T-Mobile Ekstraklasa: Zapowiedź 22. kolejki

Przed nami 22. kolejka T-Mobile Ekstraklasy, najciekawiej zapowiadają się derby stolicy, po raz pierwszy od dawna – o dużą stawkę. Zapraszam na zapowiedź tej serii spotkań. 

Piątek 18:00 Zagłębie Lubin – Widzew Łódź

Wspólny mianownik dla tych rywali? Solidny początek wiosny (pod względem punktowym) i wtopa z Podbeskidziem Bielsko – Biała. Do tej pory, zarówno Widzew i Zagłębie przegrały w 2012 roku tylko raz. Właśnie z Góralami. W pozostałych meczach drużyny Mroczkowskiego i Hapala były w stanie punktować, nie mylić z powalać swoją grą przeciwników i kibiców na kolana. Obie ekipy to raczej ligowi średniacy, tyle że jedni grają trochę ponad stan, a drudzy – nieco poniżej oczekiwań.

Dzisiejszy Przegląd Sportowy skupia się na nowym pomocniku Zagłębia – Ivanie Hodurze, który delikatnie mówiąc – raczej na boisku nogi nie dostawia (takie przeciwieństwo piłkarzy Korony Kielce). Czech ma jednak tak zwane chody, a może nawet „hody” u trenera Hapala, który potrafi go rozgrzeszyć z każdej sytuacji. Ot w takim Krakowie nie wystawił go, bo podobno murawa na Cracovii nie była dla niego stworzona… bo to techniczny jest zawodnik. Mnie natomiast wydawało, się że murawa na Cracovii jest jedną z najlepszych w lidze. Tak przynajmniej wygląda.

Piątek 20:30 Legia Warszawa – Polonia Warszawa

Derby rządzą się swoimi prawami. Oby tym razem to powiedzenie znalazło potwierdzenie w rzeczywistości, bo inaczej to z dużej chmury może być bardzo słabiutki deszczyk. Teoretycznie jedni i drudzy walczą o mistrzostwo, ale powiedzcie – czy obecna forma warszawskich drużyn jest mistrzowska? Dla mnie nie. Gramy jednak w chorej lidze, więc takie nieprzekonujące zespoły faktycznie mogą bić się o tytuł. Może prawdziwy mistrz objawi się dopiero dziś?

Większość osób za faworyta uznaje Legię, ja byłbym tutaj jednak ostrożny. „Eksperci” –  na ogół byli piłkarze Legii, mówią o wygranej Wojskowych, jakby to był pewnik. No, ale mówią też o jakiejś świetnej postawie piłkarzy Skorży wiosną (m.in. Leszek Pisz).

Polonia ma trochę kłopotów kadrowych, nie zagrają Trałka, Bruno i Baszczyński. W Legii, wszyscy są zdrowi. Nie przewiduje się miejsca w pierwszym składzie dla głośnych nabytków Legii, toteż piłkarze Blanco i Novo uprzejmie proszeni są do stadionowego portiera od którego będą mogli odebrać przenośne konsole do gier, coby nie nudziło im się na ławce rezerwowych.

Aha – nowe wiadomości z rynku transferowego – Rafał Wolski podobno jest już wart 15 milionów Euro. Na miejscu prezesa Wojciechowskiego nie wahałbym się i kupował Legię (pisało się o tym na tygodniu w prasie), potem sprzeda Rafała i będzie miał drugi warszawski klub za pół darmo.

Sobota 13:30 Górnik Zabrze – ŁKS Łódź

Nakoulma, Nakoulma, Nakoulma – to nazwisko słyszymy zazwyczaj gdy mówi się o Górniku Zabrze. Postanowili to zmienić Aleksander Kwiek i Łukasz Skorupski – narozrabiali w barze i teraz to oni są najsłynniejsi. Natomiast ich koledzy będą musieli poradzić sobie z ŁKS-em sami, bez pomocy Kwiekowych i Skorupskiego pięści.

W Łodzi bez zmian (serio serio). Czekamy na kolejną błyskotliwą wypowiedź Andrzeja Pyrdoła i na jego pierwsze (tak tak) w karierze ekstraklasowe zwycięstwo. Na to samo czeka też menadżer Świerczewski, ale czy stanie się to w Zabrzu?

