Szwedki mają brąz! A dla kogo złoto?

Dziewczyny ze Szwecji upodobały sobie brąz! A dla kogo złoto? Kto zostanie mistrzem świata kobiet? Rewelacyjne Japonki czy mające szansę na trzeci tytuł Amerykanki? Początek wielkiego finału w niedzielę o godz. 20:45 (transmisja w Eurosporcie).

Trzecie miejsce zajęły Szwedki, które po emocjonującym, pełnym spięć podbramkowych, ale niestety też kontrowersyjnych decyzji pani z gwizdkiem i sekundujących jej pań z chorągiewkami spotkaniu pokonały Francuzki. Lotta Schelin i Marie Hammarstrom wspaniałym trafieniem na 2:1 dały Szwecji trzeci medal mistrzostw świata (brąz w 1991, srebro w 2003). Francuzki, która w półfinale przegrały z Amerykankami nie wytrzymując fizycznie 20 ostatnich minut i tak mogą być z siebie zadowolone, bo w drugim starcie na mundialu (w 2003 roku nie wyszły z grupy) zajęły czwarte miejsce i w przyszłym roku zadebiutują na igrzyskach olimpijskich, ale ich marzenie o brązie miało szansę się ziścić. Przez blisko pół godziny grały z przewagą jednej zawodniczki (czerwona kartka dla Josefine Oqvist za kopnięcie Sonii Bompastor), ale nie potrafiły jej udokumentować bramką, a same ją straciły w 82. minucie.

Czas na batalię o złoto! Idące jak burza, niesamowicie wybiegane, pod względem technicznym nie mające sobie równych, pogromczynie Niemek i Szwedek Japonki? Czy mające szansę na trzecie mistrzostwo świata, niesamowicie mocne w każdej formacji, zaprawione w bojach Amerykanki, które w ćwierćfinale po jednym z największych dreszczowców w historii kobiecej piłki nożnej wyeliminowały Brazylijki?

Nadeshiko w pięciu meczach na niemieckim mundialu zdobyły 10 bramek, podczas gdy w 16 meczach na poprzednich turniejach o mistrzostwo świata strzeliły rywalkom 13 goli. Homare Sawa w historii swoich występów na mundialach rozegrała już 17 meczów, więcej występów spośród zawodniczek z Azji zaliczyła jedynie napastniczka reprezentacji Chin Sun Wen (20). Dla reprezentantów Kraju Kwitnącej Wiśni będzie to czwarty finał w turniejach pod egidą FIFY: przed rokiem w finale mistrzostw świata U-17 Japonki przegrały po rzutach karnych z Koreą Południową; w finale mistrzostw świata U-20 mężczyzn w 1999 roku oraz w finale Pucharu Konfederacji 2001 Japończycy musieli uznać wyższość, odpowiednio Hiszpanii i Francji.

Na pięciu poprzednich mistrzostwach świata zdobywczynie Pucharu Świata przeszły przez turniej niepokonane, ale w Niemczech ta seria nie zostanie podtrzymana. Amerykanki w pięciu meczach strzeliły 11 bramek, Japonki zaś 10, dotychczas tylko jeden finalista zdobył mniej bramek i były to Szwedki w drodze do finału 2003 (dziewięć bramek).

Trenerzy zwycięskich ekip na dotychczasowych mundialach to trzej mężczyźni (Anson Dorrance – 1991, Even Pellerud – 1995 i Tony Di Cicco – 1999) oraz dwie kobiety (Tina Theune – 2003 i Silvia Neid – 2007). W niedzielę po Puchar Świata sięgnie czwarty mężczyzna (Norio Sasaki) czy trzecia kobieta (Pia Sundhage)?

