Tydzień moim okiem (4)

Waszym oczom ukazuje się subiektywne podsumowanie minionego tygodnia.  Nie spodziewajcie się suchych faktów. Będzie to raczej luźny komentarz do niektórych wydarzeń z upływających siedmiu dni. 

Legia się zbroi. I tym razem jej ruchy jestem skłonny pochwalić. Broź to przecież bardzo solidny, gwarantujący jakość, ofensywnie usposobiony obrońca. Za darmo, sprawdzony, z Polski. Czego chcieć więcej? Brać, a nie narzekać. Helio Pinto w akcji pewnie kilkakrotnie widziałem, czy to w meczach z Wisłą Kraków czy w jego niektórych europejskich przeprawach. Ale, no cóż, nie zapadł mi gościu szczególnie w pamięć. Jednak nie jest – w odróżnieniu od Oscara Bravo – taki bardzo stary, wszak jeszcze nie dobił do trzydziestki. Co istotne, w ostatnich latach REGULARNIE grał nie tylko w meczach przeciętnej ligi cypryjskiej, ale także w Lidze Mistrzów. Po przeczytaniu paru artykułów na jego temat (a, no i te „skillsy” z you tube’a) dochodzę do wniosku, iż jest to kopacz  podobny stylem do Semira Stilicia – dobry technicznie, lubiący niekonwencjonalne zagrania, potrafiący rozegrać i dograć dobrą prostopadłą piłkę. Tak mi się wydaję, a jak będzie – czas pokaże.

Wisła też robi transfery. Chociaż to chyba za mocne określenie. Lepsze by było „przygarnia graczy kopiących się po czołach w ligach powszechnie uważanych za niszowe”. Fabian Burdenski.  Czwarta liga niemiecka. Super grajek – obunożny, zaledwie 21 – letni, 26 meczów na poziomie tak wymagającej przecież Regionalligi Nordost (dobrze napisałem?). Brawo. Właśnie na takie transfery czekaliśmy. Jak brać, to tych z górnej półki.

Zostając jeszcze na moment przy klubie z Reymonta, należy wspomnieć, że wreszcie będzie miał on bazę treningową na normalnym poziomie. Szkoda tylko, że w Myślenicach. Miejsce Wisły jest w Krakowie, ale narzekać bynajmniej nie mam zamiaru. Najważniejsze, że ta baza w końcu powstanie. Jacek Bednarz, powszechnie znany jako człowiek bardzo pozytywnie podchodzący do życia, rzekł nawet, że tym ruchem Biała Gwiazda dołączyła do Europy. Spokojnie. Na razie trzeba się utrzymać w ekstraklasie. Z Burdenskim w składzie.

Wreszcie rozlosowano pary drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Myślę, że Legia i Lech swoich rywali bez większych kłopotów pokonają. Jak czytam nazwy potencjalnych przeciwników wrocławskiego Śląska to raczej też jest mi trudno wyobrazić sobie, żeby skończyło się to dla nich porażką. Nawet z Jakubem Więzkiem na szpicy. A co do Piasta, to swojego zdania nie zmieniam i nadal twierdzę, że z tych ich europejskich bojówek nic dobrego nie wyniknie. Nie posiadają  piłkarzy, którzy gwarantowali by jakość uprawniającą ich do stawania w roli faworyta w meczu z takim Karabachem czy innym „potentatami” rodem ze Wschodu.

Neymar dalej szaleje w Pucharze Konfederacji. Kilka dni temu napisałem, że miną dwa, trzy lata i zostanie laureatem Złotej Piłki. Jego ostatnie występy tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Z Brazylijczyków jest zdecydowanie najbardziej efektowny, ale i efektywny zarazem.  W reprezentacyjnym trykocie jest tak samo spontaniczny jak w Santosie. Dowiedziałem się w ostatnich dniach czegoś, czego wcześniej nie byłem pewny. Rzadko spotyka się piłkarzy z takim podejściem do zawodów jak Ney. To jest niesamowity walczak. Widzieliście z jakim zacięciem, dynamiką i agresją rzuca się na bliskiego mu rywala, kiedy ten jest w posiadaniu piłki.  Atakuje jakby ta piłka miała uratować mu życie.

Brazylia pyknęła Włochów, ale bez Pirlo, od pewnego momentu także bez Montolivo i – to mniejszy ubytek – Abate. Squadra Azzura zagrała bez dwóch piłkarzy, którzy razem z De Rossim, dowodzą drugą linią. Pirlo to niezły odbiór, chirurgiczna precyzja i idealne rozegranie. Montolivo posiada podobne cechy, tyle, że to zupełnie inny kaliber zawodnika. Ale, mimo wszystko, w układance Prandellego bardzo istotny.

Inna sprawa, że Brazylia  w pierwszej połowie naprawdę robiła wrażenie.

*

I tak Puchar Konfederacji wygrają Włosi. Zobaczycie.


pubsport.pl
Daniel Flak

Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html

http://daniel99.blox.pl