Sobota 15:45 GKS Bełchatów – Wisła Kraków

Los nie rozpieszcza Michała Probierza i rzuca mu pod nogi kolejną poważną kłodę. Nie, to żeby gracze z Bełchatowa byli aż tacy drewniani. Oni są po prostu ciężkim rywalem, co udowodnili już tej wiosny. Dla mnie, prywatnie jeden z ciekawszych meczów tej kolejki. Odbudowująca się Wisła kontra solidny i efektowny GKS. Mam tylko nadzieję, że ostatni mecz z Widzewem nie był zapowiedzią kryzysu w drużynie z Bełchatowa.

Całkiem możliwie, że gospodarze będą musieli poradzić sobie bez Dawida Nowaka. Wróci do składu natomiast Paweł Buzała, ale czy Kamil Kiereś, nie skończy jak stryjek, który zamienił siekierkę na kijek?

Sobota 18:00 Jagiellonia Białystok – Lech Poznań

To będzie kanonada – mówię wam. Lech – wiosną bez gola, zagra z Jagiellonią – jeden gol w 2012 roku. Czas na przełamanie i fajny mecz, co w przypadku tej dwójki zdarza się akurat dość często.  Tomasz Hajto może zrobić bardzo dużo, by podbudować morale piłkarzy Lecha i formę strzelecką Rudniewa. Ahh, gdyby tak znów wystawił na środku obrony Gusica…

Właśnie sobie uświadomiłem, jak przewrotna jest nasza liga. Jeszcze pół roku temu zachwycaliśmy się Czarnogórcem Marko Cetkovicem z Jagiellonii. Gdzie on teraz jest?

Niedziela 14:30 Śląsk Wrocław – Cracovia Kraków

To będzie kolejna ligowa wizyta „w stepie szerokim, którego wzrokiem, nawet sokolim, nie zmierzysz”. Ktoś kto układał terminarz, wyraźnie jest złośliwy i funduje nam już czwarty mecz na kartoflisku we Wrocławiu. Swoją drogą, może to będzie atut Cracovii – skoro na swojej dobrze przygotowanej murawie sobie nie radzi, to niech spróbuje tutaj.

Mam pomysł jak sprawić, żeby Śląsk zaczął wreszcie jako tako kopać piłkę. Niech Orest Lenczyk weźmie mikrofon i prowadzi doping na Stadionie Miejskim, a wrocławski zapiewajło – niech dyryguje piłkarzami. Wszyscy będą szczęśliwi – my zamiast ciągłego „ejjjj głośniejjj!!! K..aa śpiewaaaaaaaaaaaaajjjj!” będziemy cały mecz słyszeć „złotoustego Oresta”, a gracze Śląska… no cóż, gorzej niż ostatnio przecież nie zagrają, a może uda im się wreszcie zagrać „szybciejjjjjjjjjj”, „lepieeeeeejjj” i „dokładnieeeeeee”.

Niedziela 17:00 Ruch Chorzów – Podbeskidzie Bielsko Biała

Niespodziewanie mecz na dużej wysokości, chociaż nie rozegrają go w Boliwii. Trzeci Ruch i dziewiąte Podbeskidzie, pod dwudziestu jeden kolejkach to brzmi trochę dziwnie. Jest jednak prawdą. Architekci takich wyników Fornalik i Kasperczyk w ostatnim tygodniu przedłużyli umowy ze swoimi klubami i będą chcieli uczcić to zdobyciem trzech punktów.

Zdecydowanym faworytem jest Ruch, będę zdziwiony, jeśli nie wygra.

Poniedziałek 18:30 Lechia Gdańsk – Korona Kielce

Co tu dużo pisać – Lechia musi, Korona chce, no chyba, że chce jej się musieć. Kielczanie ugrali już w lidze tyle, że mogą do końca sezonu leżeć do góry fi… brzuchami. Mogą też jednak grać tak jak od początku roku i na przykład dostać się do pucharów. Patrząc na twarz Leszka Ojrzyńskiego chyba nie trudno zgadnąć którą opcję wybierze, nieprawdaż? 

Co do Lechii – ostatnio ustrzeliła dwa gole w Zabrzu. Zakładając, podtrzymanie skuteczności z całego sezonu, to na następną bramkę przyjdzie im poczekać jakieś trzy kolejki. No chyba, że złapali wiatr w żagle.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk

29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć „coś” ciekawego w każdej dyscyplinie sportu.
Obserwuj mnie na Twitterze

http://www.pubsport.pl/