TVP 1, TVP 2, TVP Info, TVP Kultura, TVP Historia, TVP HD i TVP Seriale. Przepraszam bardzo, a Miłość nad rozlewiskiem to pies?

Dobrze, wywaliłem już z klawiatury tego patriotycznego bubka, co napisał powyższe dwa akapity i teraz naskrobię coś o meczu. Wprawdzie pan Dariusz Szpakowski po rozpoczęciu transmisji zapewnił, że jutro będzie można obejrzeć powtórkę pierwszych 30 minut, ale jak mówi powiedzenie, ?Umiesz liczyć, nie licz na telewizję Polską?, przestraszyłem się, że jutro wyskoczy nagle opóźniony hit Stelmetu Falubaz Zielona Góra z Betardem Spartą Wrocław i oglądałem mecz od początku w internecie. Dzięki Amerykanie, że u was nie ma żużla!

–  Dani Alves jest blondynem! No, takim żółciutkim, jak koszulki reprezentacji Brazylii. Człowiek go nie oglądał przez miesiąc, a tu taka niespodzianka. Jak go widzę to stwierdzam, że niektórzy ludzie nie powinni mieć wakacji…

–  Bohaterem Wenezueli, pokroju Luisa Suareza z meczu Urugwaj ? Ghana na zeszłorocznym mundialu, jest świetny długowłosy obrońca z numerem cztery. Gdy Brazylijczycy strzelali na pustą bramkę, on zrobił wślizg po ziemi i zatrzymał piłkę. Kibice Brazylii powiedzą, że ręką. Kibice Wenezueli powiedzą, że sercem. Kibice Kiribati będą pośrodku i zasugerują odbicie pachą. Najważniejsze, że nie było gola i nie było nawet karnego. A wynik 0-0. Niestety, nie wiem co to był za obrońca. Pomożecie?

–  Brazylijczycy z takim impetem ruszyli na początku na Wenezuelę, że myślałem, że skończy się pogromem. Stwierdzałem, że Brazylijczycy są jednak dużo lepsi od Argentyny. Później jednak wszystko siadło, a strzał Alexandre Pato w poprzeczkę to trochę za mało. W ogóle, napastnikowi Milanu małżeństwo z Barbarą Berlusconi coś nie służy, sądząc po tym meczu.

–  Jak jeszcze częściej komentatorzy będą powtarzać gadkę o tym, jakimi to faworytami są Brazylia i Argentyna, to zacznę wierzyć w finał Wenezuela ? Boliwia.

Trzeba kończyć, bo na murawę wychodzą już Paragwajczycy i Ekwadorczycy. Do zobaczenia po meczu!


pubsport.pl
Michał Trela

Kronika Beskidzka, Gazeta Wyborcza, SportSlaski.pl

http://trelik.blox.pl