Bryshon Nellum – jak feniks z popiołów

Halloween to dzień, w którym śmierć i przerażenie otaczają Amerykę specjalnym nadzorem. Tak dla zabawy i zarobku. Dla Bryshona Nelluma Halloween 2008 roku wcale nie było zabawne, choć z horrorem miało więcej wspólnego niż całe to komercyjne straszenie razem wzięte. Jego nie pytali "cukierek czy psikus", po prostu oddali strzały.