Trenerowi Serwińskiemu jest bardzo słodko – wypowiedzi po meczu ATOM Trefl Sopot – Polski Cukier Muszynianka Fakro Bank BPS Muszyna

W zaległym meczu 12. kolejki Orlen Ligi siatkarek ATOM Trefl Sopot uległ Polskiemu Cukrowi Muszyniance Fakro Bankowi BPS Muszyna 1:3 (23:25, 25:22, 12:25, 18:25). Zapraszamy do przeczytania pomeczowych wypowiedzi zawodniczek oraz trenerów.

Izabela Bełcik – kapitan ATOMu Trefla Sopot:

Rozpocznę oczywiście od gratulacji dla zespołu z Muszyny za piękną grę w obronie oraz bardzo dobre otworzenie sobie gry zagrywką. No cóż, o swojej grze, a także o występie całego zespołu niewiele dobrego mogę powiedzieć. Nie potrafiłyśmy skutecznie umieścić piłki w boisku niezależnie od tego, czy po drugiej stronie był pojedynczy, czy podwójny blok. Muszynianki popisywały się wyblokiem i obroną. Na pewno popełniłyśmy też za dużo błędów własnych, szczególnie w pierwszym secie. Drugiego udało nam się „wyciągnąć” na swoją korzyść, ale niestety nie wystarczyło takiego „kopa” na kolejne dwie partie. Zespół z Muszyny odjechał nam w nich i nie mogłyśmy go dogonić. Myślę, że był to jeden z naszych najsłabszych meczów, o ile nie najsłabszy w tym sezonie. Mam nadzieję, że się pozbieramy i nic takiego już więcej się nie zdarzy.”

Paulina Maj – libero Polskiego Cukru Muszynianki Fakro Banku BPS Muszyna:

Bardzo dziękuję za gratulacje. Przede wszystkim wyszłyśmy na ten mecz jako drużyna i wygralyśmy ten mecz determinacją oraz wolą walki, którą sobie obiecywałyśmy przed pierwszym gwizdkiem. Widzę po statystykach, że było troszeczkę niedociągnięć i to ATOM wyglądał lepiej w niektórych elementach, ale to tylko pokazuje, że w tym sporcie – pomimo pewnych niuansów – najważniejsza jest zespołowość. Chciałabym podziękować całemu zespołowi oraz sztabowi szkoleniowemu za to, że potrafiłyśmy się podnieść, gdyż jesteśmy dopiero na 7. miejscu w tabeli. Nie tego oczekiwałyśmy przed sezonem, ale jest szansa, że małymi kroczkami ustawimy się w lepszej sytuacji wyjściowej przed play-offami. Oczywiście z sentymentem wracam do tego miejsca, do osób związanych z klubem z Sopotu, ale na czas meczu trzeba było się go pozbyć.”

Teun Buijs – trener ATOMu Trefla Sopot:

Już na poprzedniej konferencji prasowej mówiłem, że nastał dla nas trudny czas. Odpadliśmy z Ligi Mistrzyń, a z gry do końca sezonu wyłączona będzie Yulia Shelukhina. Potrzebujemy trochę czasu, by zgrać się z Justyną (Łukasik – red.). Zaś co do meczu z Muszyną: Zaczęliśmy go dobrze, ale w samym pierwszym secie przepuściliśmy ok. 7-8 szans na zdobycie punktów. Kiedy takie rzeczy się zdarzają, w drużynę wkrada się frustracja, przeciwnik czuje siłę i widzi, że ma szansę, by powalczyć. My, z kolei, byliśmy mniej skuteczni niż w poprzednich meczach. Wróciliśmy do gry w 2. secie, ale w 3. i 4. uciekła koncentracja, zabrakło nam energii, a także siadło przyjęcie, przez co Izie (Bełcik – red.) bardzo trudno było kierować piłki do ataku. Uważam, że głównie problem leżał właśnie w ofensywie. Dlatego nie zdecydowałem się na wprowadzenie Magdaleny Kuziak, która mogłaby nam pomóc, ale tylko w obronie, a potrzebowaliśmy siły rażenia z przodu. Nie rozmawiałem z fizjoteraputami na temat Justyny Łukasik (która lekko podkręciła staw skokowy w jednej z akcji), ale jeśli mogła kontynuować grę, to mam nadzieję, że to nic poważnego. Wielkie gratulacje dla zespołu z Muszyny. Dziewczyny walczyły, świenie broniły oraz wykorzystywały swoje szanse. Uważam, że wynik meczu jest sprawiedliwy. „

Bogdan Serwiński – trener Polskiego Cukru Muszynianki Fakro Banku BPS Muszyna:

Od kilku meczów mój zespół walczył, ale czegoś zawsze brakowało do sukcesu. W Sopocie mieliśmy 24:22 i dwie piłki na pojedynczym bloku. Nie dopisało nam szczęście. W Bielsku prowadziliśmy 2:1 i też nie dowieźliśmy wyniku do końca. Z Impelem zabrakło siły, bo byliśmy po ciężkiej podróży do Baku i z powrotem. Tym razem w końcu wszystko się zazębiło, zaskoczyło. Dziewczyny grały tak, jak same chciały grać oraz tak, jak ja od nich oczekuję. Cieszę się bardzo, że mimo tak napiętego kalendarza – gramy w szalonym tempie, podobnie jak ATOM. Generalnie, w nawiązaniu do naszej nazwy „Polski Cukier”, jest mi bardzo słodko.”

Judith Pietersen – atakująca ATOMu Trefla Sopot:

Wszystkie dziś próbowałyśmy odnaleźć swój rytm gry, ale nie udało nam się to. W Muszynie dobrze funkcjonowała współpraca pomiędzy blokiem i obroną, co pozwalało im wyprowadzać kontry i zdobywać punkty. To, co stało się dzisiaj już się nie „odstanie”. Myślę, że porozmawiamy między sobą, co poszło nie tak i szybko wrócimy do swojej gry, na dobre tory.”


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl