Stano musiał strzelić, Korona musiała wygrać – przewidywalna potyczka z Podbeskidziem

Korona Kielce pokonała w poniedziałek Podbeskidzie Bielsko-Biała, co było jej pierwszym wygranym meczem w sezonie, który trwa już 8 kolejek. Mecz ułożył się według schematu, który można było nakreślić długo przed pierwszym gwizdkiem. 

Pierwszym, co było do przewidzenia była sama wygrana Korony… jednobramkowa, po niezłym meczu Podbeskidzia. To już trzecia wizyta Ojrzyńskiego w Kielcach, jako trenera Podbeskidzia i trzeci taki rezutat. Wyniki konfrontacji bielsko-kieleckich za kadencji LO to – 1:2, 2:3 i 1:2. Po raz drugi z rzędu do Podbeskidzie było minimalnie lepsze na boisku, ale kolejny raz wraca bez punktów. Parę miesięcy temu dało sobie wydrzeć 3 punkty w ostatnich minutach, teraz w drugiej połowie zaprzepaściło przynajmniej jeden punkt. 

Można było zgadnąć, że do siatki trafi Pavol Stano. Otóż jest to człowiek, który upodobał sobie strzelanie swoim byłym klubom. Po przyjściu do Korony z Białegstoku "dziurawił" Jagiellonię, teraz "zranił" Koronę. Generalnie, to że do siatki Cerniauskasa trafił ktoś, kto jeszcze niedawno zakładał koszulkę w żółte i czerwone pasy nie było żadnym zaskoczeniem. W przeszłości,w ten sposób za eleganckie i te mniej taktowne pożegnania Koronie odpłacało się chyba kilkunastu piłkarzy z Hernanim, Grzegorzewskim i Micańskim na czele. 

Co do samej gry, to Korona wygrała, ale nie ustrzegła się błędów Podbeskidzie mogło tego dnia strzelić więcej niż jedną bramkę. Ojrzyński na konferencji przyznał:

Mogliśmy wycisnąć wiecej z tego meczu

Ale wycisnęli i okazało się, że ten, który odchodził z Kielc w najsmutniejszych i najbrzydszych okolicznościach – czyli sam Ojrzyński, wciąż nie może się działaczom tego klubu odgryźć dobrym wynikiem na Arenie Kielc. 

Kolejny mecz kielczanie zagrają już w piątek ze Śląskiem Wrocław. Tam z kolei, okazję do ogrania "swojego" klubu będzie miał wrocławianin Ryszard Tarasiewicz. 

***

"Czasem zastanawiamy się, co by było gdyby, wszyscy piłkarze Korony urodzili się strzelcami". Tym hasłem kibice Korony nieco zadrwili ze swoich piłkarzy, którzy w tygodniu poprzedzającym mecz z Bielskiem odbyli trening z łucznikami Stelli Kielce. Pomogło? Bardziej chyba obrońcom, bo przecież gola zdobył Sylwestrzak. Napastnicy nadal bez trafień, choć Trytko znów okazje miał wyborne. 


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/