W stolicy nikt już nie tęskni za Agentem 0

Sacramento Kings (8-27) – Washington Wizards (10-26) 133-136 (OT)

* w poprzednich dziesięciu meczach Wizards już bez Gilberta Arenasa Nick Young notował średnio 20.2 pkt. Przeciwko Kings pod koniec trzeciej i na początku czwartej kwarty zdobył dla swojej drużyny 13 punktów z rzędu, a w ogóle w trzeciej ćwiartce zdobył 18. 43 punkty w całym meczu są jego nowym strzeleckim rekordem kariery. Po transferze Agenta 0 Young zyskał więcej szans na grę i zdobywanie punktów co najbardziej lubi. Właściwie poza punktami Young nie notuje na parkiecie innych statystyk, które zasługiwałyby na wspomnienie, ale przy tej łatwości rzutu jaką posiada świetnie sprawdza się w roli snajpera.Trafił w tym meczu najwięcej trójek w karierze (7-10 3PM, 14-22 FG) w tym jedną bardzo ważną w dogrywce

* w dodatkowym czasie gry bohaterem był jednak Kirk Hinrich (14 pkt., 4 zb., 4 ast.) zdobywając wtedy sześć punktów, a ogólnie wszystkie swoje „oczka” zanotował w czwartej kwarcie i dogrywce

* mecz obu drużyn układał się bardzo dziwnie. W pierwszej kwarcie Wizards osiągnęli przewagę nawetdwudziestopunktową (36-16). W drugiej części gry Kings rozpoczęli pościg od runu 12-0, który skończył się na 35-10 i prowadzeniu do przerwy 56-54. W kolejnej kwarcie popisał się Young i Wiz wygrali ją 40-27. W czwartej ćwiartce Wizards prowadzili dość pewnie (125-119) aż do ostatniej minuty kiedy przez swoją niefrasobliwość stracili prowadzenie i dali trafiać Francisco Garcii (26 pkt., 9-17 FG). Na 3.6 sek. przed końcem Eugene Jeter (8 pkt., 11 ast., 4 zb.) doprowadził do remisu po 126.  Wygranej w regulaminowym czasie gry nie był w stanie zapewnić John Wall, który nie trafił jumpera równo z syreną

* Wizards zdominowali zdecydowanie walkę na tablicach zbierając 55 piłek przy 40 Kings. Najwięcej „desek” zaliczył Andray Blatche (13zb., 16 pkt.), który pod koniec czwartej kwarty nabawił sie kontuzji barku i nie powrócił już na parkiet

* w pojedynku czołowych debiutantów tego sezonu John Wall (22 pkt., 6-19 FG, 9 ast., 6 zb.) spisał się zdecydowanie lepiej niż DeMarcus Cousins (10 pkt., 4-19 FG, 8 zb.). Wall ma jednak jeszcze pewne problemy z grą w ataku pozycyjnym. Podczas kontrataków odnajduje się wspaniale dzięki swojej szybkości to podczas rozgrywania akcji dłużej czasami brak mu pomysłu na rozegranie. Cousins notował w ostatnich meczach świetne statystyki, ale tym razem zupełnie nie radził sobie grając przeciwko JaVale McGee (10 pkt., 11 zb.) i Blatchowi. Zbyt często wdaje się w kozłowanie na półdystansie kiedy mógłby rzucać z czystej pozycji. Natomiast kiedy ma okazję do zagrania 1 na 1 z wolniejszym rywalem próbuje rzucać z piątego metra co jeszcze nie jest jego najsilniejszym punktem.

* Kings udane pościgi w drugiej i czwartej kwarcie zawdzięczają głównie dzięki Garcii, Landry’emu (23 pkt., 5 zb., 3 prz. z ławki) i Beno Udrihowi, który pod nieobecność Tyreke Evansa za każdym razem staje się liderem zespołu. Tym razem zanotował 26 punktów, 6 asyst i 4 zbiórki.

* bardzo podoba mi się to jak w barwach Wizards gra Rashard Lewis. Pamiętając jego mecze w tym sezonie w koszulce Magic ciężko mi uwierzyć, że ten skrzydłowy potrafi powalczyć na tablicach, zagrać tyłem do kosza w izolacji, a nie stać tylko za linią za trzy lub wychodzić po zasłonach i czekać na podania partnerów. W tym spotkaniu zaliczył 16 punktów (7-11 FG), 10 zbiórek, 6 asyst i 2 przechwyty

W dwóch meczach, które skończyły się o podobnej porze co ten opisany wyżej Pacers wygrali z 76ers 111-103, a Spurs pokonali 107-96 Wolves.

* trzech graczy Indiany z pierwszej piątki zanotowało przynajmniej 20 punktów. Granger (27 pkt., 10-17 FG), Collison (21 pkt., 13 ast.) i Dunleavy (20 pkt.) rozbili niemal w trójkę Philadelphię

* w barwach 76ers fatalne spotkanie rozegrał szykowany do wymiany Andre Iguodala (33 min., 1 pkt., 0-7 FG)

* Kevin Love zanotował kolejne double-double. Tym razem zaliczył 20 punktów i 20 zbiórek

* najlepszym strzelcem Spurs był Manu Ginobili zdobywca 19 punktów.

* 12 punktów i 13 asyst zanotował Tony Parker


pubsport.pl
gladysh
Student AWF Wrocław, trener piłki nożnej i jej fan. Miłośnik NBA. Prowadzę bloga enbijejowo.blox.pl
http://enbijejowo.blox.pl/html