Wejście nakładką: jak jest po niemiecku Orlik?

Dziś będziemy kopać leżącego, no ale sam się prosi i do tego udaje, że wciąż stoi. PZPN ustalił, że niedługo nasza reprezentacja zmierzy się z Białorusią w Niemczech. „Fakt” pisze, że to „sprężyna” TVP, które nie chce zapłacić za produkcję sygnału z tego meczu. 

W skrócie sytuacja wygląda tak – firma Sport Five, która z tylnego fotela rządzi polską piłką załatwiła sparing z całkiem przyzwoitym ostatnio rywalem. Wszystko byłoby wporzo, gdyby nie umowa z TVP zakładająca, że część z meczów kadra MUSI zagrać na wyjeździe. Wtedy to za produkcję sygnału płaci Sport Five, a nie TVP. To podobno stary układ między dwiema firmami i przedstawiciel SV mówi, że nic na to nie poradzą. Ciekawe czy kiedykolwiek słyszeli pojęcie renegocjacji umowy. Szczerze mówiąc nawet nie obchodzi mnie ta plątanina – jak TVP nie chce pokazywać meczu domowego, na ładnym wypełnionym stadionie to niech się odwali od meczów kadry. Znajdą się inni, którzy pokażą to z ochotą i sto razy lepiej. Przynajmniej odpoczniemy od Szpakowskiego, który w skali „leśności” bije ostatnio nawet dziadków z PZPN. Aha, skoro już jesteśmy przy tej instytucji – cała sprawa pokazuje ile oni mają do powiedzenia. Podpisali sobie umowy, grzeją się wszyscy w finansowym ciepełku kominka o nazwie „repreznetacja Polski”, a gdzie jest kibic?

Głupotę całej sprawy wspaniale demaskuje pewien paradoks – oto zamiast zaserwować telewidzom produkt (najprawdopodobniej dziadowski) w pięknym, ozdobnym opakowaniu, telewizja rzuci nam szare kartonowe pudło. No bo przecież nikt nie wierzy, że wynajmą tam w Niemczech jakiś fajny stadion. Obym się mylił, ale pewnie pójdą na łatwiznę i wynajdą jakiegoś orlika, a raczej „adlerka”. Ktoś tam już zresztą wspominał o przedmieściach Frankfurtu…

Tak na marginesie zastanawiam się czy Franciszek Smuda ma w kontrakcie zapisaną klauzulę – „będę robił debila z kibiców i dziennikarzy i bronił PZPN-u aż po grób nawet gdy robi głupoty większe niż ja mówię”. W dzisiejszym wywiadzie dla Interii Franz stwierdził, że w Gelsenkirchen nie zagramy, bo Niemcy mają grać w pobliżu i mogło by  dojść do starć „skupisk kibiców” z różnych krajów. Franek, zacytuję tutaj jednego polityka „pierdolisz, nie było Cię tam”, a nawet jak byłeś to i tak nic Ci to nie dało.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/