Dwie wielkie gwiazdy w obu ekipach, dwie wielkie osobowości: Abby Wambach (USA) i Homare Sawa (Japonia). To Abby w meczu z Brazylią zdobyła bramkę w 123. minucie dającą rzuty karne, w sumie ma na swoim koncie trzy trafienia. Sawa w całym turnieju zdobyła cztery bramki i do tego asysta na wagę złotego gola w ćwierćfinałowym meczu z Niemkami. Która z tych wspaniałych zawodniczek w niedzielny wieczór wzniesie ręce ku niebu w geście triumfu?

Japonki, które w całym turnieju zdobyły kilka cudownych bramek, jedynej porażki doznały na zakończenie fazy grupowej z Angielkami (0:2). Amerykanki także poniosły tylko jedną porażkę, gdy w ostatnim grupowym meczu uległy Szwedkom. W niedzielny wieczór Nadeshiko oraz The Stars and Stripes oraz ich trenerzy Norio Sasaki i Pia Sundhage będą w centrum futbolowego świata. W tym roku obie ekipy spotkały się trzy razy i za każdym razem górą były zawodniczki z Ameryki Północnej. Bilans przemawia zdecydowanie na korzyść Amerykanek, obie ekipy mierzyły się 25 razy, trzy razy Japonki zdołały zremisować, a pozostałe mecze przegrały. Jednak czy można skazywać na pożarcie reprezentantki Kraju Kwitnącej Wiśni, po tym jak wyeliminowały Niemki i Japonki?

Rozgrywająca turniej życia, komplementowana ze wszystkich stron Homare Sawa zrobi wszystko by uciszyć Abby Wambach, która do niedawna była jej klubową koleżanką w Washington Freedom (Homare występowała w tym klubie w latach 2009-2010) i całą ekipę Stanów Zjednoczonych. Abby w swoim dorobku ma 12 bramek zdobytych w mistrzostwach świata. Trzy z nich strzeliła w Niemczech i wszystkie po uderzeniach głową. 31-letnią napastniczkę Boca Raton magicJack dzielą tylko dwa trafienia od wyrównania rekordu Niemki Birgit Prinz i Brazylijki Marty. Dzięki trafieniu w półfinałowym meczu z Francuzkami Wambach pod względem liczby bramek zdobytych przez Amerykanki na mistrzostwach świata zrównała się z Michelle Akers.

Japonki jako druga drużyna z Azji wystąpią w finale mistrzostw świata (po Chinach 1999). Amerykanki dotychczas dwukrotnie grały w finale mundialu i oba wygrały (1991, 1999), a na wszystkich dotychczasowych mundialach zdobywały medale (trzy razy brąz).

Kto sięgnie po Puchar Świata? Moimi faworytkami są wielkie japońskie wojowniczki Japonki. Ten mundial pokazuje, że poziom kobiecego futbolu niesłychanie się wyrównuje (coraz mocniejsze Angielki, wyjście Australijek z piekielnie mocnej grupy z Brazylijkami i Norweżkami, czwarte miejsce Francuzek, ćwierćfinałowe porażki Niemek i Brazylijek), a historyczny triumf Japonek byłby dobitnym tego potwierdzeniem. Czy Nadeshiko zostaną czwartą ekipą, która sięgnie po Puchar Świata (po dwa razy Amerykanki i Niemki oraz w 1995 roku Norweżki)?

MISTRZOSTWA ŚWIATA KOBIET, Niemcy 2011

finał, 17 lipca:

20:45 Japonia – Szwecja, Frankfurt nad Menem


pubsport.pl
Łukasz Iwanek
Lubartów, w 2009 roku ukończył studia na kierunku Ekonomia. Od 2009 roku pracuje w portalu SportoweFakty.pl, najczęściej cytowanym serwisie internetowym. Pisze tam o tenisie, ale interesuje się też piłką nożną i wieloma innymi dyscyplinami, jak lekkoatletyka, siatkówka, pływanie czy sporty zimowe. Od 2007 roku prowadzi bloga Sportowa Publicystyka.
http://sportowapublicystyka.blox.pl