Stoch bierze wszystko! Kolejne dwa trofea Kamila

Kamil Stoch kontynuuje swój fenomenalny sezon – po zawodach w Vikersund zapewnił sobie triumf w cyklu Raw Air 2018 oraz klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Na największej skoczni świata Polak był szósty, ale to wystarczyło, by „zgarnąć” kolejne dwa puchary

Stoch kompletnie zdominował złożony z szesnastu serii i trwający bez przerw 9 dni, cykl Raw Air. Norwegowie marzą, by był on w przyszłości konkurencją dla Turnieju Czterech Skoczni, ale póki co impreza jest zbyt niedopracowana i chaotyczna, by konkurować z niemiecko-austriackim „rywalem”. Jednym z poważniejszych zarzutów jest włączenie do punktacji zawodów drużynowych, a także lotów, gdzie noty końcowe są sporo wyższe niż na dużym obiekcie. W tym właśnie upatrywali swoją szansę Norwegowie, zwłaszcza Robert Johansson, przez cały tydzień regularnie przeskakiwany przez Stocha, ale uwielbiający latać i doskonale znający obiekt w Vikersund.

Już w sobotniej drużynówce skandynawski „wąsacz” odrobił około 30% ogromnej straty do Kamila i liczył na jeszcze lepsze wyniki w niedzielę. Tak się jednak nie stało, a wspaniały lot Kamila na 237 metr w drugiej serii „zamknął” rywalizację na dwóch polach – Pucharze Świata, gdzie rady nie dał mu Richard Freitag, jak i w Raw Air, gdzie Johansson musiałby poszybować w okolice 300 metra, by odrobić resztę strat do Polaka. Ostatecznie wylądował „tylko” na 246 m i niejako na pocieszenie zapewnił sobie pierwszy w karierze triumf konkursowy. Podium uzupełnili jego rodacy –  Stjernen i Tande. Kamil uplasował się na szóstej lokacie i można powiedzieć, że była to szóstka warta mniej więcej tyle, ile szóstka trafiona w totka.

Pozostali Polacy skakali w Vikersund przyzwoicie, ale bez błysku – dwunasty był Piotr Żyła, szesnasty Dawid Kubacki, siedemnasty Stefan Hula, dwudziesty siódmy Jakub Wolny. Do drugiej serii nie dostał się Maciej Kot (31. lokata).

To nieco chaotyczne podsumowanie, swoim stylem dostosowało się do formuły Raw Air, w której jeszcze w niedzielę rano, nie wiadomo było, na jakich zasadach odbędzie się finałowa rozgrywka. Organizatorzy próbowali przeforsować pomysł, by kolejność w drugiej rundzie ustaliła… klasyfikacja cyklu, a nie dzisiejszego konkursu, co mogło spowodować niemałe zamieszanie. Na szczęście do tego nie doszło, a Kamil obronił z mozołem budowaną przewagę i dołożył do listy swoich triumfów dwie pozycje. Sezon 2017/18 wygląda w jego wykonaniu obecnie następująco:

  • Turniej Czterech Skoczni + cztery wygrane konkursy
  • Wicemistrzostwo świata w lotach narciarskich
  • brązowy medal MŚ w lotach w drużynie
  • Willingen 5
  • Mistrzostwo olimpijskie na dużej skoczni
  • brązowy medal olimpijski w drużynie
  • Raw Air
  • Kryształowa Kula za zdobycie PŚ w sezonie 2017/18.

Do wygrania pozostał jeszcze kolejny (nowo)twór – Planica 7, który za tydzień zakończy ten szalony sezon.


SIATKARSKIE MISTRZOSTWA ŚWIATA MĘŻCZYZN 2018:

MŚ siatkarzy 2018
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/