Test z dwoma libero się udał – konferencja prasowa po meczu Polska – Iran

Reprezentacja Polski pokonała Iran 3:1 (17:25, 26:24, 25:23, 25:23) w swoim przedostatnim meczu siatkarskiej Ligi Światowej. Na pomeczowej konferencji prasowej o spotkaniu wypowiadali się trenerzy i kapitanowie obu drużyn.

Irańczycy w strefie mieszanej nie chcieli udzielać wywiadów, a ich przedstawiciel na konferencji prasowej, Mir Saeid Marouflakrani, był bardzo oszczędny w słowach:

– Gratulacje dla Polaków, zasłużyli na wygraną. Tak naprawdę mam niewiele do powiedzenia, bo my mieliśmy niewiele do powiedzenia na boisku. Był to chyba najgorszy nasz mecz w tym turnieju.

Z kolei nasz przyjmujący, Michał Winiarski podkreślał wagę tego zwycięstwa nie tylko nad przeciwnikiem, ale również nad własnymi słabościami:

– To zwycięstwo było dla nas bardzo ważne i bardzo potrzebne, bo ostatnie 3 mecze nie wyglądały tak, jak byśmy chcieli. Zespół pokazał charakter. Pierwszy set znów zagraliśmy zbyt nerwowo, sparaliżowała nas presja. Cieszę się, że potrafiliśmy z tego wyjść i zwyciężyliśmy mimo naprawdę ostrej walki. Musimy wykorzystywać więcej sytuacji po swojej stronie, bo mało brakowało do tego, abyśmy przegrali 3. i 4. seta.

Kapitan reprezentacji Polski za punkt zwrotny w tym spotkaniu uznał wygranego drugiego seta.

– Myślę, że przełomowy był drugi set, gdzie mimo tego, iż długo gra toczyła się punkt za punkt i Irańczycy cały czas grali znakomicie, bronili niewiarygodne piłki, a my mimo tego staraliśmy się myśleć pozytywnie i przełożyć naszą pracę z treningów na mecz. Ważne było to, że odbudowaliśmy się w trudnym momencie, bo w zbliżającym się bardzo ważnym turnieju będzie takich więcej.

Trener reprezentacji Iranu, Slobodan Kovac, zaręczał, iż zespół, który oglądaliśmy w tym spotkaniu (poza pierwszym setem), nie grał jak na Iran przystało.

– Polacy zagrali bardzo dobre trzy ostatnie sety, ale myślę, że nas stać było na więcej. W pierwszym secie wszystko wyglądało dla nas dobrze, a potem moja drużyna nie grała jak Iran. Popełnialiśmy mnóstwo błędów, traciliśmy koncentrację. To dla nas niezwykła sytuacja, być może fakt, że mamy już zapewniony awans do final six był tego powodem. Jeśli chcemy wygrać w sobotę, musimy zmienić nastawienie mentalne.

Szkoleniowiec reprezentacji Polski, Stephane Antiga, był zadowolony z efektu gry na dwóch libero. Nazwał ją "testem". 

– Jestem bardzo zadowolony z walki, którą podjęliśmy na boisku. Wiem, że Iran może grać lepiej, ale my także mamy trochę elementów do poprawy. Udał się także test gry na dwóch libero. Paweł Zatorski dobrze grał w przyjęciu, a Krzysztof Ignaczak radził sobie w obronie. Zdecydowałem się na tę opcję, ponieważ Zati w obronie grał ostatnio nieco poniżej swoich możliwości. To była próba na dziś, która się powiodła. Co będzie dalej, zobaczymy.

Trenera Kovaca zapytano także o wrażenia, jakie zrobili kibice na jego drużynie i nim samym.

– Nie doszukiwałbym się przyczyn porażki w tym, że przestraszyliśmy się polskiej publiczności. Mieliście okazję zobaczyć, co dzieje się w Teheranie. Tym bardziej, że było trochę wolnych miejsc. Przegraliśmy dlatego, że po prostu graliśmy słabiej. W pewnym momencie spadła nam skuteczność w przyjęciu i zagrywce. W dwóch poprzednich meczach te elementy funkcjonowały prawidłowo. Jeśli chcemy pokonywać rywali ze światowej czołówki – nie tylko Polskę – musimy prezentować swoją siatkówkę cały czas. Trudno wymienić jedną przyczynę porażki. 

Stephane Antiga dodał na koniec:

– Mogę potwierdzić, że faktycznie w Iranie ta atmosfera była fenomenalna. Było znacznie głośniej. Oczywiście w Gdańsku grało się nam bardzo dobrze, ale irańska publiczność zrobiła na nas niemałe wrażenie.

Tabele i terminarze LŚ 2014 >>


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl