To jest futbol

Niesamowite rzeczy działy się dziś w ,,polskim” meczu w Bundeslidze. Polacy grali główne role w spektaklu w Koeln, a Borussia Dortmund awansowała na pozycję lidera tabeli.

Mecz od początku zdominowało BVB, goście w pierwszej połowie objęli prowadzenie 1-0 bo dość przypadkowym golu Błasczykowskiego. Kolejne gole wydawały się być kwestią czasu. Tymczasem w ostatnim kwadransie los zgotował nam nie lada emocje. Oto Łukasz Podolski pięknym strzałem wyrównał stan meczu, chwilę potem zdobył gola na 2-1, którego słusznie nie uznał arbiter. Koeln witało się już z gąską, ale mecz jeszcze nie był skończony. Podolski starł się z Turkiem Sahinem. Wymowną wyliczanką przypomniał rywalowi wynik ostatniej konfrontacji Niemcy – Turcja (3-0). Lucas był niemal pewny remisu. Triumfował. Wtedy doskonałą akcję przeprowadzili rezerwowi BVB – Lewandowski i Goetze. Wymianę podań w polu karnym kuriozalnym strzałem zakończył… Sahin, a chwilę potem nonszalanckim wślizgiem pod nogami Podolskiego pokazał kto rządzi w Bundeslidze. Swoje trzy grosze dołożył do całego zajścia jeszcze Roman Waindenfeler, bramkarz gości. To trzeba zobaczyć. Sędzia każdego z bohaterów ,,nagrodził” żółtym kartonikiem, a po chwili zarządził koniec  meczu, czyniąc tym samym Borussię przynajmniej jednodniowym liderem Bundesligi.

Ładunek emocjonalny w końcówce tego spotkania był niesamowity.  Co do wniosków, to trzeba przyznać, że BVB w tym sezonie ma szansę ugrać sporo. Czy będzie to miejsce w lidze mistrzów, a może coś więcej? Nie wiem, ale widać, że to ekipa z dużym potencjałem. Największa siła Dortmundu? Moim zdaniem nie Kagawa, nie Barrios, nie Błaszczykowski, a… kolektyw. Widać świetną atmosferę budowaną przez trenera Kloppa. Co ważne w tak wymagających rozgrywkach, Borussia ma też silną ławkę rezerwowych. Dziś potwierdzili to i Goetze i Lewandowski. Przypomnijmy jeszcze, że kontuzję leczy Zidan. W związku z tym, nie ma się raczej co martwić o braki kadrowe w tym zespole.  Poważny kandydat do mistrzostwa? Chyba tak, choć z takim stwierdzeniem trzeba poczekać jeszcze 2-3 kolejki, a raczej 3-4 stracone punkty Bayernu, HSV i Bayeru. W tej chwili w tabeli BVB jest najwyżej z doświadczonych ekip, tradycyjnie nadających ton rywalizacji w lidze. Ma już 13 punktów więcej niż Bayern, którego w tej chwili, pół żartem pół serio, można nazwać outsiderem rozgrywek. Ten kapitał może wystarczyć do końca sezonu, choć trzeba też pamiętać o innych rewelacjach Bundesligi A.D 2010.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/