Wejście nakładką: ach te pieniądze

„Fakt” krzyczy – „milion złotych za rezerwowego”. Kamil Późniak, sprowadzony zimą do Lechii Gdańsk z GKSu Bełchatów został przesunięty do drużyny rezerw. Gazeta wyliczyła, że kosztował on łącznie około miliona złotych. Teraz pomocnik będzie niepokoił obrońców takich tuzów jak Pogoń Barlinek, czy Gryf Tczew. Potwierdza się to co już niedawno tutaj pisałem – w polskiej piłce są za duże pieniądzę, zdecydowanie za duże. Nic dziwnego, że tak często lądują w błocie. 

Za pieniądze, które klub wydał na Późniaka, prawdopodobnie można utrzymać jego nową drużynę przez cały sezon. Późniak to podobno kozioł ofiarny, winny fatalnych występów Lechii, tylko jakim cudem można go obwiniać o cokolwiek związanego z piłką nożną, kiedy ten zagrał w tym sezonie 9 minut w Ekstraklasie i 45 w Pucharze Polski? Przecież on nawet nie zdążył nic zepsuć.

Dobre wieści płyną natomiast z Łodzi. ŁKS wraca na swój stadion. Dobiegnie końca jeden z najbardziej absurdalnych okresów w stadionowej historii polskiej ligi. Po pierwsze – klub rozgrywał mecze 50 km poza miastem, chociaż pod nosem ma stadion lokalnego rywala, spełniający ekstraklasowe wymogi. Po drugie – w Bełchatowie ŁKS organizował imprezy rekreacyjne – na które mógł wpuścić 999 osób. Tylko na taką formę zgodziła się policja. Faktycznie, patrząc na mecze jakie ŁKS zdążył rozegrać na stadionie GKSu, to można mówić o rekreacji. Kilku starszych panów (Saganowski, Mięciel, Adamski, Wyparło) postanowiło sobie z młodzieżą pograć rekreacyjnie w „”gałę”, a że trafili akurat na mecz ekstraklasy, to już nie ich wina…

 


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/