Tsvetan Sokolov i Andrey Zhekov: Zagraliśmy na 40-50%, ale to wystarczyło

W swoim pierwszym meczu na Mistrzostwach Świata w Polsce reprezentacja Bułgarii pokonała Meksyk 3:0 (25:16, 25:17, 25:21). Atakujący tej drużyny, Tsvetan Sokolov, oraz rozgrywający, Andrey Zhekov zgodnie przyznają, że cały zespół może grać jeszcze dużo lepiej.

– To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Graliśmy na 40-50% swoich możliwości. Ale to może i dobrze, bo sporo grania jeszcze przed nami. Przede wszystkim musimy więcej uwagi poświęcić na zagrywkę, atak i przyjęcie. Dobrze, że mamy dzień przerwy przed następnym spotkaniem. To nam pomoże się zregenerować i lepiej przygotować na następne spotkanie – powiedział po spotkaniu Sokolov.

– Faktycznie, możemy grać zdecydowanie lepiej, ale to, co zaprezentowaliśmy w poniedziałek, wystarczyło na naszego przeciwnika. Turniej jest bardzo długi, więc nie przejmujemy się tym, że to nie była jeszcze nasza optymalna dyspozycja, ponieważ wygraliśmy 3:0 i mamy trzy punkty – wtórował swojemu koledze Zhekov.

Obaj siatkarze z dużym respektem podchodzą do dzisiejszego rywala, reprezentacji Kanady:

Kanada to jeden z naszych najtrudniejszych przeciwników w tej grupie. Musimy zagrać bardzo uważnie to spotkanie. Wiemy, nad czym musimy popracować i mam nadzieję, że zobaczymy tego efekty już w środę. – przyznał rozgrywający reprezentacji Bułgarii. W podobnym tonie wypowiadał się atakujący tej drużyny: – Kanadyjczycy mają kilku niezłych graczy, ale przede wszystkim oni razem stanowią silną drużynę. Liczę, że to będzie dobry mecz zarówno dla nas, jak i dla nich i pokażemy kawałek fajnej siatkówki. Niech wygra lepszy!

Później zaś Tsvetan Sokolov dodał, że nie można rozdzielać przeciwników na tych "lepszych" i "słabszych":

– Jesteśmy tak samo zmotywowani na każdy mecz. Musimy tak postępować, bo gdyby było inaczej, to oczywiście być może pokonywalibyśmy te najsilniejsze zespoły, ale moglibyśmy ulec tym najsłabszym. Wszystkie mecze są dla nas bardzo ważne, bo przecież bilans spotkań z I fazy turnieju liczy się w II fazie. Musimy więc każde spotkanie rozgrywać tak, jakby to miało być nasze ostatnie na tych Mistrzostwach Świata. To ważne, szczególnie w kontekście młodych graczy, którzy dopiero wchodzą do kadry.

Mówi się, że drużyny z grup B i C będą miały łatwiejszą drogę do fazy finałowej, gdyż nie ma w nich aż tylu silnych ekip, co w pozostałych grupach. Jednak Andrey Zhekov szybko zaprzeczył tej opinii:

– Nie chcę na razie myśleć o następnej fazie. Koncentrujemy się na każdym następnym spotkaniu. Musimy każdy mecz w pierwszej potraktować poważnie, by z jak najlepszym bilansem wyjść z grupy. Nie zapominajmy, że dwie najsilniejsze drużyny świata w ostatnich latach – Brazylia i Rosja są właśnie w naszej grupie, a w półfinałach są tylko dwa miejsca.

Czy bułgarskiej drużynie pomaga to, iż kilka razy mieli okazję grać w Ergo Arenie? – Gramy w tak wielu halach świata w ciągu jednego sezonu, że ciężko zapamiętać lub w ogóle przywiązać się do którejś z nich. Oczywiście, jest to piękne miejsce na grę w siatkówkę, ale my tu przyjechaliśmy przede wszystkim wygrywać mecze, a nie oglądać obiekty – powiedział Zhekov.

Zawodnicy nie będą mieli nawet czasu na zwiedzanie Trójmiasta. – My nie mamy wolnego czasu. Skupiamy się przede wszystkim na tym, co mamy zrobić na boisku i prawdopodobnie nie będziemy mogli pójść na miasto. – dodał na koniec Sokolov.

foto: galeria.orlensiaatkowka.pl


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki

Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż.
Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta… Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał!
Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem – komentatorem sportowym.
Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach – na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam „za kulisami”.

http://sedzik.blox.pl