Vive Targi Kielce poza Ligią Mistrzów

Rhen Neckar Loewen wygrało z Vive Targami Kielce 27:23 w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych i awansowało do ćwierćfinału. Kielczanom do wyeliminowania przeciwników zabrakło jednej bramki.

Uros Zorman i Denis Buntić, Vive Targi Kielce

RNL – VTK 27:24 (16:14)
Wynik dwumeczu: 55:55 ( 1. mecz 28:32)
Awans: Rhein Neckar Loewen
Niklas Landin 3 obronione karne (3/5)

Pierwsze 10 minut należało do bramkarza Lwów Niklasa Landina, który wybronił kilka rzutów kielczan z czystych pozycji. W związku z tym w 11. minucie gospodarze prowadzili 5:3 i 6:4, W 18. minucie Vive miało doskonałą okazję do wyrównania. Landin zatrzymał jednak rzut karny wykonywany przez Karola Bieleckiego i gospodarze pozostali na prowadzeniu. Doskonałej formy duńskiemu golkiperowi pozazdrościł chyba Sławomir Szmal, który także wybronił rzut karny w 21. minucie, a do tego odbił też wykonaną przez jednego z rywali. Minimalna, dająca mistrzom Polski awans, różnica utrzymała się do 25. minucie. Wtedy to na 12:12 trafił Ivan Cupić. Niestety kolejne akcje ułożyły się po myśli Rhein Neckar, które szybko wróciło na dwubramkowe prowadzenie. Na przerwę zawodnicy udali się przy wyniku 16:14.

Druga odsłona zaczęła się od dwóch goli dla Lwów, przez co w 32. minucie po raz pierwszy znaleźli sie oni w lepszej sytuacji w dwumeczu. Wynik 18:14 dawał im awans. Na domiar złego w 35. minucie Landin obronił kolejnego karnego, a jego koledzy dorzucili kolejną bramkę (na 20:15). Przez kolejne minuty trwała niemoc strzelecka Vive, która mogła zakończyć się fatalnie, gdyby nie fenomenalne interwencje Sławomira Szmala. Dzięki niemu konto strzeleckie Rhein Neckar zacięło się na cyfrze "20". Mistrzowie Polski zaczęli wreszcie trafiać w 41. minucie i szybko doprowadzili do korzystnego dla nich stanu 17:21, a po kolejnych 240 sekundach przegrywali już tylko 19:21.

Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i niespełna kwadrans przed końcem bliżej ćwierćfinału znów byli Niemcy, prowadzący 24:19 i grający w liczebnej przewadze. Co więcej w 49. minucie Cupić zmarnował kolejnego karnego. Następna zmiana prowadzenia w dwumeczu miała miejsce w 52. minucie po golu na 24:21. Rhein Neckar szybko odpowiedziało jednak trafieniem na 25:21. Potem nastąpiła szybka wymiana ciosów, która doprowadziła do stanu 26:22. 

Emocje rosły z akcji na akcję. W 57. minucie gospodarze prowadzili już 27:22 i Vive musiało odrobić dwie bramki.Niestety kielczanie nie potrafili sforsować obrony gospodarzy i 50 sekund przed końcem wyniki był wciąż taki sam, a piłkę mieli rywale. Akcję udało się wybronić, podobnie jak rzucić na 23:27, ale na decydujący cios zabrakło już czasu. Sporo uwag można mieć do trenera Dujszebajewa, który nie wykorzystał przerwy na żądanie, mimo że jego zawodnicy grali w końcowce bardzo nieporadnie i przez ponad 5 minut nie potrafili pokonać Landina. 

Mimo, że w dwumeczu był remis 55:55 dalej awansowali Niemcy, którzy zdobyli więcej goli na wyjeździe. 


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/