Formalność dopełniona

Skoro w sobotę ogłosiłem już zwycięstwo Kowalczyk, to nie będę teraz roztrząsał niedzielnego etapu. Nie będzie laudacji, nie będzie liryków. Trochę mnie poraża moje suche podejście do sprawy. Ale moja wyobraźnia jest zbyt wąska i ograniczona bym mógł wyimaginować sobie w głowie obraz Bjoergen pokonującej Kowalczyk na Alpe Cermis. 8858

Już tylko jeden krok

Wszyscy wiemy, że Justyna Kowalczyk jest piekielnie mocna, ale za każdym razem gdy pokonuje ona Marit Bjoergen jest wielki szum. To Norweżka, której przypisuje się czasem status robota, jest zawsze uważana za faworytkę gdy głośno mówi, że chce wygrać. Przynajmniej w Polsce. Można śmiało napisać, że my, kibice, a także