Stoch razy cztery! Triumf Polaka w Bishofshofen!

Kamil Stoch wygrał zawody w Bishofshofen i przypieczętował triumf w Turnieju Czterech Skoczni. Jako drugi zawodnik w historii triumfował we wszystkich konkursach podczas tej samej edycji TCS.

Przed konkursem jasnym było, że będą to dwa odrębne pojedynki – pierwszy stoczyć mieli zawodnicy liczący na podium w Turnieju Czterech Skoczni – Andreas Wellinger, Junshiro Kobayashi, Daniel Andre Tande, Dawid Kubacki, Markus Eisenbichler czy Anders Fannemel. Drugi, ten ważniejszy, pojedynek stoczyć sam ze sobą miał Kamil Stoch, będący o krok od powtórzenia historycznego wyniku Svena Hannawalda z 2002 roku, czyli zwycięstwa we wszystkich czterech częściach TCS.

Pierwsza seria zwiastowała fantastyczny wieczór dla polskich fanów – wygrał ją, zgodnie z oczekiwaniami, Kamil Stoch z wynikiem 132,5 m. tuż za nim, ze stratą 2,5 pkt był Dawid Kubacki (132 m). Ponad 130 metrów poleciał jeszcze tylko faworyt gospodarzy Stefan Kraft (130,5 m), który przegrywał z liderem o 3,4 pkt. Wyniki te były o tyle istotne, że Kubacki zbliżał się do podium klasyfikacji generalnej całego cyklu. Do pełni szczęscia brakowało mu już tylko niespełna 4 pkt, które musiał ewentualnie nadrobić jeszcze nad Japończykiem Kobayashim (10. miejsce po 1. serii).

Do finałowej rozgrywki awansowali jeszcze Stefan Hula (17. na półmetku) i Piotr Żyła (26. po pierwszej serii). Z zawodami pożegnali się niestety Maciej Kot, Tomasz Pilch i Jakub Wolny.

Walka w drugiej serii była jeszcze ciekawsza za sprawą podwyższenia belki aż o dwa stanowiska. Spowodowało to, że najlepsi lądowali w okolicach rozmiaru skoczni, czyli 140 m. Tyle osiągnął właśnie Robert Johansson, któremu dało to awans na piąte miejsce. Doskonale spisali się też Anders Fannemel (139 m) i Andreas Wellinger (139,5 m) i to właśnie oni prowadzili przed próbami Kubackiego i Stocha.

Wobec tak odległych lotów, Stefan Horngacher zdecydował się obniżyć rozbieg dla swoich podopiecznych. Niestety swoją próbę i szansę na podium w TCS zmarnował Dawid Kubacki skacząc tylko 127 m i spadając na 9. miejsce. Stoch poradził sobie natomiast wyśmienicie. Co prawda jego „skok do historii”, nie był najdalszy tego dnia, ale 137 m zupełnie wystarczyło, by chwilę potem odbierać pokłony i gratulacje m.in. od Svena Hannawalda.

Dawid Kubacki ostatecznie był w tej imprezie szósty, a na podium zmieścili się Wellinger oraz Fannemel.

Klasyfikacja generalna TCS 2017/18 >>


 ZIMOWE IGRZYSKA 2018 >>

TERMINARZ | KLASYFIKACJA MEDALOWA | MEDALIŚCI | 

Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/