Świetny pomysł w Sopocie

Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce w Polsce: czemu nie? Na ten świetny pomysł wpadli Sopocianie i już złożyli papiery do IAAF.

Oczywiście muszą zostać w Ergo Arenie poczynione pewne inwestycje przystosowujące halę do lekkiej atletyki, ale warto. Wszak celem jest wspaniała impreza. No i jeszcze większa funkcjonalność trójmiejskiego obiektu. Żeby nie było jak na velodromie w Pruszkowie, gdzie oprócz treningów, kilku lokalnych i dwóch międzynarodowych imprez odbywały się do tej pory tylko zjazdy PZKol. A na przykład na takim velodromie w litewskim Poniewieżu za kilka miesięcy Polacy będą grać na Mistrzostwach Europy w Koszykówce. Odbywają się tam również koncerty, różne wydarzenia kulturalne – hala żyje, choć jest velodromem. Może Ergo Arenie byt podobny do kolarskiego obiektu w Pruszkowie nie grozi, ale wielofunkcyjność hali to ogromny atut. Od 1990 roku Halowe Mistrzostwa Polski w Lekkiej Atletyce odbywają się w Centralnym Ośrodku Sportowym w Spale. Gdyż tylko tam są warunki. Podobnie jak ze stadionami – na lekkoatletykę nie ma miejsca. Obok typowo lekkoatletycznego stadionu w Bydgoszczy nie ma większych obiektów z bieżnią i profesjonalnym zapleczem lekkoatletycznym. Można wprawdzie zrozumieć, że powstają stadiony głównie typowo piłkarskie, wszak rzadko mamy poważne imprezy lekkoatletyczne, a zainteresowanie piłką nożną ma szanse zapełnić kilkudziesięciotysięczny stadion. Ale choć kilka ośrodków by się przydało. Mamy 20-tysięczny stadion im. Krzyśkowiaka w Bydgoszczy. Ma on nadany przez IAAF status First Class. I? Mistrzostwa Polski jeśli nie są rozgrywane akurat w Bydgoszczy, to odbywają się na małych stadionikach. Na przykład jak w Bielsko-Białej w 2010 roku – stadion na 3 tysiące widzów. Tylko jedna trybuna – prosta przeciwległa do start-meta jest od zewnątrz zasłonięta parkiem. Szczecin 2008 – stadion, choć nowoczesny i elegancko wyposażony, to z trybuną na niecałe 1700 widzów. To są niezłe obiekty, ale treningowe. Kilkanaście lat temu Mistrzostwa Polski odbyły się na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. W latach 70-tych bywały na stadionie warszawskiej Skry posiadającym wówczas trybuny na ponad 30 tysięcy widzów i pierwszą w Polsce nawierzchnię tartanową. W 1967 roku najlepszych polskich lekkoatletów gościł Stadion Śląski w Chorzowie. Można także wspomnieć, że i halowy czempionat zawitał w swojej historii do katowickiego Spodka. Wracając do tematu Kotła Czarownic – przebudowa tego obiektu przewiduje bieżnię. Z resztą pojawił się i pomysł na sprowadzenie Mistrzostw Świata do Chorzowa. Idea, trzeba przyznać, równie zacna co pomysł Sopocian. Dbajmy o tę lekkoatletykę, żeby jak jakiś reprezentant Polski pobije rekord świata, to nie wylądowała ta informacje w połowie dzienników sportowych i w flash-newsie dziennika niesportowego, tak jak to było przy zeszłorocznym rekordzie świata Anity Włodarczyk. Wielu już się śmieje z tytułu „królowej sportu” jaki od lat jest utożsamiany z lekkoatletyką. Wiem że może tymi swoimi tekstami kreuję się czasem na jakiegoś obrońcę ciemiężonych przez wszechobecną piłkę kopaną dyscyplin. Ja rozumiem że można mieć swoją ukochaną dyscyplinę. Ja rozumiem że w naszym kraju jest nią najczęściej piłka nożna. Ale chyba warto pamiętać o tych innych. Żeby móc być kiedyś dumnym z medalistów olimpijskich, medalistów mistrzostw świata w wielu dyscyplinach. No bo co: nie chcielibyśmy tego?


pubsport.pl
Paweł Kazimierczyk
Wrocławianin, student Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. W styczniu 2010 rozpocząłem prowadzenie bloga olimpijsko.blox.pl. Grudzień tegoż roku przyniósł mi zaproszenie do PubSportu, kolejna zima zaowocowała z kolei przeniesieniem bloga do serwisu naTemat.pl, gdzie można mnie znaleźć pod adresem pawelkazimierczyk.natemat.pl. Pisuję o wielu dyscyplinach. Być może wygląda to tak, że myślę, że znam się na wszystkim, ale sądzę, że przeboleję taką opinię i będę robił swoje. Największe emocje wzbudzają we mnie zawody w których sportowcy występują pod barwami narodowymi, stąd też ogromna fascynacja imprezą jaką są Igrzyska Olimpijskie. Przy czym wobec tych wszystkich rozgrywek niemal zawsze w ślepej kibicowskiej naiwności wierzę w sukces tych pod biało-czerwonym sztandarem.
http://pawelkazimierczyk.natemat.pl