Tydzień moim okiem (5)

 Waszym oczom ukazuje się subiektywne podsumowanie minionego tygodnia.  Nie spodziewajcie się suchych faktów. Będzie to raczej luźny komentarz do niektórych wydarzeń z upływających siedmiu dni.

Dzisiaj zaczniemy od końca, czyli  zwycięstwa Legii w Deyna Cup. Fajna rzecz, taki turniej. Ludzie przyszli, pośpiewali, ponudzili się. Na boisku piknik. Mecze toczone były w bardzo sennym tempie, a sytuacji po obu stronach wyraźnie brakowało.  Mistrz Brazylii przyjechał czwartym składem, triumfator z Serbii drugim. No nic, to i tak lepsze niż sparing z drużynami takiego samego pokroju przy puściutkich trybunach.

O grze warszawiaków zbyt wiele dobrego powiedzieć nie można. W obu meczach sprawiali nieco lepsze wrażenie od rywali, ale grali tak jak zawsze. Nieprzekonująco.

Podobał mi się Raphael Augusto. Może i jest słaby fizycznie, ale umiejętności ma na bardzo wysokim poziomie. Jednak co z tego przecież w naszej bardzo wymagającej lidze należy mieć jeszcze perfekcyjne przygotowanie fizyczne. Zagra kilka meczów i poleci. A za kilka lat usłyszymy, że były legionista strzela w Pucharze Konfederacji.

Słyszałem, że Urban powiedział, iż Henrik Ojaama ” nie jest wirtuozem techniki i gry kombinacyjnej, cechuje go raczej walka i nieustępliwość”. O tak, już czuję jaki to musi dobry zawodnik.  Wedle mojej opinii, skrzydłowy (nie mówiąc już o klasycznej „dyszce”), który ma być atutem na poziomie międzynarodowym  musi dysponować dobrą techniką, zmysłem do małej gry. Typowy walczak to może pograć na defensywnym czy ewentualnie na obronie. Ale nie na skrzydle. Samym charakterem Legia niczego wielkiego nie osiągnie. Pytanie, czy ktokolwiek wcześniej go obserwował. Jeżeli tak, to na pewno powinien dostrzec niedostatki w technice u Estończyka

Daisuke Matsui w Lechii. Jeżeli tylko będzie mu się chciało, da totalnie pozytywnego kopa drużynie znad Bałtyku. Pamiętam jak testowała go swego czasu Legia. Oglądałem skróty sparingów warszawskiej ekipy i bardzo żałowałem, że nie doszło wtedy do transferu. Czułem, że polski klub traci super grajka. Niby ostatnio kopie coraz gorzej i coraz mniej prestiżowo, ale technikę ma bajeczną, a jak dużo kolorytu doda zbieraninie Probierza pokazał już w pierwszym sparingu. Błyskotliwy, lubujący się w niekonwencjonalnych zagraniach.

Siejewicz nagrany u bukmachera. Nieważne co obstawiał, nieważne jak; do widzenia. Rozumiem, jeśli rzeczywiście by go podkusiło (Radwańska, sensacyjny Janowicz, można dorobić)  i by zagrał przez neta. Postąpiłby niezgodnie z zapisami umowy, zrobiłby źle, ale miałby święty spokój, bo prawdopodobnie nikt by się o tym nie dowiedział. Z drugiej strony wątpię, aby to rzeczywiście była Radwańska. Raczej czuję, że chodzi o mecz, który miał prowadzić. Żółte, czerwone kartki, te sprawy. Wydawał się całkiem fajnym gościem, ale nie jest mi go szkoda w najmniejszym stopniu. Sam jest sobie winny.

Borussia się wzmacnia. Mchitarian, Aubameyang. Super nazwiska, ale Lewy na ławce nie skończy. Albo – wbrew zapowiedziom Kloppa –  odejdzie jeszcze w tym okienku (w ostatnim dniu, rzutem na taśmę, aczkolwiek nie do FCB) albo zostanie i dalej będzie grał w pierwszym składzie. Jurgen jest gościem, który rzeczywiście go szanuje i myślę, że jeżeli tylko Lewy będzie w dobrej dyspozycji, to on będzie grał w podstawowej jedenastce. Robert, nawet jeśli zostanie, wcale się nie zepsuje, nie zniszczy, a ewentualne mistrzostwo (mission impossible?) czy ewentualne sukcesy w Lidze Mistrzów mogą nawet przekonać go do zmiany decyzji. Pytanie, czy Kucharski ją zmieni, bo odnoszę wrażenie, że w kwestii transferu to od niego więcej zależy niż od samego Roberta?

Zakończymy mniej pozytywnym akcentem. Polska 75 w rankingu FIFA. I śmiem twierdzić, że ono rzeczywiście odwzorowuje poziom naszej kadry. Bo o ile potencjał mamy bardzo duży, a sami piłkarze grają na niezłym poziomie, o tyle jako drużyna znaczymy tyle, co nic. Węgry by nas powiozły, Słowenia i Rumunia również, a kto wie, być może i Albania.


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl